Znów po prośbie

Znów po prośbie

Dzisiaj niestety znów muszę się do Was zwrócić z prośbą o głosy. Taki chyba los współczesnego człowieka, który zajmuje się pisaniem. Ciągle cierpi na deficyt głosów i lajków, bo świat lajkami stoi. I tak od razu mi się przypomniało, jak mój tato trenował naszego psa. Też wołał: „Daj głos!” (na „daj lajka” nie wpadł, aWięcej oZnów po prośbie[…]

Robal musiał zniknąć

Robal musiał zniknąć

Ciągle jestem w trasie. Pomału zaczynam ciągnąć nosem po ziemi. I głos dawno nietrenowany lekko wysiada, ale jest moc i energia. Wszystkie spotkania, jakie do tej pory odbyłam, były niezwykle inspirujące i sympatyczne. Najbardziej mi się spodobała analiza mojej książki pod względem kurzego motywu. Uśmiałam się, ale coś jest na rzeczy. Kurza twarz, kurze udkaWięcej oRobal musiał zniknąć[…]

Książki, książki, książki

Książki, książki, książki

Oczywiście dałam się wciągnąć w konkurs na Granice.pl. Wiedziałam, że tak będzie. A głosowanie trwa do 18.10. I tak na zmianę z „Królikami” się przeskakujemy. Raz „Szepty” mają 1-3% więcej, drugi raz „Króliki”. Fakt, że przegrana z tą książką to żaden wstyd i ujma, ale przeskakują w człowieku jakieś trybiki i daje się ponieść emocjomWięcej oKsiążki, książki, książki[…]

To był piękny mecz

To był piękny mecz

Leżę sobie w łóżku. Czytam książkę. Mężuś, jak to facet, trenuje palec na pilocie (przepraszam wszystkich tych nietrenujących) i skacze po kanałach. W końcu jakiś wybiera. Ja nawet nie spoglądam, ale od czasu do czasu do moich uszu dobiegają interesujące dźwięki. Odkładam więc książkę, bo okazuje się, że jest ciekawie, a takie wypowiedzi, jakie właśnieWięcej oTo był piękny mecz[…]

Urodziny bloga

Urodziny bloga

Ostatnio imprezowy wysyp i o mało nie zapomniałam, że mój blog obchodzi właśnie trzecie urodziny. Tak. To już trzeci rok nadaję i klikam w tym miejscu. Zleciało, nie wiadomo kiedy. Ale takie są fakty. Rocznica zmusza do refleksji. Gdyby nie blog, gdyby nie czytelnicy, pewnie dalej skrobałabym do szuflady. Dopiero tutaj zrozumiałam, że nie maWięcej oUrodziny bloga[…]

Dziękuję, dziękuję, dziękuję

Dziękuję, dziękuję, dziękuję

Dzisiejszy post będzie miał charakter dziękczynny. Dostaję bardzo dużo wiadomości od czytelników „Szeptów dzieciństwa”. I przyznam, że każda taka wiadomość to jest podmuch wiatru w żagle. Serdecznie za to dziękuję. W sumie w każdym liście/wiadomości/mejlu pojawia się informacja o emocjach, jakie budzi ta książka. Z tego cieszę się najbardziej, bo właśnie o emocje w niejWięcej oDziękuję, dziękuję, dziękuję[…]

Kto mi wymyśli tytuł?

Kto mi wymyśli tytuł?

Obiecałam konkurs? Obiecałam i słowa dotrzymuję. Ostatnio coś u mnie konkursowo się zrobiło, ale cóż, taki mamy klimat. We wtorek obchodzimy z Mężusiem rocznicę ślubu, więc mogę zaszaleć. A jak rocznica, to może być erotycznie. Troszkę chociaż. Muszę więc przypomnieć „Złodziejkę marzeń”. Ale zanim to nastąpi dziękuję wszystkim tym, którzy głosowali na „Szepty dzieciństwa” wWięcej oKto mi wymyśli tytuł?[…]

O psich kupach będzie

O psich kupach będzie

Wiem, wiem, wiem. Miał być dzisiaj konkurs z tajemniczym gadżetem. Niestety gadżet nie dotarł, więc trzeba konkurs odłożyć. Szkoda bardzo, ale gadżet musi być, bo związany ze „Złodziejką marzeń”. A jak jestem w temacie książek, to jeszcze jednym chciałam się z Wami podzielić. Czasami niektórzy mnie proszą o opowiedzenie jakiejś anegdoty związanej z książkami. OstatnioWięcej oO psich kupach będzie[…]

Chciałabym być czapką

Chciałabym być czapką

W piątek odbył się czat z moją skromną osobą na stronie FB „Książka zamiast kwiatka”. Przyznam, że tremę miałam, bo to mój pierwszy raz, a pierwsze są najtrudniejsze i najbardziej emocjonujące. Rozmowa trwała godzinę. Palce na klawiaturze się gotowały. Nie nadążałam odpowiadać i nawet nie zauważyłam, kiedy minęło to magiczne 60 minut. Mężuś starał sięWięcej oChciałabym być czapką[…]

Konkurs nad konkursami!!!

Konkurs nad konkursami!!!

Od wczoraj jestem szczęśliwą posiadaczką „Szeptów dzieciństwa”. W dodatku miałam je w dłoni szybciej niż mój wydawca. Moja radość eksplodowała, być może więc słyszeliście jakiś niezidentyfikowany wybuch. To ja. Na szczęście żyję. Mogę więc zgodnie z obietnicą ogłosić konkurs. A przyjemność jeszcze większa, bo nagrody atrakcyjne. Oprócz mojej książki można wygrać gadżety przydatne dla każdegoWięcej oKonkurs nad konkursami!!![…]