Kociewskie Oscary

Pisałam już, że ten rok mam w planie jako dobry? Pisałam. I planu się trzymam. Niedawno dowiedziałam się, że wydawca zgłosił „Złodziejkę marzeń” na konkurs literatury kobiecej. Ucieszyłam się bardzo, bo to nawet nie chodzi o to, czy coś wygram, czy nie, ale sam fakt, że ktoś we mnie uwierzył. To budujące.

WierzyczankaNo, a w sobotę leżymy sobie z Mężusiem w łóżeczku. Oczywiście czytamy. Ja – książkę, a Mężuś zbiera informacje prasowe. I w pewnym momencie mówi mi, że są nominacje do nagrody prezydenta miasta – do Wierzyczanki. Mężuś czyta kategorie nagrody i nominowanych. I przyznaję, bo co mam udawać niewiniątko, trochę sobie żartujemy, robimy chichy-śmichy, jak to w loży szyderców wypełnionej takimi tetrykami jak my. Nic nam oczywiście nazwiska nie mówią. No, mnie  tylko jedno było znane, bo osobiście poznałam kiedyś panią malarkę nominowaną do nagrody, jej mąż rzeźbiarz podarował mi anioła. I taki kociewski anioł nade mną chyba czuwa.

No, ale Mężuś czyta, mnie się głupawka jakaś włącza, trochę kpię, ale wiadomo z czystej zazdrości, bo toż ja tu ciągle obca i kto by chciał mnie nominować… I nagle Mężuś czyta z automatu „Anna Sakowicz”. Spogląda na mnie. I jeszcze raz czyta. Ja mu przez ramię zaglądam i faktycznie stoi jak byk. Nominowano mnie! Ło, matko! Kurza twarz! Podskakuję na łóżku, bo nagle nagroda zmienia wymiar. Toż przecież to nasze kociewskie Oscary! A co oznacza nominacja do Oscara, to każdy wie. Normalnie pierś mi urosła o dwa rozmiary, prawie rozsadzając piżamkę. Usiadłam i godną postawę przyjęłam. A Mężuś dumny czyta (jemu też urosło), że będzie gala, że wręczanie nominacji i nagród, że jest podany czas i miejsce. O, rany! I wtedy do mnie dociera, że to oczywista oczywistość, że jak Oscary, to i gala, a jak gala, to… Suknię mi trza kupić! Ożeż! W co ja się ubiorę? No w co? Toż przecież na tę okoliczność trzeba piękny elegancki łaszek sobie fundnąć. Nadarza się okazja, więc korzystać trzeba.

Oczywiście wątpię, żebym tę nagrodę dostała, bo pewnie są bardziej zasłużeni dla Kociewia, ale liczy się sam fakt. NOMINACJA! Nie wiem, kto mnie nominował, ale jestem mu niezmiernie wdzięczna, bo to mnie lekko uskrzydliło i motorek w dupsku się załączył do pracy. Zakasuję rękawy i działam, bo ludziska czekają!

A teraz proszę o wskazówki, jaka suknia, jakie buty, torebka, fryzura, makijaż, manicure, pedicure, depilacja, odsysanie tłuszczu…? No jakie?!!!

0 thoughts on “Kociewskie Oscary”

  1. Sukienka czerwona, kiedyś pokazałaś się w niej na zdjęciu. Może być nowa, ale czerwona, bo w tym kolorze bardzo ładnie wyglądasz. Do tego czarne buty i dodatki i będzie super 😉
    A tak poza tym, to ogromne gratulacje, już Ci kiedyś pisałam, że pędzisz jak burza 😉
    A dla mnie to zaszczyt znać sławną pisarkę 😉

    1. Ha, ha 🙂 Dzięki, ale z tym ostatnim określeniem to lekka przesada, jeszcze przede mną BARDZO daleka droga. 🙂 🙂
      Może faktycznie założę czerwoną sukienkę? 🙂

      1. Aniu, uwierz w końcu w siebie, że jesteś coraz bardziej sławna, bo pisarką przecież już jesteś!
        Mnie się bardzo podobałaś w tej czerwonej sukience, do tego czarne bolerko i dodatki, jak napisałam i bomba! 😉

  2. Zawsze możesz jak Miłoszewski, odbierając Paszport „Polityki” – mniej oficjalnie. 😀 Więc proponuję czerwoną bluzę dresową, różowe spodnie z krokiem w kolanie, żółte trampki. I koniecznie duża kokarda we włosach! 😀 Do tego jakiś kontrowersyjny tekst… I zostaniesz kociewską skandalistką. 😀

    1. Ha, ha 🙂 A wiesz, że moje pierwsze skojarzenie też było związane z Miłoszewskim? 🙂 🙂 W końcu kontrowersyjny strój to podstawa. 😉

  3. Sądzisz Aniu,że ujarzmisz swoją rozczochraną? 😉
    Sama jestem dumna jak paw!Ło matko!Znam sławę wielkiego formatu!!! Kurdę,nawet kartki od niej mam,i dedykację…..Daj znać jak poszło,trzeba będzie to opić 🙂

  4. Aniu gratulacje! Bardzo miła wiadomość na początku tygodnia.
    I nerwowych ruchów poprawiających urodę nie rób, bo potem będziesz się musiała, jak jedna z zagranicznych aktorek, tłumaczyć, że to dieta, ćwiczenia i dobry humor 😉

  5. Klik dobry:)
    Gratulacje! Owacje!

    Jeśli koniecznie torebka, to malutka – wielkości koperty i trzymana w dłoni, jak portfel. Żadna „dyndająca”. A najlepiej bez torebki, bo ręce muszą być wolne. Jedną trzeba przyjmować nagrody, a drugą podawać do obcałowywania, o!
    🙂

    Suknia może z jakimś drobnym elementem kociewskim?

