Chuć i nierząd

Chuć i nierząd

W ten weekend jestem w Warszawie. Nadaję ze stolicy. Jeszcze dwa zjazdy i koniec, zaczynam nerwowo odliczać. Do stolicy oczywiście przyjechałam pociągiem. Kolej jak zwykle nie zawiodła, przyjechaliśmy z kilkuminutowym (tylko!!!) opóźnieniem. Ponad sześć godzin w pociągu. Dupa nie powiem do czego mi przyrosła. I jak słucham w TV, że za dwa lata pociąg zWięcej oChuć i nierząd[…]