Gdzie jechać?

Macie tak czasami, że Was nosi, by wyjechać? Bo mnie dopadło i trzyma od kilkunastu dni. Przeglądam nawet oferty noclegów i wiem, że muszę, muszę, po prostu muszę. I już mam wizję: ja, drewniana chata, wokół cisza (ewentualnie w tle drące się ptaki), przede mną jakieś jezioro, wzgórze, góra lub łąka. Nie ma znaczenia co, ale ważne, żeby nie było ludzi. No, może niech będą w jakiejś klimatycznej karczmie, do której poszłabym na obiad, popatrzyła i posłuchała. A potem znów: łąki, lasy, wzgórza, góry i jeziora…

zabaMężusiowi powiedziałam o swoich planach, że jak nie pojadę, to się uduszę. A muszę usiąść z laptopem, popisać w zupełnej ciszy, nieprzerywanej pytaniami „Co dziś na obiad?”, „Piszesz?”, „To pisz sobie, ja TYLKO zapytam o…” i tak kilka razy dziennie Babcia wsadza głowę pomiędzy drzwi a futrynę do mojego pokoju i za każdym razem w takim momencie, kiedy ja główkuję albo zbieram informacje.

I przyznaję, jestem zmęczona. Nie mogę się skupić. A w głowie pomysł, który wymaga ciszy, spokoju i samotności. Mężuś niestety nie ma urlopu, więc nie może jechać, a ja nie mogę czekać. Cały dzień praktycznie w domu, muszę się więc wyrwać i zmienić otoczenie. Na szczęście mąż wyrozumiały, rozumie i podpowiada dokąd jechać. W pierwszej wersji miałam pomknąć w góry. Jednak jak spojrzałam, ile będę tłuc się pociągiem z przesiadkami, to zrezygnowałam. Mam na samotny wypad tylko 5 dni i szkoda mi dwóch dni na marnowanie w pociągu, więc wymyśliłam, że najwygodniej, jak Mężuś mnie zawiezie. Może być całkiem niedaleko, oby tylko mieć tę upragnioną samotność. Wymyśliłam więc Kaszuby. Szukam miejsca idealnego.

Jestem obecnie na etapie skręconej maksymalnie mojej rozczochranej. Muszę ją rozprostować, przewietrzyć, dać nowy powiew powietrza. Jakby kto znał fajne miejsce na Pomorzu, to chętnie przyjmę namiary. Moje wymagania to: WiFi, piękne widoki z okna/balkonu/tarasu, brak tłumów, dostęp do restauracji/karczmy/sklepu spożywczego/piekarni (żebym nie umarła z głodu). I cisza, spokój… (aha, i łazienka w pokoju). 😎

0 thoughts on “Gdzie jechać?”

  1. No tak….62 wizyty, a zaproszeń jak na razie brak.
    Ja też jestem zmęczona, bardzo zmęczona tymi podróżami właśnie, tym selentaniem po kraju wzdłuż i wszerz.
    Ale mnie wystarczyłby mój cichy kąt.

  2. Czytam każdy Pani wpis, ale to pierwszy mój komentarz:) Mogę polecić Ośrodek Mleczarz w Ocyplu. tylko że to Bory Tucholskie a nie Kaszuby typowo. Byłam tam w styczniu i jesienią zeszłego roku. Nazwa co prawda wskazuje na jakieś domki jeszcze z czasów komuny, ale tak nie jest:) Jest wifi i łazienka w każdym pokoju bądź domku.

  3. no właśnie, miałam sie zapytać, jak Ci się udaje pisać, bo generalnie jak człowiek zatopiony jest w czymś i nagle pada jakieś pytanie członka rodziny, albo w danej chwili trzeba coś zrobić bo ,,,bo członek rodziny, a myśl umyka to….???

