Moja mama dziewczynka

Moja mama dziewczynka

Kiedy człowiek ma kilkanaście lat, wydaje mu się, że jest nieśmiertelny, a jego rodzice to „staruszkowie”, którzy na niczym się nie znają. Oczywiście jako kilkulatki jesteśmy z reguły wpatrzeni w nich niczym w bogów, dopiero w nastoletnim czasie burzy i naporu przechodzimy na złą stronę mocy i trochę się buntujemy przeciwko naszym „wapniakom”. Zapominamy, żeWięcej oMoja mama dziewczynka[…]

Ja tego nie kapuję

Ja tego nie kapuję

Od kilku tygodni śledzę (Wy pewnie też) protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w sejmie. I przyznam się Wam, że nóż mi się w kieszeni otwiera, jak co rusz słyszę kolejne kwieciste wypowiedzi naszych polityków. Nie chcę stawać po którejś stronie areny politycznej, bo nie o to chodzi. Do strajków, protestów, manifestacji można mieć też różnoraki stosunek.Więcej oJa tego nie kapuję[…]

Mój osobisty artysta

Mój osobisty artysta

Wróciłam. Trudno mówić o spektakularnym sukcesie, bo podczas targów najważniejszą imprezą był Comic Con, ale jestem bogatsza o nowe doświadczenia i wrażenia. Samopoczucie więc „sukcesowe”. Dzisiaj jednak chcę Wam coś pokazać. Czasami śmieję się z mojego męża, że on w zielonych rajtkach biega po krzakach i cyka zdjęcia. Wstaje też przed świtem (w weekendy), byWięcej oMój osobisty artysta[…]

Maltretował ręce i nogi

Maltretował ręce i nogi

Kiedy pisałam „Na dnie duszy”, namiętnie czytałam „Bestiariusz słowiański” (Pawła Zycha i Witolda Vargasa) w poszukiwaniu odpowiedniego złego ducha do mojej książki. I tak znalazł się w niej kłobuk w postaci czarnej kury – upostaciowione zło, które zawsze daje pretekst, by zrzucić na nie winę, jeżeli dzieje się coś strasznego. Wtedy możemy śmiało powiedzieć, żeWięcej oMaltretował ręce i nogi[…]

W oazie spokoju

W oazie spokoju

Dzisiaj same dobre wiadomości (chyba moje tableteczki mają moc). Jest kilka rzeczy, którymi MUSZĘ się pochwalić. Po pierwsze od tygodnia ani razu się nie zdenerwowałam. Cud. Babcia nawet nie dała rady, a to już sukces. Po drugie pisze się książka. Był moment twórczego zawieszenia, ale ruszyło i idzie. Pomału i czasami w mękach, bo przecieżWięcej oW oazie spokoju[…]

Bez przytulania żyć nie można!

Bez przytulania żyć nie można!

Lubicie się przytulać? Bo ja bardzo! Przytulanie jest mi potrzebne jak powietrze. Nie umiałabym bez niego żyć. Ostatnio przeczytałam zacytowane gdzieś słowa amerykańskiej psychoterapeutki Virginii Satir: „By przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie. By zachować zdrowie, trzeba ośmiu. By się rozwijać – dwunastu”. I ja dokładnie tak odczuwam, bez „głasków” życie nie miałoby sensu. NutuśWięcej oBez przytulania żyć nie można![…]

Obnażam się

Obnażam się

Dzisiaj będzie bardzo osobiście. Obnażam się niczym ekshibicjonistka. Uwaga, bo odkrywam poły płaszcza, a tam sami wiecie co. Pamiętacie, jak dokładnie trzy lata temu pisaliście mi w komentarzach, że wzięcie seniorki pod nasz dach, to nie najlepszy pomysł? Bo ja to dobrze pamiętam. Tłumaczyłam, że nie ma wyjścia, bo faktycznie sytuacja była trudna. Jak sięWięcej oObnażam się[…]

Zabiła pasierbicę i upozorowała gwałt

Zabiła pasierbicę i upozorowała gwałt

Kojarzycie sprawę Rity Gorgonowej? To jeden z najgłośniejszych procesów sprzed wojny. Na pewno budzi zainteresowanie. Wyobraźnia działa. Gorgonowa nigdy nie przyznała się do zbrodni. Być może to nie ona dokonała morderstwa. Kto wie? Działanie opinii publicznej było wówczas tak silne, że nie wiadomo, czy faktycznie zasłużyła na karę. Zgodnie z tym, co podają źródła, GorgonowaWięcej oZabiła pasierbicę i upozorowała gwałt[…]