Sztuka kochania

Sztuka kochania

Zanim dopadła mnie grypa, zdążyłam jeszcze pójść w zeszłym tygodniu do kina na „Sztukę kochania” (reż. Maria Sadowska). Bardzo chciałam obejrzeć ten film, ponieważ odezwał się we mnie sentyment za dawnymi laty. Pamiętam, jak w biblioteczce moich rodziców pojawił się tajemniczy wolumin w czerwonej okładce. Mieli wydanie dopiero z 1985 roku (premiera w 1978 r.).Więcej oSztuka kochania[…]

Napiszcie z Kordel

Napiszcie z Kordel

Jestem. Wróciłam. Ciężki jednak jest mój żywot. Teraz odpoczywam, bo te kilka dni wycisnęło ze mnie sporo energii, ale warto było. Sukienka dała radę! Na festiwalu w Siedlcach spotkałam sporo moich koleżanek po piórze. Takie uroczystości pozwalają nam wymienić się doświadczeniami, bo na co dzień każda z nas pracuje w odosobnieniu. Nagrodę główną otrzymała MałgorzataWięcej oNapiszcie z Kordel[…]

Moc bajki

Moc bajki

Jakiś czas temu pisałam, że powoli się spełnia moje kolejne marzenie… Czasami myślę, że przeniosłam się nie na Kociewie, lecz do równoległej, lepszej rzeczywistości. Ci, którzy czytali „To się da!”, być może pamiętają, że Asia pisze tam bajkę dla dzieci o leniusiołkach. Ilustruje ją potem Jaromir. I przyznam, że tę bajkę napisałam, bo jeżeli jużWięcej oMoc bajki[…]

O książkach, Nutusiu i zapylaniu

O książkach, Nutusiu i zapylaniu

Wiadoma sprawa, że w moim domu nic nie dzieje się bez udziału Nutusia. Trzyma łapę na wszystkim. Ten post też powstaje w ścisłej współpracy. Wpatrujemy się w migający kursor i pustą kartkę, bo nie możemy dojść do porozumienia. Za dużo chcemy napisać. Nutuś podpowiada, by wspomnieć, jak jest traktowany przez Babcię. Nie odzywa się więcWięcej oO książkach, Nutusiu i zapylaniu[…]

Powirzinać kurzi dupi

Powirzinać kurzi dupi

Nie ukrywam, że będzie druga część „Złodziejki marzeń”. Będzie. Dostałam tyle mejli, że nie idzie inaczej, jak drugą część dopisać. Skrobię więc pilnie. A z tego względu, że postanowiłam rozwinąć wątek cioci Zosi, poczytałam na temat Kociewia, czasów wojennych i powojennych. Naoglądałam się zdjęć, starych pocztówek. Przeczytałam kilka legend. Dowiedziałam się z jednej z zWięcej oPowirzinać kurzi dupi[…]

Życie jak sen

Życie jak sen

W weekend udało mi się podgonić trochę zaległości. Nawet przy okazji zaliczyliśmy spacer po parku w Oliwie. Niestety pogoda nie dopisała, było dość chłodno, więc długo tak nie poczłapaliśmy. Ale weekend okazał się ciekawy i pracowity. Ponadto miałam piękny sen. Z uśmiechem na gębie go sobie teraz wspominam. Śniło mi się, że lecę. Ot tak,Więcej oŻycie jak sen[…]

Napisano o mnie

Napisano o mnie

Ostatnio nurtuje mnie problem czasu i zastanawiam się nad wydłużeniem doby do co najmniej 30 godzin, bo nie wyrabiam na zakrętach w życiowym pędzie, a zwolnić nie ma jak. Książka już w księgarniach. W Empiku jej nie widziałam, nie wiem dlaczego, nie ma też ciągle e-booka, spróbuję to wyjaśnić z wydawnictwem. Wczoraj Onet zamieścił notkęWięcej oNapisano o mnie[…]

Jest radość, jest moc!!!

Jest radość, jest moc!!!

Dzisiaj będzie krótko. Ostatnio nie wyrabiam na zakrętach. Biegam na szkolenie z podatków. Spędzam tam 7-8 godzin. Dupsko przyrasta mi do krzesła. A potem inne ważne sprawy: albo angielski, albo „sprawy biznesowe”, bo przecież ja niedługo „bizneswoman” mam zostać. Jak się Jajo dowiedziało, że szkolenie przez tydzień, to zapytało przerażone: – To jak my tenWięcej oJest radość, jest moc!!![…]

Japa mi się cieszy

Japa mi się cieszy

Szkoda, że nie widzicie teraz mojej japy. Cieszy się do monitora jak głupek jaki. Normalnie żyje własnym życiem i nie reaguje na upomnienia. Gdybym miała siebie teraz do czegoś/kogoś przyrównać, to byłby to pies wystawiający mordę przez otwartą szybę w samochodzie. Jęzor na wierzchu, szybsze wdechy i radocha, bo wiatr w oczy, w sierść iWięcej oJapa mi się cieszy[…]

I tak jesteśmy najlepsi!

I tak jesteśmy najlepsi!

Miałam nie wracać do tematu konkursu Blog Roku 2013, bo chyba każdy ma już dość. Zamęczałam Was prawie tydzień. Ponadto skończyło się to niestety porażką. Tak pomyślałam w pierwszej chwili. Jednak nie. Muszę kilka słów napisać, bo stwierdziłam dzisiaj w końcu, że to nie porażka. To sukces. Bo wiecie, co jest dla mnie w tymWięcej oI tak jesteśmy najlepsi![…]