Dylematy moje i taty

Dylematy moje i taty

Staram się nie myśleć o dalekiej przyszłości i nie robię planów. Oczywiście planuję najbliższe dni, ale nic dalej. Obecnie rozważamy z tatą oddanie mamy do ośrodka dziennej opieki. Takiego przypominającego przedszkole. Dobrze by było zawieźć mamę na kilka godzin, po południu odebrać. Przyznam, że powoli brakuje nam sił. Podejrzewam u taty depresję, sama jestem wWięcej oDylematy moje i taty[…]

Wariaty jesteśmy

Wariaty jesteśmy

Czwartki częściowo mam zawsze trochę wyjęte z zawodowego życiorysu, bo wtedy nie pracuję, a opiekuję się mamą. Tata ma wolne i jedzie na działkę. Uwielbia grzebanie w ziemi, więc tam odpoczywa. A ja z mamą zazwyczaj wtedy ogarniam ich mieszkanie i gotuję. Zajęcia w kuchni odciągają mamy uwagę od tego, że taty nie ma. OczywiścieWięcej oWariaty jesteśmy[…]

Czy im się należy?

Czy im się należy?

Słucham uważnie, co dzieje się w związku z planowanymi strajkami nauczycieli. Całym sercem jestem po ich stronie. Jeszcze kiedy pracowałam w szkole, mówiło się o tym, że jedyny sposób, by ktoś na poważnie potraktował nauczycieli, to organizacja strajku w czasie egzaminów. Jeżeli lekarze i pielęgniarki są w stanie odejść od łóżek pacjentów, to nauczyciele teżWięcej oCzy im się należy?[…]

Niestety posłuchałam

Niestety posłuchałam

Rano zawsze słucham radia i niestety miałam okazję wysłuchać krótkiej rozmowy z jednym z kandydatów na prezydenta Gdańska. Słuchałam i nie wierzyłam. I nawet nie chodzi mi o język, jakim się ten pan posługiwał. Mówił między innymi o zboczeńcach. Język wykluczenia jest dla mnie nie do przyjęcia, tym bardziej w wypowiedziach polityków. Ale najbardziej chybaWięcej oNiestety posłuchałam[…]

Niewidzialni czy widzialni?

Niewidzialni czy widzialni?

Marzyliście kiedyś jako dzieci, by być niewidzialnymi? Bo ja tak. Nieraz z bratem rozmawialiśmy o tym, co byśmy zrobili jako niewidzialni. Pamiętam nawet, że przez jakiś czas, kiedy ktoś pytał mojego brata, kim będzie w przyszłości, zawsze odpowiadał: „Niewidzialnym”. Tak się właśnie wczoraj z Jajem rozmarzyłyśmy i zaczęłyśmy kombinować, co byśmy zrobiły jako niewidzialne. MożnaWięcej oNiewidzialni czy widzialni?[…]

Początek roku

Początek roku

Smutek po Nutusiu ciągle nas nie opuszcza. Wszystkie jego rzeczy ciągle stoją na swoich miejscach. Ośka od czasu do czasu je wącha i szuka Nutulka. Bez niej pustka byłaby nie do zniesienia. Nam czas na rozmyślania zabrała przeprowadzka rodziców. W ostatnich dniach działo się tak dużo, że nie mieliśmy głów do analizowania i rozpamiętywania. ZWięcej oPoczątek roku[…]

Plusy i minusy

Plusy i minusy

No i mamy 2019 rok… Nigdy nie robię postanowień noworocznych. Oczywiście kiedyś się je robiło, ale już w pierwszym tygodniu okazywało się, że nie jestem w stanie im sprostać, więc rodziło to tylko niepotrzebne frustracje. Najlepiej więc nic nie postanawiać, nic nie przyrzekać, tylko konsekwentnie realizować swoje plany (nie postanowienia!). Zawsze za to na początkuWięcej oPlusy i minusy[…]

Wesoło i smutno

Wesoło i smutno

Święta minęły błyskawicznie. Trochę smutno, trochę wesoło. Na pewno wiele radości mieliśmy z powodu Leosia. Był gwiazdą. Jajo i z narzeczonym zakochani w kociaku i już się martwią, że jak następnym razem przyjadą do domu, to mały podrośnie i ich nie pozna. A rośnie jak na drożdżach. Jest u nas już drugi tydzień. Nie wiem,Więcej oWesoło i smutno[…]