    1. To jest właśnie taki moment, kiedy budzą się we mnie krwiożercze instynkty i mam ochotę przegryźć tętnicę. 🙂 Dlatego właśnie muszę się na kilka dni oderwać. 🙂

  4. to następnym razem, może już się ogarnę z remontem, to może poświęcisz te 2 dni na dojazd w te i nazad… górek u nas dostatek, lasów też, od Wersalu do sklepu w papciach można biegać (jak sucho), do jadłodajni jednak buty przebrać powinnaś, ale też daleko nie jest :p
    jeziora nie mam, ale niedaleko mam rzekę, miejsce na długi spacer i na pół dnia na skansen 😛 i takie tam… no wiesz – jak to na końcu świata 😉

    1. Właśnie taki prawie koniec świata mi się śni, ale póki co, gdzie nie próbuję zadzwonić, wszystko zajęte. Brrr! Chyba wszyscy postanowili wyjechać tam gdzie ja. 🙂 😉

  5. Mnie kiedyś zachwycił Supraśl. Wynajmowałam pokój w domku, tam akurat nie miałam łazienki tylko dla siebie czy raczej miałam tylko dla siebie ponieważ innych gości nie było. Teraz podobno Supaśl już wygląda inaczej, bardziej unowocześniony, więc może i pizzę gdzieś można by zjeść. Wówczas wszelkie knajpy to była kuchnia regionalna… i cola do popicia. No, ale insze napoje też można było zamówić.
    Wprawdzie białostocczyzna to nie pomorze ale zawsze bliżej niż Bieszczady 😉

  6. Ja to się głównie po domkach włóczę (z psem i chłopem); ale sama bym tam nie chciała mieszkać 🙂 Z lasu jakie dziady zemszone mogą wyjść i człowiek na zawał gotów zejść 😀 Poza tym wyobraźnia robi swoje 😉 W takiej scenerii to człowiek, co najwyżej, horror może napisać 😉

  7. Ja słyszałam o Wyspie Sobieszewskiej (to nie tak daleko od Ciebie). Znajoma była, ja jeszcze nie sprawdziłam. Cisza, spokój, mało turystów, bo mało atrakcji.

    1. O, sprawdzę, bo o uszy mi się obiło i chyba nawet raz tam byliśmy z mężem. 🙂 Na razie, gdzie dzwonię, wszystko zajęte, więc jakoś czarno to widzę. 🙁

    1. Chętnie bym się wybrała w góry, rozważałam to, ale nie chce mi się tłuc pociągiem, w dodatku po przejrzeniu kalendarza okazało się, że mam tylko 5 dni wolnego. 🙁

  8. Aniu, wiem, co masz na myśli.Przewietrzenie łepetyny dla zdrowia psychicznego i dobra twoich czytelników nieozowne. Mam nadzieję, że to będzie dla ciebie dobry czas,że naładujesz bateryjki i wrócisz z kilkoma nowymi rozdziałami:)) Powodzenia i udanego odchwaszczania głowy od codzienności:))

  9. Fajne są takie wyjazdy – człowiek patrzy z inną perspektywą na całokształt. Kaszuby jezioro i las… nieźle brzmi. Poleciła bym Ci Bieszczady. Tam (poza Soliną) nigdy nie ma tłumów 🙂 I są takie piękne

    1. W Bieszczadach kiedyś się zakochałam, ale są strasznie daleko. 🙂 No, ale już udało mi się zarezerwować coś na Kaszubach. Mam nadzieję, że złapię trochę wiatru w żagle. 🙂

  10. A ja z kolei mam „rzut beretem”. Nieraz wyskakujemy tam rano a po obiedzie wracamy….Jeden z niewielu plusów mieszkania na południowym wschodzie Polski

    1. O, to zazdroszczę. 🙂 Choć ja mogę sobie w każdej chwili usiąść na plaży nad morzem, więc też nie jest źle mieszkać na Pomorzu. 🙂

  11. właśnie wróciłam znad morza 🙂 uwielbiam je bezgranicznie i mam wrażenie, ze kiedy dłużej go nie widzę to choruję, 10 cudownych dni, szum , fale i brak parawaningu 🙂 wróciłam i już tęsknię…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *