Przedstawienie trwa

Przedstawienie trwa

U nas oczywiście przedstawienie trwa i trzeba przyznać, że robi się coraz ciekawiej. Babcia rozmawia z telewizorem, bo jest pewna, że ją widzą ci z ekranu. Ostatnio pytała biskupa, czy jej też dziękuje i kiedy będzie msza w Ostródzie. Podobno jej odpowiedział, więc jest potwierdzenie, że ją słyszał i widział. Za to ja wczoraj usłyszałamWięcej oPrzedstawienie trwa[…]

Maseczki na nos na noc!

Maseczki na nos na noc!

Nie rozumiem narzekania, że trzeba nosić maseczki. Że niby niewygodnie, że ciśnie, że dusi, że… A nasza seniorka słucha w TVP, że trzeba nosić, więc nosi. Wzór obowiązkowości. A że nie wychodzi z domu, to nic nie szkodzi. Mus to mus. Jakiś czas temu zaczęła wsuwać na dłonie rękawiczki. Tłumaczyłam jej, że w domu nieWięcej oMaseczki na nos na noc![…]

Telewizja nas podgląda

Telewizja nas podgląda

Niestety chyba u mojej babci zaczyna się demencja. Strach więc pomyśleć o tym, co nas czeka. Póki co bywa śmiesznie, bo seniorka zadaje nam sporo ciekawych pytań. – Czy ja, kiedy oglądam telewizję, to oni mnie widzą? Bo ja nie wiem, czy mogę się przebierać, kiedy mam włączony telewizor. – Nie, nie widzą cię. MożeszWięcej oTelewizja nas podgląda[…]

Żelazny szop pracz w akcji

Żelazny szop pracz w akcji

Pisałam kiedyś o tym, jak babcia wyszorowała nam emaliowany czajnik. Nie było nas w domu, a seniorka zabrała się za swoje porządki i kiedy wróciliśmy, czajnik świecił się jak psu… wiadomo co. Oniemiałam, gdy zobaczyłam, że jest srebrny i wypucowany. No, ale zaraz trzeba było kupić nowy, bo od tego szorowania przeciekał na spawach. BabciaWięcej oŻelazny szop pracz w akcji[…]

Ręce opadają

Ręce opadają

Wiecie co? Ręce mi dziś opadły. Moja babcia wczoraj doznała oświecenia, że jak epidemia, to zaraz zabraknie leków albo zamkną apteki, a jej się właśnie kończą. No to wystraszyłam się również i choć zakładałam, że posiedzę w domu, to jednak odziałam się i ruszyłam do miasta. Pieszo, bo i dla zdrowia spacer dobrze zrobi, aWięcej oRęce opadają[…]

Wirusy szaleją, a babcię zew natury wzywa

Wirusy szaleją, a babcię zew natury wzywa

Wokół szaleje wirus, telewizja straszy, ludzie zapasy robią i nie wiadomo, czy już wpadać w panikę, czy jeszcze się wstrzymać. Żarty żartami, a to poważna sprawa. Babcia też próbuje to zrozumieć. Kiedy dowiedziała się z telewizji, że jest koronawirus, wpadła w histerię. Zawodziła i płakała, ledwo ją uspokoiliśmy. Jednak trzy dni później był u niejWięcej oWirusy szaleją, a babcię zew natury wzywa[…]

“Masłowa” recepta na długowieczność

“Masłowa” recepta na długowieczność

Pomilczałam, pooddychałam, więc można dalej ciągnąć swój wózek z kłopotami. Może nawet podładowałam bateryjki, bo w minionym tygodniu gościliśmy u siebie narzeczonego Jaja. Oczywiście postarałam się jako polska mama i zrobiłam pierogi i gołąbki, takie jakie mój potencjalny zięć lubi najbardziej. Wczoraj jednak odwieźliśmy go na lotnisko i pofrunął do ciepłych krajów. A Jajo będzieWięcej o“Masłowa” recepta na długowieczność[…]

Cierpi za miliony

Cierpi za miliony

Dzisiejszy post z opóźnieniem, bo wczoraj było tyle emocji, że nie dałam rady. Trzeba było ochłonąć. Miałam spotkanie autorskie podczas Starogardzkiego Dnia Książki, którego byłam głównym gościem. A preludium do spotkania zapewniła babcia, bo jak dowiedziała się, że na kilka godzin wyjeżdżamy z domu, wpadła na pomysł, by zawieźć ją do taty. Wyjaśniłam jej, żeWięcej oCierpi za miliony[…]

Starcie geniuszy

Starcie geniuszy

Dobrze, że mam Was, bo od czasu do czau ktoś pacnie w rozczochraną i przypomni, że nie ma postu, choć jest piątek. A ja muszę się przyznać, że piątek wziął mnie z zaskoczenia. Cały tydzień miałam bardzo pracowity. W niedzielę przecież spotkanie w Starogardzie, a muszą być leniusiołki dla dzieci, bo bez leniusiołków ani rusz.Więcej oStarcie geniuszy[…]