Kręci się!

Siedzę sobie w kuchni. Popijam herbatę, jem śniadanie. Bezmyślnie spoglądam w okno. Spiker w radiu zapewnia, że jest piękna pogoda. Ciągle więc zerkam w to samo miejsce i dziwię się, bo pogoda z radia absolutnie nie przystaje do tego, co za oknem. Drzewo się wygina od podmuchów wiatru, krople deszczu rozmywają się po szybie. Ale myślę sobie, że dobrze jest. Grunt to autosugestia. rowerZa chwilę zobaczę słońce i błękitne niebo. Powtarzam to kilka razy w myślach. Kończę przegryzać śniadanie, dopijam herbatę. I ciągle sobie myślę (taka dziwna przypadłość), że jest pięknie, że wsiądę na rower i pojadę na targ po ogórki, które zakiszę, po truskawki i ziemniaki. Tak zrobię.

Pudruję nos, bo rower rowerem, ale w tym wieku trzeba się dobrze zamaskować, bez makijażu nie wychodzę, chyba że do piwnicy, bo tam ciemno. Potem nakładam kurtkę przeciwdeszczową, idę do garażu, otwieram bramę. A tam co? Słońce! To się nazywa siła i moc! Ha! Wsiadam więc i jadę przed siebie, wiatr rozwiewa włosy. Pięknie jest. I nagle jakiś facet stojący w wiacie przystanku do mnie macha i wrzeszczy:

− Uwaga, uwaga!

Ja oczywiście w strachu. W pierwszej chwili nie wiem o co chodzi. Co on chce? Pomocy mam komuś udzielać, reanimować czy może co innego się stało? Naciskam hamulce przy kierownicy, rower niemalże staje dęba, aż mnie prawie przerzuca przez kierownicę. Jakoś jednak nad tym panuję. Zeskakuję w panice.

− Co się stało? – krzyczę i od razu nogi uginam, nie wiedząc czemu. Jestem w pełnej gotowości. Nie bardzo też wiem do czego. A może to bandyta jakiś? Tak mi przez rozczochraną przelatuje, bo facet nagle robi głupkowaty wyraz twarzy.

− Kręci się! – teraz on krzyczy.

Jezusieńku, kochany! Rozglądam się, bo nie bardzo wiem, co się kręci. A ten robi jeszcze głupszą minę.

− Koło! – i rży.

No, pięknie. Mam ochotę popukać się w czoło. Dowcipniś jakiś o zawał by mnie przyprawił. Bo to niby koło w moim rowerze się kręci. Macham tylko na niego ręką. Wskakuję na siodełko i pomykam dalej. No kurza twarz, że taki żartowniś! I to mnie?! Z samego rana?!

0 thoughts on “Kręci się!”

  1. No, czego się czepiata, Kumo???
    Przeca chacheł prawdę gadał. Kręci się? Kręci 🙂
    A że Ci mało serce nie stanęło w tym kręceniu, to go trzeba było bez łeb zdzielić pompką od rowera, coby na zaś durnowaty zapamiętał, że Gdybyś Ty tak, nie daj Panie Bócku się wyglebała na tym welocypedzie, to by się posmarkaniec jeden z rozumem nie połapał, tak bym go moją mietłą prześwięciła. Za Ciebie, moją Kumę, coby jasność była 🙂 I za jego durnowatość niepospolitą 🙂 Pozdrawiam, Kumo 🙂

    1. Ooo, witojcie, Kumo, dawno Was nie było. Ale dobrze godocie, dobrze, że ja tylko pompki nie miałam. Następnym razem odpowiednio się uzbroję. 🙂
      Pozdrawiam. 🙂

  2. To żaden dowcipniś, to duch Galileusza! Byłaś świadkiem wiekopomnego wydarzenia. Facet w końcu mógł przejść z szeptu na głośniejsze tony, więc wykrzyczał światu to, co wiedział od dawna. Trochę się spóźnił z tą nowiną, ale co tam… Jeszcze się kręci… 🙂

  3. witaj 🙂

    napisane w sposób jaki bardzo lubię 🙂 dziękuję za uśmiech w samo południe 🙂 pewnie jeszcze kilka minut się pośmieję
    i bardzo fajny komentarz kumy Zuzanny , fajnie posłuchać gwary lub choć poczytać 🙂

  4. 🙂 czasem samą mnie takie żarty bawią, a czasem po prostu mnie drażnią i mogłabym po prostu prawie „pogryźć” za taką „|skrajną głupotę” 😛

  5. Z tą pogodą to Ci chyba już kiedyś pisałam, jak to jest. W TV mówią, że w Bukowinie piękne słońce i 25stopni, a ja stoję w tej Bukowinie na tarasie w deszczu i w kurtce i kibicuje zmarzniętym kolarzom;)

  6. Dowcipniś 😉
    Szepty zakupione. W Warszawie nie mogłam znaleźć, w Giżycku kupiłam bez problemu. Poczekają aż skończę czytać inną książkę, ale już nie mogę się doczekać.

  7. Ha ha ha no to na dzień dobry zabawnie było i z dreszczykiem nawet. Pogoda rzeczywiście dupy nie urywa jak to mówi moja córka. Ja dziś też rowerkiem z upudrowanym noskiem po mieście śmigałam z nadzieją że nic na głowę mi z nieba nie spadnie , i nie spadło.
    Serdecznie pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *