Maruda i jasnowidz – dwa w jednym

Maruda i jasnowidz – dwa w jednym

Dziękuję za dużą liczbę odsłon ostatniego postu, bo statystyki przydały mi się w dyskusji z mężem. Już na FB pisałam, że Sławek śmiał się, że post furory nie zrobił. Pokazałam mu więc słupek odwiedzin. A że był imponujący, więc zrobiłam to z satysfakcją. – No, ale komentować to nie mają odwagi – zarechotał. Ale wiadomo,Więcej oMaruda i jasnowidz – dwa w jednym[…]

Kim jesteś?

Kim jesteś?

Melduję, że wróciłam. Przyjechałam do domu cała fizycznie, ale zdruzgotana psychicznie. Niestety z mamą coraz gorzej. Jest jak mała dziewczynka. Śmieje się i cieszy, gdy dostanie kawałek arbuza albo lody. Tuli się cały czas. To chyba najprzyjemniejsza część tego chorowania. Jednak gdy wieczorami pytała, kim jestem, bolało. Jak cholera. Cierpliwie tłumaczyłam, że jej córką. WtedyWięcej oKim jesteś?[…]

Cwaniak ma moc

Cwaniak ma moc

Ostatnio wpadł mi w oko tekst o tym, jak polski ksiądz dokonał egzorcyzmów na wegetariance, członkini Hare Krishna, Amnesty International, Greenpeace. Wiadomo, że wegetarianizm może opętać człowieka. Nawet uśmiechnęłam się pod nosem, bo kilka lat temu też byłam wegetarianką, ale po jakimś czasie się nawróciłam, więc złe duchy mnie opuściły. Co prawda jem jarmuż iWięcej oCwaniak ma moc[…]

Moja mama dziewczynka

Moja mama dziewczynka

Kiedy człowiek ma kilkanaście lat, wydaje mu się, że jest nieśmiertelny, a jego rodzice to „staruszkowie”, którzy na niczym się nie znają. Oczywiście jako kilkulatki jesteśmy z reguły wpatrzeni w nich niczym w bogów, dopiero w nastoletnim czasie burzy i naporu przechodzimy na złą stronę mocy i trochę się buntujemy przeciwko naszym „wapniakom”. Zapominamy, żeWięcej oMoja mama dziewczynka[…]

Ja tego nie kapuję

Ja tego nie kapuję

Od kilku tygodni śledzę (Wy pewnie też) protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w sejmie. I przyznam się Wam, że nóż mi się w kieszeni otwiera, jak co rusz słyszę kolejne kwieciste wypowiedzi naszych polityków. Nie chcę stawać po którejś stronie areny politycznej, bo nie o to chodzi. Do strajków, protestów, manifestacji można mieć też różnoraki stosunek.Więcej oJa tego nie kapuję[…]

Mój osobisty artysta

Mój osobisty artysta

Wróciłam. Trudno mówić o spektakularnym sukcesie, bo podczas targów najważniejszą imprezą był Comic Con, ale jestem bogatsza o nowe doświadczenia i wrażenia. Samopoczucie więc „sukcesowe”. Dzisiaj jednak chcę Wam coś pokazać. Czasami śmieję się z mojego męża, że on w zielonych rajtkach biega po krzakach i cyka zdjęcia. Wstaje też przed świtem (w weekendy), byWięcej oMój osobisty artysta[…]

Maltretował ręce i nogi

Maltretował ręce i nogi

Kiedy pisałam „Na dnie duszy”, namiętnie czytałam „Bestiariusz słowiański” (Pawła Zycha i Witolda Vargasa) w poszukiwaniu odpowiedniego złego ducha do mojej książki. I tak znalazł się w niej kłobuk w postaci czarnej kury – upostaciowione zło, które zawsze daje pretekst, by zrzucić na nie winę, jeżeli dzieje się coś strasznego. Wtedy możemy śmiało powiedzieć, żeWięcej oMaltretował ręce i nogi[…]