Jajo nad Jaje

Dzisiaj bardzo ważny dzień. Dokładnie osiemnaście lat temu zniosłam swoje ukochane Jajo.  A ono dzisiaj postanowiło wejść do świata dorosłych. To już chyba Jajo przestaje być Jajem, nie? Chociaż dla mnie to zawsze będzie takie malutkie, mądralińskie, ale najukochańsze na świecie Jajo.

Osiemnaście lat temu Jajo próbowało się z wielkim trudem wydostać na ten świat. Oporne było, bo prawie całą dobę wyłaziło i wyjść nie mogło, więc w końcu lekarze wyciągnęli. A ja z bólu się skręcałam, że jakby kto mi jej ojca pod rękę podsunął, to normalnie miałby jaja uciachane przy samej dupie. Miał szczęście, że wtedy nie wpuszczano facetów na oddział położniczy, bo ocalił swoje klejnoty rodowe.

No, ale jak mi pielęgniarka podsunęła nóżkę Jaja do całowania, bo po cesarce jednak tylko na tyle mogłam sobie pozwolić, to normalnie wybaczyłam, że tak długo się wykluwało. I antenkę Jajo na główce miało, bo od razu kroplówkę do łepetyny podłączono. Poród trwał zbyt długo, a i dwa tygodnie po terminie. Tak się temu mojemu Jaju na świat nie spieszyło. Ale jak już przyszło, to się zagnieździło niczym kukuła. Skradło serca babć i dziadków.

Od małego wygadane było. Dwa latka miało, to nawijało lepiej niż radio, wierszyki klepało z pamięci. Codziennie Jaju czytałam (odkąd skończyło 3 miesiące), więc odpowiednie bodźce miało i babcia (pracująca w przedszkolu) zabierała Jajo do siebie. Rozwijało się więc jak szalone. Pamiętam kiedyś jak Jajo miało 3,5 roku. Przyszła do mnie jakaś znajoma i coś pisałyśmy do pracy. A Jajo się gnieździło, niecierpliwiło. W końcu patrzę, a mały antałek tablicę niesie. Kredę wyciąga.

Ja też umiem pisać – mówi i bach na tablicy kredą pisze jak nic znaczki do literek podobne. I pisze „BABCIA”. Moja znajoma patrzy jak na cud jaki. Ja też, bo nie wiem, że Jajo pisać umie, w dodatku tak trudny wyraz, choć od razu na tablicy biało na czarnym stoi sprawca tego wyrazu.

To ona umie pisać? – pyta znajoma. A ja lekko oszołomiona, ale oczywiście duma mnie tak rozpiera, że potwierdzam, choć nie wiem, czy Jajo coś jeszcze napisać umie. – Ile ona ma lat? – znajoma dalej nie może uwierzyć.

Trzy i pół – odpowiadam, ale już czuję, że normalnie dziesięć centymetrów nad ziemią się unoszę.

Jajo czytało płynnie, kiedy skończyło 5 lat. Oczywiście pisało już wtedy również. Trochę koślawo i nie wszystko, ale pisało. Toż to takie Jajo to przecież skarb. I to pisanie i czytanie Jaju zostało. Był taki okres, że największą karą dla Jaja był zakaz czytania. Teraz trochę niestety mniej czyta, ale i tak długo bez książki nie wytrzyma i przychodzi do mojej biblioteczki i co chwilę coś wygrzebuje. Nawet miłością do Janusza Rudnickiego je zaraziłam. A Marcin Świetlicki to największy idol Jaja. Pamiętam, kiedy Jajo było w trzeciej klasie gimnazjum, zbliżały się święta, więc podpytuję, co by chciało dostać od Mikołaja, a ono mi pokazuje w internecie stronę, na której dzieła zebrane Świetlickiego. I nic nie chciało więcej, tylko jego utwory. Toż w pierwszej chwili myślałam, że to dowcip jaki, patrzę więc na Jajo, a ono podekscytowane takie, że nie było wyjścia. Dostało. Czytało. Pełno zakładek w książce robiło i co chwilę czytało mi jakiś wiersz. Do tego Jajo jeszcze pisało. Całe gimnazjum. A ja matka jeździłam potem na rozdanie nagród (np. do teatru). Patrzyłam, jak dziennikarze zdjęcia robią, potem gazety kupowałam. A duma to mnie tak rozpierała, że mało nie pękłam.

