Puerezento

Puerezento

Lubicie książki Joanny Bator? Ja mam do autorki duży sentyment, bo recenzją jej powieści „Ciemno prawie noc” zdobyłam kiedyś tytuł „Obywatelskiego dziennikarza roku” (w kategorii recenzje). Nie pamiętam dokładnie kiedy to było, ale za to mam ciągle w pamięci wrażenia z lektury. Potem próbowałam czytać inne powieści Bator, jednak już żadna mnie tak nie poruszyła.Więcej oPuerezento[…]

Zapraszam na spotkanie

Zapraszam na spotkanie

Już pewnie kiedyś pisałam, że przyjaźnię się z Anitą Scharmach – pisarką mieszkającą w Gdyni. A dziś wspominam o tym, ponieważ w najbliższy piątek będę miała zaszczyt poprowadzić jej spotkanie autorskie. To będzie pierwsze nasze wspólne wystąpienie. Co prawda ja będę tylko osobą prowadzącą, ale bardzo się cieszę. I nie mogę się doczekać, bo AnitaWięcej oZapraszam na spotkanie[…]

Międzynarodowe Targi Książki

Międzynarodowe Targi Książki

Dzisiaj krótko, bo zaczęło się największe święto bibliofilów – Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie. Kiedyś uczestniczyłam w nich jako czytelniczka, obecnie jestem w podwójnej roli – doszła jeszcze rola autorki, z czego oczywiście się bardzo cieszę. Jeżeli będziecie na targach, to serdecznie zapraszam na spotkanie ze mną. Będę w sobotę przy dwóch stanowiskach: 13.00 −Więcej oMiędzynarodowe Targi Książki[…]

Warsaw Book Show

Warsaw Book Show

Dzisiaj wyruszam w kierunku stolicy. W Nadarzynie w ten weekend jest Warsaw Book Show. Jeżeli jesteście z Warszawy, to warto wiedzieć, że z centrum będą jeździły darmowe autobusy do Nadarzyna. Kto więc kocha książki, powinien się wybrać. Przeglądając harmonogram imprezy, zauważyłam, że to również całkiem niezła gratka dla miłośników gier komputerowych i fantastyki. Nigdy wcześniejWięcej oWarsaw Book Show[…]

Maltretował ręce i nogi

Maltretował ręce i nogi

Kiedy pisałam „Na dnie duszy”, namiętnie czytałam „Bestiariusz słowiański” (Pawła Zycha i Witolda Vargasa) w poszukiwaniu odpowiedniego złego ducha do mojej książki. I tak znalazł się w niej kłobuk w postaci czarnej kury – upostaciowione zło, które zawsze daje pretekst, by zrzucić na nie winę, jeżeli dzieje się coś strasznego. Wtedy możemy śmiało powiedzieć, żeWięcej oMaltretował ręce i nogi[…]

Zabiła pasierbicę i upozorowała gwałt

Zabiła pasierbicę i upozorowała gwałt

Kojarzycie sprawę Rity Gorgonowej? To jeden z najgłośniejszych procesów sprzed wojny. Na pewno budzi zainteresowanie. Wyobraźnia działa. Gorgonowa nigdy nie przyznała się do zbrodni. Być może to nie ona dokonała morderstwa. Kto wie? Działanie opinii publicznej było wówczas tak silne, że nie wiadomo, czy faktycznie zasłużyła na karę. Zgodnie z tym, co podają źródła, GorgonowaWięcej oZabiła pasierbicę i upozorowała gwałt[…]

Kobiety

Kobiety

Dzień Kobiet za nami. Świętowaliście? Mój mężczyzna poległ w łóżku i to nie w romantyczno-erotycznym nastroju. Zmiękł, bo zaczął brać leki. Okazało się, że organizm sam chyba sobie nie poradzi z chorobą. No, ale o kwiatku dla mnie i dla Babci pamiętał. Jajo dostało „piniądz”, by sobie poszło na dobry obiad. Wszystkie kobiety w domuWięcej oKobiety[…]

Komu “Na dnie duszy”?

Komu “Na dnie duszy”?

Mam! Mam! Mam! Jutro premiera, dziś walentynki, więc okazja doskonała do ogłoszenia konkursu. A jest o co powalczyć, bo książka jest przepięknie wydana. Sama pcha się w dłonie! Mam do rozdania dwa egzemplarze „Na dnie duszy”. Zasady konkursu są następujące: Konkurs trwa od 14.02.2018 r. do 18.02. 2018 r. (do godz. 15.00). Ogłoszenie wyników –Więcej oKomu “Na dnie duszy”?[…]

Jak obuchem w głowę

Jak obuchem w głowę

Premiera już za trzy dni! Jednak warto wiedzieć, że „Na dnie duszy” już jest! Ja co prawda jeszcze nie widziałam, ale powieść przed niedzielą powędrowała do księgarń. Empik już wysyła, Aros również. Mam nadzieję, że do mnie dzisiaj książki też dotrą, więc w środę będzie konkurs. Musi być, taka tradycja. A ja przy okazji muszęWięcej oJak obuchem w głowę[…]

Zło w postaci kłobuka

Zło w postaci kłobuka

Pewnie domyślacie się, że moje ostatnie dni są wypełnione cyframi. Odliczam. Zostało już sześć dni do premiery. Przy odrobinie szczęścia książki dotrą do mnie może już dzisiaj. Wyjechały z drukarni! Oczywiście przebieram nogami, bo za chwilę wezmę moje kolejne „dziecko” w dłonie. To jedno z najpiękniejszych uczuć, kiedy opowiedziana historia nagle się materializuje. To „nagle”Więcej oZło w postaci kłobuka[…]