    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Wiesz, że to genialny pomysł, jakby suknia miała jakiś kociewski wzór. Tylko skąd taką wziąć? Ale pomysł super. 🙂
      Pozdrawiam również. 🙂

  6. Aniu nominowano Cię bo jesteś prawdziwa, nikogo nie udajesz więc i na gali bądź po prostu sobą bo za to Cię uwielbiamy i na pewno żadna kiecka tego nie zmieni Ale na marginesie – rzeczywiście czerwony to Twój kolor Gratulacje

  7. Super! Gratuluję nominacji ! Najważniejsze – to być sobą – sukces gwarantowany :)))
    Dziękuję za „Złodziejkę marzeń” przeczytałam na jednym wdechu…i czekam na ciąg dalszy 😉 Pozdrawiam, wszystkiego dobrego cały okrągluśki rok.
    Martyna

  8. Ania, prrrrrr, szalona!!! Jakie odsysanie tłuszczu? Z kogo? A sukienka czerwona! No a przede wszystkim to gratuluję Ci serdecznie! Ech, moja „Żółta tabletka” z dedykacją będzie kiedyś warta miliony! 😀

  9. Gratulacje.
    A kreacja taka, żebyś się w niej sobie podobała. I Mężusiowi. Jeśli zaś ujarzmisz rozczochraną, to potem wszyscy się obrażą, że tak zadzierasz nosa, że nawet na galę nie przyszłaś. Ale to pewnie dlatego, że u boku Mężusia pojawiła się jakaś, całkiem niebrzydka ale tak idiotycznie ulizana paniusia 😉

    1. Ulizanie rozczochranej nie wchodzi w grę. Kilka razy wyprostowałam włosy i na ulicy mnie nikt nie poznawał. 🙂 🙂 Ponadto natura wie, co robi. 🙂

  10. Kiedy mamy trzymac kciuki, a może gdzies sms-y slac? Powodzenia:)

    … a suknia… jak wieczorowa to moze w kolorze wina… i np. Z granatowymi dodatkami… czarny to klasyka, ale pisarka kobiecej literatury winna wprowadzic nieco ekstrawagancji 🙂

  11. W sprawach stroju dobrym doradcą raczej nie jestem, jeszcze bym Ci podarte jeansy doradziła 😉 , ale gratuluję nominacji – w końcu Oscara dostać to nie byle co 🙂 .

  12. No widzisz, jesteś rozrywana a nadal w siebie nie wierzysz. Fajnie by było coś na tę okazję kupić, ale uważaj z butami, bo po godzinie może się okazać, że cisną i zamiast myśleć o błyskotliwych wypowiedziach będziesz mieć głowę opanowaną jedną, natrętną i prawdopodobnie nieparlamentarną myślą.
    Co do ubioru, absolutnie popieram -Beatę.

  13. ja się na modzie nie znam, nie wiem co w trawie piszczy, ale kiedyś wstawiłaś zdjęcie w czerwonej sukience i bardzo ładnie w niej wyglądałaś 🙂

    i bardzo serdecznie gratuluję nominacji, cieszę się razem z Tobą 🙂

  14. Gratuluję 🙂
    Większość tutaj odziewa Nominowaną w czerwienie, toż ja nie śmiem się wyłamywać 😉 Każdy strój, nawet wór po kartoflach, potrafi zachwycać, jeżeli ciało noszące go ma ten niespotykany, wewnętrzny blask 🙂

  15. Gratuluje, gratuluje, gratuluje 😀

    Jak przeczytałam Twoją książkę Aniu to doskonale wiedziałam , że jest naprawdę świetna ( bez żadnej ściemy)

    A co do Twojej nominacji to bardzo się ciesze, bo zasługujesz na nią i nie tylko na Nominacje, ale również na nagrodę 🙂

    I będę trzymała kciuki mając nadzieje, że Twoje miasto Cię doceni 🙂

  16. Gratulacje!

    I powiem więcej: na tej nagrodzie się nie skończy!.
    Kiedy zamknęłam ostatnią stronę „Złodziejki marzeń”, pomyślałam, że piękny będzie z tej powieści film!. 🙂
    Co do kreacji, to Kurka ma dobrego nosa i z pewnością coś ładnego sobie pazurkiem z szafy wygrzebie. Jednak rozczchrana musi być rozczochrana, bo to przecież znak szczególny!. 🙂 🙂

  17. Kiecka jak kiecka…Ale w razie wygranej ważniejsze jest by pięknie PRZEMÓWIĆ.A więc radzę Ci, Aniu, wzruszające za gardło przemówienie dziękczynne strzelić na próbę przed lustem, a potem szybko zapisać, coby myśli z Rozczochranej nie uciekły.No a potem po czerwoną kieckę do butiku :czysta przyjemność! Gratuluję nominacji:)))

  18. Jestem z Kociewie i nawet nie wiem, że istnieją takie nagrody. Co do sukni, nie jest ważne jaka, ale kto ją nosi i sposób w jaki to robi. Trzymam kciuki, choć jestem pewna, że nie masz sobie równych 🙂

    1. A ja byłam pewna, że ta nagroda jest tutaj bardzo znana, bo jak tu przyjechałam, to dość szybko o niej usłyszałam. 🙂
      Dziękuję za trzymanie kciuków. 🙂

  19. Ja Gratuluje jak wszyscy ale zawsze plus milion bardziej:) Cholernie mnie cieszą sukcesy Twojej rozczochranej ;))
    Co do stroju nie doradzę, gdyż ciągle chodzę umazana świństwami dzieciowymi 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *