Żelazny szop pracz z nożem w dłoni

Żelazny szop pracz z nożem w dłoni

Czy staruszkom można wierzyć? Oto jest pytanie! Wczoraj ubierałam się do wyjścia, bo miałam w planie jechać z Jajem na zakupy. Takie zwyczajne związane z rozpoczęciem jesieni i roku akademickiego: kurtka, buty, jakiś sweterek. Nagle słyszę, że coś skrobie u seniorki w pokoju. Zaglądam i widzę: Babcia stoi nad deską do prasowania. W jednej dłoniWięcej oŻelazny szop pracz z nożem w dłoni[…]

Wesołe jest życie staruszki

Wesołe jest życie staruszki

Czasami się zastanawiam, z czego moja babcia ma żołądek. Bo na pewno ma inny niż reszta rodziny. Wczoraj z Jajem przeżyłyśmy szok. Ja mniejszy, Jajo większy. Jajo ma kilka fobii, niektóre związane z jedzeniem, więc ono dostało większego wytrzeszczu oczu. W sobotę robiłam jajecznicę i miałam pokroić najpierw kiełbasę. Wyjęłam ją z lodówki, ale gdyWięcej oWesołe jest życie staruszki[…]

Babcia krytyk literacki

Babcia krytyk literacki

Uśmiecham się do monitora, kiedy piszę ten post. Moja Babcia skończyła czytać powieść Anity Scharmach „Sukces rysowany szminką”. Dostałam książkę od autorki, bo przyznać muszę, że się przyjaźnimy i między innymi z tego powodu regularnie spotykamy się w Gdańsku w naszej ulubionej restauracji. Mamy wtedy chwilę dla siebie i oczywiście nie zdarzyło się, byśmy czułyWięcej oBabcia krytyk literacki[…]

Obnażam się

Obnażam się

Dzisiaj będzie bardzo osobiście. Obnażam się niczym ekshibicjonistka. Uwaga, bo odkrywam poły płaszcza, a tam sami wiecie co. Pamiętacie, jak dokładnie trzy lata temu pisaliście mi w komentarzach, że wzięcie seniorki pod nasz dach, to nie najlepszy pomysł? Bo ja to dobrze pamiętam. Tłumaczyłam, że nie ma wyjścia, bo faktycznie sytuacja była trudna. Jak sięWięcej oObnażam się[…]

Łóżko, pot i otarcie

Łóżko, pot i otarcie

To był gorący weekend. Spędziliśmy go w łóżku. Szał ciał, pot lał się strumieniami. Zafundowaliśmy sobie piękny trójkącik: ja, Sławek i wirus. No, od czasu do czasu dołączał do nas jeszcze Nutuś. Ostatnio tak nas rozłożyło rok temu. Teraz mieliśmy zabezpieczenie w sokach przygotowanych latem, ale i tak nieźle nas sponiewierało. A dzisiaj mam spotkanieWięcej oŁóżko, pot i otarcie[…]

Tyle mojego

Tyle mojego

Moja Babcia po raz kolejny stwierdziła, że ma nieudolną wnuczkę. No, czas chyba się z tym pogodzić. Babcia jest lekomanką, stwierdzam to z pełną odpowiedzialnością. Największą radość sprawiają jej nowe tabletki i inne medykamenty. Nieważne na co. Zawsze znajdzie się schorzenie, na które można je zastosować. Tabletki, maści, kremy, czopki i inne wynalazki. Jeżeli któraśWięcej oTyle mojego[…]

Sierściuch na gigancie

Sierściuch na gigancie

Gdyby ktoś był zainteresowany, co słychać u Babci Żelaznego Szopa Pracza, to donoszę, że po złamaniach ani śladu. Nie ma też śladu po wnioskach, które powinna wyciągnąć ze swojego wypadku. Seniorka znów prowadzi życie na krawędzi, doprowadzając nas do palpitacji serca. Oczywiście dalej wszystko wie najlepiej i robi po swojemu, według zasady „bo ja takWięcej oSierściuch na gigancie[…]

Czasami wymiękam

Czasami wymiękam

Nie miałam zamiaru dziś znów pisać o Żelaznym Szopie Praczu, ale w niedzielę pomyślałam, że ja jestem z innej planety i nie nadaję na tych samych falach co nasz domowy Szop Pracz. To był ciężki weekend. Seniorce się wydaje, że może biegać. Wczoraj chciała wyrzucać śmieci! A u nas, żeby dojść do pojemnika, trzeba pokonaćWięcej oCzasami wymiękam[…]