Odczepcie się od Ani!

Odczepcie się od Ani!

W piątek ja – bohaterka domu, pomalowałam kuchnię. Zaczęłam na spokojnie w środę. Akurat Jajo było w domu przez kilka dni, więc mi pomogło powynosić rzeczy. Potem pomalowałam sufit. Musiał oczywiście wyschnąć, więc zajęłam się innymi sprawami, między innymi pomaganiem tacie w opiece nad mamą. W czwartek rano pomalowałam sufit jeszcze raz, więc znów musiałWięcej oOdczepcie się od Ani![…]

Bywa wesoło

Bywa wesoło

W poniedziałek nie dałam rady napisać postu. Jakoś tak czas przecieka mi pomiędzy palcami. Jak wiecie, przeprowadziłam już rodziców i powoli próbujemy wejść w jakiś rytm. Na szczęście mama ma ostatnio dobry humor. Cały czas się śmieje. Jest jak malutkie dziecko, ale przynajmniej radosne. Nawet mimika twarzy się jej zmienia, kiedy się cieszy. Mało wWięcej oBywa wesoło[…]

Jak ptaszek…

Jak ptaszek…

Podejrzewam, że jesteście ciekawi, co słychać u seniorki. Czasami mnie zaskakuje. Siedzę któregoś dnia w kuchni i słyszę, jak babcia rozmawia przez telefon. − Ja odkąd się do wnuczki przeprowadziłam, to nie mam apetytu. Jem jak ptaszek… I w tym momencie się zakrztusiłam, parskając śmiechem. Babcia mogłaby być przykładem doskonałego apetytu. Na śniadanie wciąga trzyWięcej oJak ptaszek…[…]

Żelazny szop pracz z nożem w dłoni

Żelazny szop pracz z nożem w dłoni

Czy staruszkom można wierzyć? Oto jest pytanie! Wczoraj ubierałam się do wyjścia, bo miałam w planie jechać z Jajem na zakupy. Takie zwyczajne związane z rozpoczęciem jesieni i roku akademickiego: kurtka, buty, jakiś sweterek. Nagle słyszę, że coś skrobie u seniorki w pokoju. Zaglądam i widzę: Babcia stoi nad deską do prasowania. W jednej dłoniWięcej oŻelazny szop pracz z nożem w dłoni[…]

Wesołe jest życie staruszki

Wesołe jest życie staruszki

Czasami się zastanawiam, z czego moja babcia ma żołądek. Bo na pewno ma inny niż reszta rodziny. Wczoraj z Jajem przeżyłyśmy szok. Ja mniejszy, Jajo większy. Jajo ma kilka fobii, niektóre związane z jedzeniem, więc ono dostało większego wytrzeszczu oczu. W sobotę robiłam jajecznicę i miałam pokroić najpierw kiełbasę. Wyjęłam ją z lodówki, ale gdyWięcej oWesołe jest życie staruszki[…]

Babcia krytyk literacki

Babcia krytyk literacki

Uśmiecham się do monitora, kiedy piszę ten post. Moja Babcia skończyła czytać powieść Anity Scharmach „Sukces rysowany szminką”. Dostałam książkę od autorki, bo przyznać muszę, że się przyjaźnimy i między innymi z tego powodu regularnie spotykamy się w Gdańsku w naszej ulubionej restauracji. Mamy wtedy chwilę dla siebie i oczywiście nie zdarzyło się, byśmy czułyWięcej oBabcia krytyk literacki[…]

Obnażam się

Obnażam się

Dzisiaj będzie bardzo osobiście. Obnażam się niczym ekshibicjonistka. Uwaga, bo odkrywam poły płaszcza, a tam sami wiecie co. Pamiętacie, jak dokładnie trzy lata temu pisaliście mi w komentarzach, że wzięcie seniorki pod nasz dach, to nie najlepszy pomysł? Bo ja to dobrze pamiętam. Tłumaczyłam, że nie ma wyjścia, bo faktycznie sytuacja była trudna. Jak sięWięcej oObnażam się[…]

Łóżko, pot i otarcie

Łóżko, pot i otarcie

To był gorący weekend. Spędziliśmy go w łóżku. Szał ciał, pot lał się strumieniami. Zafundowaliśmy sobie piękny trójkącik: ja, Sławek i wirus. No, od czasu do czasu dołączał do nas jeszcze Nutuś. Ostatnio tak nas rozłożyło rok temu. Teraz mieliśmy zabezpieczenie w sokach przygotowanych latem, ale i tak nieźle nas sponiewierało. A dzisiaj mam spotkanieWięcej oŁóżko, pot i otarcie[…]

Tyle mojego

Tyle mojego

Moja Babcia po raz kolejny stwierdziła, że ma nieudolną wnuczkę. No, czas chyba się z tym pogodzić. Babcia jest lekomanką, stwierdzam to z pełną odpowiedzialnością. Największą radość sprawiają jej nowe tabletki i inne medykamenty. Nieważne na co. Zawsze znajdzie się schorzenie, na które można je zastosować. Tabletki, maści, kremy, czopki i inne wynalazki. Jeżeli któraśWięcej oTyle mojego[…]