To się da!

Nadszedł w końcu wyczekany przeze mnie dzień! Mogę jeszcze przed świętami przekazać Wam oficjalną informację na temat najnowszej książki.

Sprawy mają się tak:

Tytuł powieści: „To się da!” – to popularne powiedzonko na Kociewiu. Na pomysł tytułu wpadła jedna z czytelniczek podczas mojego spotkania autorskiego w Pelplinie. Publiczność przyklasnęła, nie było więc wyjścia. Jak się da, to da.

Po drugie, premiera 02.02.2016 roku!!! Już niedługo!

Okładka jest cudna. Od pierwszego wejrzenia się w niej zakochałam (wcześniej kilka z wydawcą odrzuciliśmy). Książka też będzie grubsza od „Złodziejki”, wyszły 304 strony. Tak mnie poniosło po klawiaturze.

okładka_to się da_300 dpi

Po czwarte „To się da!” to będzie druga część trylogii kociewskiej. Kontynuację „Złodziejki marzeń” można czytać bez znajomości pierwszego tomu. Bez żadnych problemów. To już zostało przetestowane. Ale śmiało mogę powiedzieć, że będzie jeszcze jedna część. Po prostu musi być, bo nie wszystko się zmieściło w dwóch woluminach. Ponadto w drugiej części lepiej panuję nad wątkami i narracją. Mam nadzieję, że zauważycie moje postępy.

I jeszcze jedna dobra wiadomość. „Złodziejka marzeń” sprzedała się i… doczekała się dodruku, ale w innej odsłonie. Będzie inna okładka, wydanie zostało poprawione. Okładki obu książek pięknie ze sobą współgrają. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.

okładka_złodziejka marzeń_300 dp_i

Moje emocje oczywiście w takich momentach sięgają zenitu. Podniecam się niczym ślepa kura trafiająca na dorodne ziarno. Jest moc. Główkuję już nad konkursem, bo oczywiście będzie można w lutym wygrać nowe książki. Czekajcie więc w blokach startowych na znak.

Książki ukażą się nakładem wydawnictwa Szara Godzina.

0 thoughts on “To się da!”

    1. Dziękuję 🙂 🙂 Przed świętami prezent idealny. 🙂 A książka akurat ukaże się przed walentynkami, więc też idealnie. 🙂

  1. Super wieści. Okładka nowej książki jest piękna. „Złodziejki…” też jest ładna, ale pierwsza wersja- jak dla mnie miała to coś, co przyciągało. Czekam na luty z niecierpliwością:) Kupuję książkę bezpośrednio od Ciebie z autografem- muszę mieć do kompletu dedykacje 🙂

    1. Ha, ha 🙂 Nie ma sprawy. Szykują mi się kolejne spotkania autorskie, więc będę mieć na pewno książki do sprzedania. 🙂 Już nie mogę się doczekać, kiedy wezmę ją do ręki. 🙂

  2. Świetny blog! Muszę się z tego miejsca cichutko przyznać, iż sama też chciałabym kiedyś wydać jakąś książkę, a pomysłów w głowie mam sporo, jednak wiem, ile kosztuje to pracy, systematyczności i wysiłku, to też podziwiam i gratuluję 🙂 Nie dziwię się, że emocje zenitu sięgają, jak to już będzie czwarta książka chyba 🙂 A dla pisarza każda jest jak wygranie Grand Prix w zawodach 🙂 Będę śledzić, a nóż, może kiedyś wpadnie mi w ręce 🙂

  3. Okładki są świetne, jak znając życie ich zawartość 😉 Czekam na drugą i trzecią część, bo ostatnio pochłonęłam trylogię Agnieszki Lingas-Łoniewskiej i jakoś nie mam co czytać 😉 A okładka Złodziejki nawet lepsza niż ta pierwsza 😉

  4. AAAAAAA nie dziwię się Tobie 😀 – okładka wymiata 😀

    obie zresztą są super 🙂

    A ja już nie wspomnę, ze co tam okładki -ważna jest treść, a słowem rozbrajasz 😀

    Z książki na książkę 🙂

    Gratuluję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *