24 thoughts on “Wyniki”

  1. Hura !!! Ja to mam szczęście. Będę juz miała prawie komplet Pani książek.
    Poniedziałkowe poranki wcale nie są takie złe jak się od samego rana wygrywa 🙂

  2. gratulacje dla wygranych 🙂 🙂

    … tak sobie właśnei zaglądam i sobie myśle, co jest?! ki pierun?! dobrze trafiłam, czy ten cholerny pracowy zlomek juz całkiem świruje i nie tylko nie odświeża, ale jeszcze przekierowanie jakieś włączył, czy jak?! No masz, a tu Jajo podziałało 🙂 🙂

    Ładnie wyszło 🙂 🙂

    Logo proponuję jeszcze przenieść na oficjalny adres majlowy – coś w ramach wiesz – papieru listowego 🙂 🙂 … i pełen formalny adresik małpi też 🙂 🙂 tak dla zachowania porządku 🙂 … no wiesz, taki oficjalny co kiedyś sekretarka go będzie mogla odbierać 🙂 ;0

  3. Pani Aniu! Od rana miałam awarię (brak prądu), ale już jest ok i teraz mogę z całego serca podziękować! Cieszę się z wygranej bardzo, bardzo! Jestem bardzo szczęśliwa. Dziękuję najserdeczniej – oczywiście Pani mężowi również. Serdeczności Maria

    1. Dziękuję. Proszę o kontakt na priv (jeżeli już Pani wysłała, to dziękuję, nie sprawdzam poczty, bo tu, gdzie jestem obecnie, jest bardzo słaby internet i cały czas mi ucieka). W czwartek wyślę nagrodę. Serdecznie pozdrawiam. 🙂

  4. Po pierwsze – gratuluje dla zwycięzców! 🙂
    I po drugie – gratuluję tak zdolnej córki – pięknie się postarała, nowe logo jest świetne – takie profesjonale i pomysłowe, z tymi kurzymi łapkami 🙂

  5. Zwycięzcom czy raczej zwyciężczynią gratuluję wygranej 🙂
    Kurze – zdolnej córki i ładnego logo.
    I zapytuję: czy kiedykolwiek Kura zamierza promować którąś ze swoich książek w Toruniu, by inna kura domowa mogła się pofatygować na spotkanie i zdobyć autograf?

  6. A mnie trochę żal tamtej gółwki bloga. Była taka …. „nieuczesana”;-) Przyzwyczaiłam się.

    Ale nowe logo też robi wrażenie. Zdolne Jajo. Gratulacje:-).

  7. Logo bloga to chyba jednak ważna sprawa. To jego znak rozpoznawczy dla tych, którzy wpadają od czasu do czasu. Mi Twoje „stare” logo się podobało. Nie zwracałem specjalnie na nie uwagi, ale kiedy pojawiało się na ekranie wiedziałem „gdzie jestem”. Poza tym masz chyba jeszcze drugiego bloga z imieniem i nazwiskiem i mam wrażenie, że teraz blogi mogą się trochę mylić. Dla mnie „Kura to Kura”, a Anna Sakowicz to autorka właśnie tego drugiego bardziej chyba „profesjonalnego” bloga.
    Ja też kilka razy zastanawiałem się nad zmianą logo, ale na jakiś czas.
    Owszem 9 lat temu też zmieniłem logo, ale powód był naprawdę ważny, bo na rynku pojawił się model polskiej Warszawy M 20 i jego wizerunek znacznie lepiej pasował do charakteru bloga niż zdjęcie przepięknej czerwonej Alfy Romeo, która z polską motoryzacją wspólnego miała niewiele.
    Później byłem zmuszony logo niejako „przetworzyć”, w związku z przymusową migracją bloga z platformy Onet Blog na platformę Blog.pl
    Od tej pory nie majstruję przy logo, raczej robię jego modyfikacje.
    Cóż cywilizacja, w której żyjemy ma moim skromnym zdaniem dwie podstawowe cechy: Jest techniczna i obrazkowa. Obrazkowa zrobiła się przez to, że pozwala na to współczesna technika.
    Cywilizacja ma jeszcze jedną cechę, o której nie uczą może w szkołach, ale coraz głośniej mówi się na spotkaniach firmowych i szkoleniach: Jedyną pewną dziś rzeczą są nieustanne zmiany i czy nam się to podoba czy nie, musimy się do nich dostosować.
    Jednym z przejawów takich zmian jest to, że coraz częściej komunikujemy się ze sobą przy pomocy obrazów.
    Może dlatego, każdy z nas, w tym wciąż zmieniającym się świecie chciałby mieć odrobinę czegoś stałego, niezmiennego, jak chociażby „logo” blogowej koleżanki.
    pozdrawiam

    P.S.
    Moja mama niestety zmarła. Przygotowania do pogrzebu zakończone. I właśnie znalazłem chwilkę, żeby tu wpaść.

    1. Właśnie o to chodzi, że tamten blog został zlikwidowany już dawno temu (ponad rok), nie chciałam mnożyć bytów i zakładać strony autorskiej, więc ta ma wystarczyć. Masz rację, że żyjemy w obrazkowej rzeczywistości. Ponadto ja lubię zmiany, czasami trzeba coś odświeżyć (to tak jak z garderobą). 🙂

      Współczuję z powodu śmierci mamy, ściskam ciepło. 🙁

  8. No właśnie… Dawno mnie tu nie było… A tu takie zmiany fajne plusowe zdecydowanie mocno. Pięknie.

    I tyle tylko dzisiaj napiszę, bo marzec dla mnie teraz to jakaś masakra straszna. Pędzi w nadmiarze obowiązków, leci, gna i narzuca na ramiona coraz więcej i więcej (no dobra, sam sobie narzuciłem ;P ). Oj, jak czekam do kolejnych wolnych dni ;).

    1. U mnie też tak gna! Nawet nie mam czasu poczytać, co u moich koleżanek i kolegów na blogach się dzieje. Nadrobię jednak już niedługo. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *