Siedzę

Kiedy to czytacie, znów mnie nie ma. Siedzę. I posiedzę tak jeszcze trochę.

Siedzę w pociągu i pomykam do Krakowa w sprawie blogowo-książkowej, o czym pewnie za jakiś czas napiszę. Prawdopodobnie od tego siedzenia jajo znoszę, bo ileż można siedzieć. krakówChoć z drugiej strony powinnam się cieszyć, że nie stoję w korytarzu. Kiedyś przecież człowiek tak podróżował, że do pociągu palca nie można było wcisnąć, a kto sprytniejszy przez okno właził, żeby miejsce zająć.

Kiedy to piszę, to przypuszczam oczywiście, że będę siedzieć. Miejscówkę mam, więc przynajmniej teoretycznie jest to wielce prawdopodobne. Zdarzało mi się jednak podczas częstych podróży do Warszawy w tamtym roku obserwować ludzi, którzy niestety mieli miejscówki na to samo miejsce. Tfu, tfu! Mam nadzieję, że to mi się nie przydarza właśnie i że jednak siedzę i znoszę to jajo.

Książek zabrałam cały czytnik, więc lektury wystarczy. I mam nadzieję, że jakoś dojadę. Na dworcu ma mnie odebrać blogerka Jola. I Bogu dziękuję (a w zasadzie rodzicom), że mnie taką rozczochraną łepetyną obdarowano, bo przynajmniej w tłumie widać jak nic, tym bardziej że na odpowiedniej wysokości łeb się prezentuje. Taki mam ostatnio czas blogowych spotkań. I przyznam, że miłe to bardzo i stwierdzam, że blogerzy to jednak interesujący, twórczy ludek.

I proszę o usprawiedliwienie mej dwudniowej nieobecności. Niedługo wrócę, w piątek nowy post na pewno będzie.

0 thoughts on “Siedzę”

  1. Mam nadzieję Aniu, że siedzisz spokojnie, bo nikt nie miał tej samej miejscówki. 🙂 . Fajnie, że blogerka Jola będzie na Ciebie czekała. 🙂 . Pozdrawiam i czekam na szczęśliwy powrót i na wpis oczywiście. 🙂

    1. Za chwilę wychodzę, robię właśnie ostatni rzut okiem na mojego blogaska. Jeszcze tylko jakieś lekkie śniadanko. 🙂
      Mam nadzieję, że mnie Jola wypatrzy. 🙂 Pozdrawiam również.

    1. Spokojna nie była, bo z rozwrzeszczanymi dziećmi w przedziale. 🙂 Mam nadzieję, że powrót będzie przebiegał spokojniej. 🙂

  2. Dobrze, że istnieje coś takiego jak 2 półdupki;) Jak sie jeden zmęczy, to zawsze można sie poratować drugim.

    Najzabawniej jest jak jedziesz z Katowic do Warszawy. Wtedy jeśli nie zamówisz biletu kilka dni wcześniej to kupujesz miejsce stojące 😀

  3. Kraków jest piękny więc poza sprawami blogowow książkowymi odpoczynku życzę. I żeby wszystko na spotkaniu książkowym poszło po twojej myśli 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *