Na Kociewiu. Trylogia

Na Kociewiu. Trylogia

W tym tygodniu miałam bardzo mało czasu, więc post będzie krótki, w zasadzie podsumowujący to, co działo się u mnie na FB. Na mojej stronie autorskiej zrobiłam tydzień z powieścią „Już nie uciekam”. Nagrywałam filmiki, piekłam ciasta (ze śliwkami i czekoladowe z winem), smażyłam ruchanki i lepiłam knedle. Chciałam zrobić klimat z powieści i zaczarowaćWięcej oNa Kociewiu. Trylogia[…]

Mamy pięć milionów!

Mamy pięć milionów!

I stuknęło 5 000 000! Czas na konkurs. Nagrody zgromadziłam. Nie wiem, czy Wam się spodobają, ale chciałabym, żeby nawiązywały do mojej twórczości i kojarzyły się z pozytywną energią. Niektórzy z Was są ze mną od samego początku, obserwowali, jak zmieniał się blog i sposób mojego pisania. Różnie bywało, ale myślę, że ogólnie wrażenia są pozytywne. ToWięcej oMamy pięć milionów![…]

Już nie uciekam

Już nie uciekam

Już chyba wszystkim się pochwaliłam nową okładką ostatniej części trylogii kociewskiej. Pamiętacie? Miał być cynamon w tytule i zapachy. Niestety cynamonowy ostał się jedynie kolor. Ale jest baba i jest kot. A nie ma nic słodszego od kociaka w kolorze cynamonu. Mnie się podoba. Nutuś oczywiście musiał to wziąć na klatę i zaakceptować tę niewielkąWięcej oJuż nie uciekam[…]

Moc bajki

Moc bajki

Jakiś czas temu pisałam, że powoli się spełnia moje kolejne marzenie… Czasami myślę, że przeniosłam się nie na Kociewie, lecz do równoległej, lepszej rzeczywistości. Ci, którzy czytali „To się da!”, być może pamiętają, że Asia pisze tam bajkę dla dzieci o leniusiołkach. Ilustruje ją potem Jaromir. I przyznam, że tę bajkę napisałam, bo jeżeli jużWięcej oMoc bajki[…]

Ze śmietaną czy z bułką?

Ze śmietaną czy z bułką?

Ale mi zrobiliście przyjemność komentarzami zamieszczonymi pod ostatnim postem! Dziękuję! Wzruszeń było sporo. Oczywiście jak zawsze w takiej sytuacji miałam problem, komu przydzielić książkę. Po długich analizach postanowiłam wyróżnić Korka115. Nie mogłam się oprzeć. Dokładna data, przypomnienie mojego komentarza, wiersz o mojej książce… Proszę więc o adres na priv i książkę od razu wysyłam. DopowiemWięcej oZe śmietaną czy z bułką?[…]

Dzień Blogera

Dzień Blogera

Czy wiecie, że dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Blogera? Pewnie nie. Ja dowiedziałam się wczoraj z FB. „Rasowym” blogerem się nie czuję, zresztą nawet nie wiem, co to znaczy. Ale na pewno blog to ważna część mojego życia. Historię powstania tej strony pewnie stali czytelnicy doskonale znają. Pozwoliła mi przetrwać czas, kiedy nie mogłam znaleźć pracyWięcej oDzień Blogera[…]

Dziękuję za wzruszenie

Dziękuję za wzruszenie

Nie miała baba kłopotu, to zorganizowała konkurs. Przyznam, że pierwszy raz chyba tak się wzruszałam podczas czytania komentarzy. Ryczałam jak bóbr. Bardzo mnie wzruszyliście. BARDZO! Oczywiście miałam ogromny dylemat, do kogo powinna trafić nagroda. Nie ma co liczyć na obiektywizm, bo każda historia była piękna, niepowtarzalna i łapiąca mnie za gardło. I z tą guląWięcej oDziękuję za wzruszenie[…]

Konkurs z okazji Dnia Matki

Konkurs z okazji Dnia Matki

Obiecałam, że z okazji Dnia Matki będzie konkurs? To będzie. Każdy rodzic pamięta ten pierwszy moment ze swoją latoroślą. Pamiętam i ja. Dostałam do pocałowania tylko stópkę Jaja, bo byłam unieruchomiona po cesarce. Ale to była najpiękniejsza stópka na świecie. Jak już „przekwaterowano” mnie do sali i przyniesiono maluszka, to pierwsze, co zrobiłam, to odwinęłamWięcej oKonkurs z okazji Dnia Matki[…]

Jest moc i ciepełko

Jest moc i ciepełko

Kwiecień za chwilę się kończy. To był dla mnie bardzo pracowity miesiąc. Odbyłam sporo spotkań autorskich. Jeździłam po Kociewiu, ale też zawędrowałam do Gdyni. I muszę kilka słów na ten temat napisać. Uwielbiam spotkania z czytelnikami. Nic chyba (oprócz czytelników na blogu) nie potrafi tak człowieka naładować energią i zmotywować do pracy. Każde spotkanie miałoWięcej oJest moc i ciepełko[…]

Dawstwo szpiku

Dawstwo szpiku

Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić pewną refleksją. Na poważnie więc będzie. Kiedyś w TV usłyszałam informację, że potencjalny dawca szpiku w ostatniej chwili się wycofał. Pomyślałam wtedy, że miał prawo, że mógł się wystraszyć. Przeczytałam jednak potem, że w takiej sytuacji skazuje się biorcę na śmierć. Bardzo mnie to poruszyło, dlatego jednym z tematówWięcej oDawstwo szpiku[…]