Wolna chata

Wolna chata

Weekend spędziliśmy z Mężusiem w Warszawie. Jajo zażądało wolnej chaty. Obchodziło urodziny z przyjaciółmi. Są ferie, więc przez tydzień próbowałam z tym moim Jajem rozmowy toczyć na bardzo poważne tematy, bo ta wolna chata przyprawiała mnie o gęsią skórkę. Towarzystwo miało być mieszane, ponadto w większości znane mi tylko z opowieści. Jakiś taki dyskomfort czułam.Więcej oWolna chata[…]