Miłość mierzona pierogami

Miłość mierzona pierogami

Zastanawialiście się kiedyś, jaka jest siła miłości? W jaki sposób można się poświęcić dla partnera? Mnie ostatnio naszła właśnie taka refleksja. Zadziwił mnie mój osobisty tata, który zaskoczył mnie swoim spokojem i siłą uczucia. Jajo też było w szoku, jak usłyszało opowieść dziadka. A było tak: Moja mama pewnego dnia lepiła pierogi. Wiadomo, że jakWięcej oMiłość mierzona pierogami[…]

Czy trzeba być dumnym z dziecka?

Czy trzeba być dumnym z dziecka?

Utopiła fragment mojej koszulki we łzach. Potem mikroskopijne drobinki soli połyskiwały w splotach materii. Ona – dojrzała kobieta, matka dzieciom. A jednak jakże zagubiona, potrzebująca akceptacji. Niby spełniona na wielu płaszczyznach, a ciągle czegoś brak. Marzy o tym, by usłyszeć: „Córciu, jesteśmy z ciebie dumni”. Marzy o tym, by zobaczyć tę dumę w ich oczach. Więcej oCzy trzeba być dumnym z dziecka?[…]

Dowody wdzięczności dla nauczycieli

Dowody wdzięczności dla nauczycieli

Nareszcie koniec roku szkolnego. Dzieciaki odetchną, nauczyciele odpoczną, wszyscy nabiorą sił przed nowym rokiem szkolnym. A mnie naszło na refleksje. Jak koniec roku, to wiadomo kwiatek wychowawcy kupić trzeba. Temat prezentów i dowodów wdzięczności dla nauczycieli wraca pewnie co roku jak bumerang. Pamiętam kiedyś w prasie niezłą nagonkę na belfrów właśnie z tego powodu. Hmmm.Więcej oDowody wdzięczności dla nauczycieli[…]

Dzieciak za barem

Dzieciak za barem

Temat programu telewizyjnego, do którego mnie zaproszono ostatnio, dotyczył dzieci w restauracji. I od razu, jeszcze tego samego dnia, miałam piękną „ilustrację” moich poglądów na ten temat. Poszliśmy z Mężusiem w sobotę po południu do kawiarni (patrz: zdjęcie). To jedna z naszych ulubionych i kiedy jesteśmy w Warszawie, zawsze tam zaglądamy. Wnętrze jest bardzo przytulne,Więcej oDzieciak za barem[…]

Jak reagować na młodzieńcze fantazje?

Jak reagować na młodzieńcze fantazje?

Czasami rozważam różne metody wychowawcze i porównuję je z tymi, które stosowali na mnie rodzice. I jedno dość ciekawe zdarzenie mi się dzięki temu przypomniało. Kiedy miałam naście lat wymarzyłam sobie założenie zespołu rockowego. Plan był taki: nauczyć się grać na gitarze, napisać kilka dobrych tekstów, zebrać odpowiednią ekipę, założyć własne studio nagrań, kupić autobusWięcej oJak reagować na młodzieńcze fantazje?[…]

Myślałam, że to oni

Myślałam, że to oni

Ostatnio spędzam część czasu na zakupach. Niedługo święta. Prezenty zrobione, jeszcze tylko kilka produktów spożywczych i sprawa będzie załatwiona. Idę więc ze sklepu. W ręce taszczę torbę z zakupami, a nagle przede mną przejeżdża samochód. Patrzę, marka, kolor znany doskonale. Rodzice! A mówili, że na święta nie przyjadą, bo… W zasadzie nie wiem dlaczego, boWięcej oMyślałam, że to oni[…]

Promocja! Przedszkole za zeta

Promocja! Przedszkole za zeta

W piątek pomykam sobie jak zawsze mercedesem. Stać mnie przecież. 2,10 tylko bilecik kosztuje. Siedzę nawet wygodnie, bo niewielu ludzi, naprzeciwko mnie dwie kobietki siedzą. Rozmawiają. A że nie da się tego nie słuchać, więc słucham. Panie w rękach dzierżą niczym tarcze karty rejestracyjne z urzędu pracy, więc domyślam się, że właśnie stamtąd jadą iWięcej oPromocja! Przedszkole za zeta[…]