Fajnie być mamą

Fajnie być mamą

Zbliża się Dzień Matki. Jedno z moich ulubionych świąt. I tak sobie z Jajem wspominałyśmy, jakie mi niespodzianki robiła. Pamiętam, jak kiedyś kupiłam sobie ładną koszulkę nocną. Taką seksi, chyba szyfonową. Miała szary kolor i jakieś cętki. Bardzo ją lubiłam. Pewnego razu nie mogłam znaleźć tej koszulki. Obszukałam wszystkie zakamarki, kosz z praniem. Nie ma.Więcej oFajnie być mamą[…]

Jajo filmowiec

Jajo filmowiec

Wiem, wiem. Jestem monotematyczna i jak się do czegoś przykleję, to nie ma zmiłuj. No, ale cóż zrobić, jeżeli ze mnie emocjonalny człowiek, który cieszy się ze swojej pracy. Jajo nakręciło mi krótki film – zapowiedź “Niebieskich motyli”. Zachęcam do obejrzenia. To zaledwie 32 sekundy, więc niewiele, a cieszy bardzo! Książka oczywiście jest już wWięcej oJajo filmowiec[…]

Jesienne nastroje

Jesienne nastroje

Jak sobie radzicie z jesienną melancholią? Właśnie spostrzegłam, że jest połowa listopada. Za oknem szaro, buro i ponuro, w dodatku cały czas coś siąpi z nieba. Nic się nie chce. Cały weekend na leniwo. Nawet pisanie szło niemrawo. Ale muszę Wam napisać, że obecnie pracuję nad książką z Jajem. Aż dziw bierze, że udało miWięcej oJesienne nastroje[…]

I już po…

I już po…

Czas najwyższy pochwalić się Jajem, bo dawno o Jaju nic nie było. A sytuacja przedstawia się w następujący sposób. Jajo skończyło studia, obroniło pracę licencjacką… UWAGA! … z wyróżnieniem. Dumna więc ja matka. Upajam się oczywiście myślą, że inteligencję to się ma po mamusi. Nikt mi nie zabroni, mogę rosnąć w dumę. Niedługo kończy sięWięcej oI już po…[…]

Ignoranci

Ignoranci

Byliśmy wczoraj w teatrze na tanecznym spektaklu. Specjalistami od tańca nie jesteśmy i nie ma co udawać, że się na tym znamy. No, ale chcieliśmy zobaczyć coś nowego… I zobaczyliśmy. Pierwszy raz w życiu widziałam taniec bez muzyki. Cisza w teatrze była bardzo przejmująca. Ponadto tancerka była naga. No… prawie, bo miała na sobie rozpiętyWięcej oIgnoranci[…]

Na własnej piersi…

Na własnej piersi…

Wczoraj miałam głupawkę. A przyznam, że w ostatnim czasie mam ich niewiele. Wszystko przez Jajo. Siedziałam w swoim pokoju i pilnie pracowałam nad książką. Wydawało mi się, że mam rewelacyjny pomysł. Po prostu klękajcie narody. – O czym piszesz? – pyta Jajo, a ja z dumą opowiadam. Niestety, czym więcej słów wypowiadam, tym niżej sąWięcej oNa własnej piersi…[…]

Takie cuda tylko u nas

Takie cuda tylko u nas

Pisałam już nie raz o tym, że mamy inteligentne koty. Szczególnie Pepuś jest mądry. I w ostatnich dniach to potwierdził. Okazuje się, że nikt z nas nie podejrzewał go o taką mądrość i przebiegłość. A było to tak: Codziennie mamy otwarte drzwi balkonowe na taras. Stamtąd jest oczywiście prosta droga do ogródka, w którym brykająWięcej oTakie cuda tylko u nas[…]

Tak jakoś błysnęło i przeleciało

Tak jakoś błysnęło i przeleciało

I mamy wreszcie marzec. Przyznam szczerze, że w tym roku zima mi przeszła gdzieś z boku. Byłam tak zajęta przeprowadzką rodziców i załatwianiem różnego rodzaju spraw z tym związanych, że nawet nie zauważyłam, kiedy minął grudzień, styczeń i luty. Chyba ocknęłam się w tym tygodniu, bo Jajo miało urodziny. Moje malutkie Jajeczko skończyło właśnie 23Więcej oTak jakoś błysnęło i przeleciało[…]

Jest duma

Jest duma

Każdy rodzic dumny jest ze swojego dziecka (no, prawie każdy). Fajnie jest, gdy dziecko daje nam ku temu powody. Oczywiście nie musi robić nic genialnego, ważne, żeby było po prostu dobrym i przyzwoitym człowiekiem. Kiedy moje Jajo zadzwoniło kilka dni temu z informacją, że postanowiło rozpocząć pracę w ramach wolontariatu w jednej z fundacji ratującejWięcej oJest duma[…]

Kciuki niezbędne

Kciuki niezbędne

Pierwszy raz, odkąd prowadzę blog, mam totalną pustkę. Nie wiem, co Wam napisać, bo wiadomo, że wszystkiego nie mogę. Staram się panować na swoim ekshibicjonizmem i powstrzymywać się przed wylewaniem wszystkich emocji na klawiaturę. A moje myśli zostały zdominowane przez strach o Jajo. Dzisiaj czekają nas ważne badania. Martwię się i chyba nie jestem wWięcej oKciuki niezbędne[…]