No, ale żeby nie było, że Jajo idealne. Każdy tekst na konkurs powstawał w ostatniej chwili. No, jakimś trafem Jajo zdobywało nagrody. Tylko po rozdaniu nagród Jajo stwierdzało, że jak można było nagrodzić taki tekst, jak on przecież kiepski był. Zawsze niezadowolone. A ja kiedy czytałam opowiadania czy wiersze Jaja, to smarki z gęby ocierałam i aż trudno mi było uwierzyć, że to ja to Jajo tak pięknie zniosłam.

Jajo też maluje, gra na gitarze i na pianinie. Co prawda na pianinie zaczęło się uczyć dość późno, bo dopiero w gimnazjum i nie stać mnie było, by pianino do ćwiczeń kupić do domu, więc ćwiczyło tylko w szkole. Miało indywidualne zajęcia. Nauczycielka zachwycała się talentem Jaja.  Ale Jajo ma sporo innych talentów artystycznych, bo kiedy jeździło na warsztaty teatralne do Niemiec, wzbudziło zachwyt reżysera swoimi zdjęciami i sposobem patrzenia na świat. I nawet Jaju powiedział, że „jeżeli nie pójdzie na reżyserię, to świat filmu wiele straci”. Oj, Jajo wtedy najszczęśliwsze na świecie było.

Ach! Pięknie się zniosło to Jajeczko. No, może jest syfek, bo w pokoju Jaja ciągły armagedon, choć Jajo cały czas powtarza, że jej rzeczy prowadzą koczowniczy tryb życia i trudno za nimi nadążyć, więc na pewno to nie jest wina Jaja. Może totalny chaos szaleje w Jaju. Może. Ale to najukochańsze Jajo na świecie. I dzisiaj kończy lat osiemnaście. Staje się dorosłe. Szykujemy więc Jaju niespodziankę. Niech się cieszy.

 

PS  Kocham Cię, Jajeczko moje. 😆 (KLIK)

0 thoughts on “Jajo nad Jaje”

    1. A dumna jestem z tego Jaja, że ho, ho. 🙂 🙂 Dziękuję za życzenia dla Jaja. Kiedy wróci ze szkoły, pokażę jej komentarze, niech się cieszy. Wpisu też jeszcze nie widziało. 🙂

  1. Najlepsze życzenia dla Twojego Jaja 🙂 Mam nadzieję że kiedyś też będę miała takie wspaniałe jaja które dostarczą tyle radości 🙂 Pozdrawienia dla was obu i Mężusia.

    1. Każde jajo dostarcza wiele radości, ale i trosk. 🙂 Taki chyba urok każdego jaja. 😉 🙂 Pozdrawiam 🙂

  2. Pomyślności dla Jaja i gratulacje dla Ciebie, że tak ładnie Jajo wychowałaś i dbałaś o rozwój talentów.

    Lubię, kiedy rodzice chwalą swoje dzieci. Tak zawsze powinno być!!!

  3. Wszystkiego najlepszego dla Córy 🙂 Niech idzie przez życie zawsze pewna siebie, z odwagą i wiarą we własne marzenia. Niech nigdy nie wątpi, że to, co robi ma sens.

