Czas na abordaż

Chyba pierwszy raz zaspałam do blogowania (o ile tak można to napisać). Wczoraj wróciłam ze spotkania w Malborku. Nie mogę powiedzieć, żebym się szczególnie zmęczyła, bo to i blisko, i bardzo przyjemne. Jednak kiedy tylko znalazłam się w łóżku i rozczochrana spoczęła na poduszce, to odleciałam w siną dal. A żeby było zabawnie, obudziłam się dobrze po ósmej. Pewnie spałam dwanaście godzin, dawno mi się to nie zdarzyło. Tak więc wybaczcie moje zaspanie.

Jak już część z Was wie, Blog.pl się likwiduje i z ostatnim dniem stycznia znikną blogi z tej platformy. Nastąpiło więc pospolite ruszenie, bo jednak tekstów żal. Niektóre wstyd pokazywać światu, ale są pamiątką po dawnych czasach i myślę, że warto je zachować. Szczególnie cenne są dla mnie komentarze, bo to one przecież zbudowały atmosferę tego miejsca.

Co ze mną będzie dalej? Oczywiście blog będzie, bo lubię to, co robię. Przede wszystkim daje mi to możliwość kontaktu z Wami. Wykupiłam już własną domenę z hostingiem, więc za chwilę pewnie dojdzie do abordażu. Jakiś miły pan ma mi wszystko eksportować w nowe miejsce. Wybrałam już szablon, trochę w nim dłubię. Strasznie to pracochłonne, ale mam nadzieję, że dam radę się z tym uporać. Zmieni się oczywiście adres bloga. Warto o tym pamiętać. Szukajcie mnie z czasem pod: annasakowicz.pl (dam znać, kiedy się przeniosę).

Doszłam do wniosku, że w mojej sytuacji powinnam jednak już blogować pod własnym nazwiskiem. Łatwiej mnie znaleźć w sieci. Oczywiście kura będzie, bo być musi, ale nie w adresie.

Mam nadzieję, że te zmiany Was nie zrażą i wpadniecie znów od czasu do czasu na pogawędkę.

18 thoughts on “Czas na abordaż”

    1. Nie, raczej tego bym nie chciała. Wymagałyby sporej obróbki, a na to nie mam czasu. Ponadto za słabe mam nazwisko, by wydawać felietony. 🙂

  1. Taaak… Witaj po dłuuugiej przerwie. Ja już uciekłem. Przyznam, że od dawna nie zostawiłem u Ciebie żadnego komentarza, chociaż zerkałem tu od czasu do czasu.

    Nie rozumiem tej decyzji. Loża Kultowa, tyle znanych osób, które pisały… A teraz to wszystko idzie w diabły bo… bo co? Szkoda, tak po prostu. I nie fair. No ale cóż, było to za darmo, więc musimy się z tym pogodzić. Jestem już gdzie indziej. I mam nadzieję, że tym razem bardziej stabilnie. Do zobaczenia na nowym :-).

  2. O własnie przy okazji przenosin przejrzyj i wydaj kure domową, przynajmniej likwidacja bedzie miała sens. Teksty juz gotowe, zostanie wybór i redakcja, obraz kury i slady kury tez musza zostac.
    A nowy blog bedzie fajny, Jajo jak pojawi sie na święta to tez pewnie pomoże.

  3. Wczoraj wysłałem zapytanie do BOK Blog.pl
    Oto odpowiedź:
    Szanowny Panie,
    dziękujemy za kontakt.
    Niestety po 31.01.2018 blog zostanie skasowany i nie będzie się wyświetlać.
    Aby zachować wszystkie wpisy i treści bloga proponujemy pobranie pliku xml, który można zaimportować do innego serwisu wordpress (np. bezpłatnego wordpress.com).

    I tak 11 lat pracy „diabli wezmą”

    I jak tu tłumaczyć młodym, że warto coś tworzyć, propagować i być aktywnym, nie biernym odbiorcą Internetu ?

    pozdrawiam

    1. Ja się przyzwyczaiłam i u mnie nie ma reklam, przynajmniej ja ich nie widzę. Oni „popularnym” blogerom nie wrzucali reklam, informowali nawet, że ich nie będzie, bo faktycznie były wkurzające.

  4. Zycie idzie dalej i ciagle wszystko sie zmienia.Blogi tez.Bedzie i to samo i inaczej ale na pewno fajnie i milo, bo przeciez z Toba , Aniu. Pojdziemy za Toba i nadal bedziemy z Toba.Pozdrawiam z dolu globusa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *