Jajo wraca, Kura lata na miotle

Jajo wraca, Kura lata na miotle

Wiecie, co dzisiaj odkryłam? Że jestem niczym Demeter. Serio. I dzisiaj nastąpi koniec deszczowej pogody, przebije się słońce (bo tak się zapowiada). A wiecie dlaczego? Bo jutro jedziemy po Jajo!!! Po Jajo moje kochane, za którym się tak stęskniłam, że brak słów. Jajo wraca na kilka dni do domu. Oczywiście menu ustalone. Na pierwszym miejscuWięcej oJajo wraca, Kura lata na miotle[…]

Ucz się i pracuj!

Ucz się i pracuj!

Są wakacje i skończyły się lekcje angielskiego. Dostałam piękne świadectwo z piąteczką. Wróciłam do domu, duma mnie rozpierała tak, że wystarczyła mała igiełka, a pierdzielnęłoby to wszystko we mnie jak wielki balon. Na szczęście dotarłam do domu, lekko unosząc się nad ziemią. Książki w torebce ciążyły (i powaga sytuacji), więc udało się nie odlecieć. DlaWięcej oUcz się i pracuj![…]

Maaaamoooo!!!

Maaaamoooo!!!

Wydawać by się mogło, że Jajo jest już dorosłe. Nawet bardzo dorosłe, bo jutro przestanie być nastolatką. A jeżeli dorosłe, to powinnam się odzwyczaić od doskonale znanego wszystkim rodzicom wezwania „Maaaaamooooo!!!”. Niby. Tyle teorii. A teraz praktyka. Leżę w łóżku czytam sobie elegancko, a nagle słyszę: „Maaaamooo!!!” i słyszę dźwięk w telefonie informujący mnie oWięcej oMaaaamoooo!!![…]

Jajo dyrygent

Jajo dyrygent

Wczoraj miałam déjà vu. Scena sprzed kilkunastu lat stanęła mi przed oczyma. Jajo chodziło wtedy do żłobka. Miało niecałe trzy latka. Może z dwa i pół. Mniej więcej. Przychodzę po nie. Odzywam się do domofonu. Po chwili jednak wychodzi opiekunka. Sama. Ja zamieram, bo już czuję, że coś się dzieje. A kobieta pokazuje, że mamWięcej oJajo dyrygent[…]

Jak nie zrobić z Jaja jajecznicy?

Jak nie zrobić z Jaja jajecznicy?

Ostatnio życie nie szczędzi mi emocji. Jak na huśtawce. Wczoraj siedzę sobie przy stole, jem śniadanie. Co chwilę spoglądam w okno, bo za nim słońce się do mnie szczerzy. Radio w tle pobrzmiewa. I wtedy nagle dochodzą do mnie słowa redaktora, który mówi o maturach. Toż wyniki przecież! Nasłuchuję. Skóra mi cierpnie, jak słyszę, żeWięcej oJak nie zrobić z Jaja jajecznicy?[…]

Czy trzeba być dumnym z dziecka?

Czy trzeba być dumnym z dziecka?

Utopiła fragment mojej koszulki we łzach. Potem mikroskopijne drobinki soli połyskiwały w splotach materii. Ona – dojrzała kobieta, matka dzieciom. A jednak jakże zagubiona, potrzebująca akceptacji. Niby spełniona na wielu płaszczyznach, a ciągle czegoś brak. Marzy o tym, by usłyszeć: „Córciu, jesteśmy z ciebie dumni”. Marzy o tym, by zobaczyć tę dumę w ich oczach. Więcej oCzy trzeba być dumnym z dziecka?[…]