    A Tobie gratuluję takiej Córki 🙂

    1. Zobaczysz, jak to zleci. Zanim się obejrzysz, będziesz zwalniał chatę, bo Szymek imprezę będzie robił. 😉 🙂

  4. A co do ćwiczeń na pianinie to keyboard znacznie tańszy na początku spokojnie zastąpi pianino a nawet fortepian. Ćwiczyć można w słuchawkach bezgłośnie dla otoczenia

    1. Keyboard ma to moje Jajo, ale raczej kiepskiej jakości. Nauczycielka jednak twierdziła, że to jest zupełnie inny nacisk na klawisze. 🙂

      1. Nawet są dwa style grania fortepianowy i keybordowy. Różnia sie głównie pracą lewej ręki. Ale dłoń można ułożyć . DO tego są ćwiczenia a potem gdy nie będzie problemów z techniką gry w ogóle można Ćwiczyć interpretację na pianinie czy fortepianie. Ale naprzód rączki. Tak sie mądrzę , bo wnuczek gra.
        A Jajo utalentowane artystycznie.

        1. Jajo niestety grało tylko przez czas gimnazjum. Czasami coś pobrzdęka, ale stara się teraz głównie malować i rysować oraz robić zdjęcia, bo z tym wiąże przyszłość. 🙂 Może reżyserem faktycznie będzie? 🙂 🙂 A matka będzie chlebek podsyłać, coby Jajo z głodu nie umarło. 😉 🙂

  5. Jak kazdy to i ja… Życzę Twojemu Jaju… No właśnie czego by tu życzyć? Jest mądra, ma szczęśliwa rodzinę, przyjaciół, niezliczone talenty, więc życzę Jej by wytrwała w dążeniach do wytyczonego celu, zdrowia, miłości i radości z dorosłego życia! Sto lat!! 😀

  6. Jaju z całego serducha życzę szczęśliwego i spełnionego życia, a Kurze żeby sznureczek do nóżki kto jej przyczepił i do drzewka przywiązał,bo inaczej nam Kura odleci :-). Masz prawo Kurko być dumna :-). Cmok , cmok 🙂

  7. No to gratulacje dla Jaja..:-) i kondolencje dla Mamusi 🙂 a le jeden błąd się wdał… otóż osiemnaście lat temu wpuszczano oOców na oddziały – można było uczstniczyc w tzw. porodzie rodzinnym :-). wiem co mówię Młoda moja kończy 18 w przyszłym roku… a byłem przy porodzie …

  8. Zdolna Bestia.
    Niech talenty rosnące w sile skorupkę rozbiją, i niech Orlica, choć z Kury:D, na wymarzone szczyty wzleci:)Jeszcze raz wszystkiego naj!:)

  9. Bardzo miło czytało się Twój tekst o Jaju. Nie wiem, w jaki sposób udało Ci się go napisać. Trudno jest pisać, gdy unosisz się w powietrzu. Jednym z najpiękniejszych uczuć jest duma rodziców z osiągnięć dziecka. Na szczęście też miałem możliwość doznania czegoś podobnego. A teraz wypoleruj Jaju skorupkę i niech rusza w świat na dowód, że Kurze z pod ogona wypadła!
    Całuski dla Jaja!

  10. ale się wzruszyłam, pięknie to napisałaś…
    i oba wiersze na zakończenie, to jak kropka nad i…
    najserdeczniejsze życzenia dla Was Obu – bo to, że Jajo jest takie jakie jest jest Twoją zasługą 🙂
    przesyłam pozdrowienia

  11. Mądre dzieci nie biorą się znikąd. Mądre dzieci wychowują rodzice, więc ja składam gratulacje Tobie i mężowi, że potrafiliście wychować mądrego człowieka.

  12. Jaki sympatyczny ten wpis! Strasznie mi się spodobało, jak piszesz o tym wykluwaniu i w ogóle. 🙂 Szkoda, że moi rodzice nie cieszą się, że lubię czytać, ale nie można w końcu mieć wszystkiego, prawda?
    3,5 latka i pisać już Jajo potrafiło – pięknie! Wiadomo też, kto nauczył, skoro na tablicy było napisane BABCIA. 😀
    100 lat dla Jajeczka!

  13. Wszystkiego najlepszego dla córki 🙂 wielu sukcesów w życiu 🙂 I oczywiście gratulacje dla Ciebie za to, że wysiedziałaś sobie takie zdolne „Jajo” 😀 Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *