Starość kota jest smutna

Muszę Wam napisać, że starość jest smutna. Kocia również. Nasz Nutuś niestety młodzieniaszkiem nie jest. Dodatkowo ma na coś alergię i kompletnie nie wiem na co. Odstawienie nabiału w niczym nie pomogło. Dzisiaj idzie znów do weterynarza.

Muszę chyba mu wykombinować inną karmę. Kupiłam specjalną dla kotów z problemami skórnymi i niestety też efektu żadnego nie ma, wręcz jakby gorzej.

Jak się na niego patrzy, to niestety widać, że staruszek. Na grzbiecie ma już siwe placki. Ostatnio sobie je wydepilował i ma łysawe miejsca. Sławek mu dokucza, że jest oblech, a kot nieszczęśliwy. Według mnie on po prostu ma zakola, trochę na drugim końcu, ale cóż, mówi się trudno.

– Bo on upodobnił się do właściciela – mówię do Sławka. – Ma takie zakola jak ty.

– Oblech jest.

– Oj tam, kot nie chciał, by było ci smutno, więc się lekko wydepilował, a ty mu dokuczasz.

Nutuś oczywiście strzelił focha i poszedł do swojej miski. Śpi tam już od ponad miesiąca i jeszcze mu się nie znudziło. Gdy wraca na łóżko, to mu siup, wrzucam kolejny ścinek materiału. Ważne, że świeży, wtedy jest pociągający i trzeba go uleżeć. A ścinków wystarczy nam na długo.

Donoszę również, że mam już 25 leniusiołków na targi w Katowicach. Pierwsze 25 osób z bajką do podpisu dostanie pluszaka. Mam również 25 dla dzieciaków z onkologii i kilka zapasowych (a produkcja trwa). Jestem „miszcz”. Ponad 50 wyszło spod mojej igły, więc ścinków sporo i Nutuś szczęśliwy.

Trzymajcie dzisiaj kciuki za mojego staruszka.

27 thoughts on “Starość kota jest smutna”

  1. Jestes Miszczu!!! Leniusiołki są cudne, przytulaśne, jak dzieci każdy inny i z charakterem!
    Nutusiowi życzymy zdrowia i trzymamy za niego kciuki!
    Moja kotka tez tak sie wylizywała z tym że na brzuchu za to cały brzuszek był łysy…
    Troche pomogła karma antyalergiczna

  2. Trzymam kciuki za Nutusia bardzo, bardzo!!! Moje większe psiaki ( 40 kg sztuka) też juz starzeją się. Pyszczki siwe, ząbki gubią, stawy bolą. Nic tylko przytulać i rozpieszczać. Na szczęście mała Pysia trochę rozruszała towarzystwo i szczenięce lata zaczęły się przypominać. Małego kotka Nutusiowi do towarzystwa spraw 🙂

  3. Aniu, może Nutuś ma uczulenie na ścinki tkaniny, które mogą być w procesie produkcji traktowane jakąś szkodliwą chemią (np. zmiękczającą). Kiedyś mój ojciec, bardzo dawno temu, miał uczulenie na bawełniany podkoszulek z meszkiem w środku. Dostał takiej wysypki, że aż trafił do lekarza.
    Mimo wszystko, dużo zdrówka Nutusiowi życzę.

    1. To raczej nie, bo on już ma to od jakiegoś czasu, w ubiegłym roku po raz pierwszy się pojawiło, a na tych ścinkach leży od miesiąca. 🙁

  4. Oczywiście ,że kciukasy trzymamy za kocura!Czyli w domu masz inwazję leniusiołków-opanowały Wasz dom niczym kosmici :).Ogólnie trzymam kciuki za wszystko,za to,żebyś miała chwilkę i do mnie wpadła oczywiście też…Ale jak czasu Ci braknie…to jakoś przeżyję ;)…chociaż będzie ciężko bo noga ze zgryzoty może mnie baaardzoooo rozboleć (taki mały szanatażyk hehe)

  5. Może ta „depilacja” jest reakcją na ból, z którym kot nie umie sobie poradzić. Moja suczka wygryza sobie sierść na tylnych łapach. Tobie życzę aby udało Ci się utrafić z karmą, bo smaczny posiłek poprawia nastrój, a Nutusiowi zdrowia, pomimo starości. Ukłony.

  6. Ojej, biedny Nutuś 🙁 Z kotem niestety ciężko trafić z diagnozą co może szkodzić, bo to może być i jedzenie, i jakieś problemy zdrowotne lub behawioralne… nawet weterynarz po wynikach badań może mieć problem 🙁 Mam nadzieję że to przejściowe i trzymam kciuki za zdrowie Nutusia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *