I znów katar…

I znów katar…

Niestety chorowania ciąg dalszy. Nutusiowego… Dwa dni temu zauważyłam, że znalazł sobie nowe miejsce do spania. W łazience jest ogrzewanie podłogowe, więc kocur zaczął tam sypiać na dywaniku. W dupkę ciepło. A wczoraj w nocy obudziło mnie smarkanie. Kocie smarkanie w dodatku! Nie było wyjścia. Trzeba było pójść do weterynarza. Przy okazji przekonałam się, żeWięcej oI znów katar…[…]

Niczym Penelopa

Niczym Penelopa

Jajo wróciło! Ale się stęskniłam! Oczywiście śniegu u nas nie ma, więc chłopak Jaja prawdziwej zimy jednak nie zdąży zobaczyć. Ostatnio tylko czekam i czekam. Sławek miał pilny wyjazd do pracy po południu. Wiedziałam, że późno wróci, ale nie spodziewałam się, że przyjdzie mi tak długo czekać. Około dwudziestej pierwszej dzwoni, by mnie powiadomić, żebymWięcej oNiczym Penelopa[…]

Już nie uciekam

Już nie uciekam

Już chyba wszystkim się pochwaliłam nową okładką ostatniej części trylogii kociewskiej. Pamiętacie? Miał być cynamon w tytule i zapachy. Niestety cynamonowy ostał się jedynie kolor. Ale jest baba i jest kot. A nie ma nic słodszego od kociaka w kolorze cynamonu. Mnie się podoba. Nutuś oczywiście musiał to wziąć na klatę i zaakceptować tę niewielkąWięcej oJuż nie uciekam[…]

Sam na sam z Babcią

Sam na sam z Babcią

Wróciłam. To był niezwykle pracowity czas. Poprowadziłam pięć godzin warsztatów z dzieciakami i młodzieżą, wygłosiłam przemówienie na konferencji poświęconej czytelnictwu i odbyłam dwa spotkania autorskie. Spotkałam koleżanki i kolegów, czytelniczki i czytelników, swoich byłych uczniów i uczennice (oraz ich dzieci). Było intensywnie i sporo emocji. Wyciągnęłam wniosek: Stargard (ten szczeciński) to jednak wciąż moje miasto.Więcej oSam na sam z Babcią[…]

Polowanie na żaby

Polowanie na żaby

Co jest najlepszym sposobem na to, by nie myśleć? Oczywiście wysiłek fizyczny! Poszłam więc wczoraj wyżyć się na moim, pożal się Boże, trawniku. Chwyciłam za grabie i heja. Aż pot ciurkiem zasuwał po du… skroniach. A jak człowiek pracuje, to zawsze znajdzie się jakiś pomocnik. Mój wierny kot nie mógł sobie podarować takiego widoku iWięcej oPolowanie na żaby[…]

Wampirzyca

Wampirzyca

U nas w weekend spore zamieszanie. Jajo świętowało urodziny. Przyjechali moi rodzice ze swoją kotką (piesek niestety już nie żyje). Kotka oczywiście jak to kobieta od razu próbowała w naszym domu przejąć rządy. Dokonała puczu. Nutuś został obalony i musiał przejść do opozycji. Na szczęście Nutelka (tak się wabi kotka, choć może lepiej by pasowałoWięcej oWampirzyca[…]

Sześć kilogramów mojego szczęścia

Sześć kilogramów mojego szczęścia

Dawno nie było postu o moim sierściuchu. Dopominał się strasznie. Na początku nie rozumiałam, co chce mi przekazać, ale jak kilka razy przeszedł mi się po klawiaturze, a potem wskoczył na kolana i łapką sięgał do komputera, zrozumiałam. To był znak. Trzeba w końcu napisać znów o Nutusiu, bo jego wierni fani czekają. Przyznajcie, żeWięcej oSześć kilogramów mojego szczęścia[…]

Mężuś wykopał topór wojenny

Mężuś wykopał topór wojenny

Mężuś z Nutusiem wykopali topór wojenny. A wydawało się, że po ostatnich walkach w ogródku, kocur dał za wygraną i uznał wyższość Mężusia.  I można by stwierdzić, że w zasadzie uznał, tylko że Mężuś teraz sam zaczął. A jak zaczął, to przecież Nutuś jako samiec (wykastrowany, ale zawsze) nie może odpuścić. Tym razem poszło oWięcej oMężuś wykopał topór wojenny[…]