Ekologiczne palenie

Palenie zabija. Oczywiście nie mam na myśli palenia w piecu czy kominku, choć to czasami też zabić może. Myślę o papierosach, ale w żadnym wypadku nie będę namawiać do rzucenia i niepalenia. Kto chce, nich sobie jara, ile wlezie. No, chyba że moje Jajo wpadnie na ten genialny pomysł, żeby co nieco zajarać, to normalnie nogi z dupy powyrywam. Co prawda jej znajomi sobie fajeczki pykają, wkurza mnie to i chętnie bym im do rozumków przemówiła (Magdo! To do Ciebie!!!), przez kolano przełożyła, jakby taka potrzeba zaistniała i dupsko stłukła. No, ale dzieci (nawet dorosłych) bić nie można, w dodatku ja mam raczej pacyfistyczne poglądy, więc nie będę się wyrywać, zresztą przecież ja tu nie od fizycznej roboty jestem, tylko od klikania i oddziaływania na wyobraźnię i emocje. I już samo przez się nasuwa się, by zamieścić w tym miejscu jakiś naturalistyczny opis raka płuc. Ale nie, nic z tego. Ja w sumie nie o tradycyjnych papierosach chciałam, ale o tych „e”.

Problem dość ciekawy i zastanawiający. Moi stali czytelnicy wiedzą, że jeszcze niedawno jeździłam do Warszawy, by się edukować. I co mnie tam zdziwiło? To, że jeden z wykładowców (lekarz z wykształcenia zresztą) pykał na każdych zajęciach e-papierosa i jeszcze to zapijał jakimś energetykiem. No, okej. I tak sobie szare komóreczki uruchomiłam. Czy to w ogóle w porządku tak sobie pykać to cudo w pracy? A i wyczytałam przy okazji, że to podobno zmora nauczycieli w gimnazjach. Podobno dzieciaki sobie też pykają na przerwach, a i czasami na lekcjach, jak który odważniejszy i koniecznie musi zaistnieć, a nie bardzo biedak ma czym. I na uwagi nauczycieli podobno reagują oburzeni, że przecież to nie jest zakazane. A jak niezakazane, to co? To można?

Płyn (liquid) do takiego e-papieroska zawiera nikotynę (sprawdziłam), choć są też takie bez. Co ciekawe można je kupić o przeróżnych smakach: melonowe, truskawkowe, miętowe, tytoniowe itp. Nie ma też podobno ograniczenia wiekowego na te produkty, bo przecież to nie wyrób tytoniowy, a więc nie podlega ustawie o ochronie zdrowia. Nie zabraniają go żadne przepisy i ustawy. Dzieciak może sobie całkiem legalnie palić e-papieroska i przyzwyczajać organizm do nikotyny. Ponadto rodzic chyba nic nie wyczuje, bo to przecież nie wali dymem. I tak doszłam do wniosku, że to chyba jakiś nękany za papierosy uczeń musiał wymyślić, bo genialne, by rodziców zwodzić. I przecież nawet gdyby to moje Jajo też wpadło na tak durny pomysł, żeby sobie popykać, to za Chiny Ludowe bym tego nie wyczuła. Chociaż wierzę, że jednak Jajo resztki rozumu posiada i chociażby przez te swoje ostatnie choróbska matce tego typu stresu zaoszczędzi (bo inaczej nogi z dupy… wiadomo co). Dziwię się tylko, że jednak prawo tego nie reguluje i można w każdym wieku zakupić sobie cudo zawierające nikotynę i „palić” je w każdym miejscu (pomijam zasady dobrego wychowania).

0 thoughts on “Ekologiczne palenie”

  1. Pykałam takie, bo miałam trzy. Czasami mnie korciło w sklepie, czy autobusie, ale przyznam szczerze, że nigdy się na to nie odważyłam: nie chciałoby mi się tłumaczyć po kolei wszystkim ludziom, że to tylko para wodna, anie dym nikotynowy. No i glupio bym się czuła.

    Z tym pykaniem to jest tak, że drapie w gardło bardziej niż zwykły. Musiałam pykać sobie przez jakiś miesiąc, żeby się przyzwyczaić, tak więc gdy Jajo zacznie dziwnie kasłać i się krztusić – możesz podejrzewać – zamiast wąchania 😉

    1. O, widzisz, jak to dobrze czasami w necie o czymś napisać, od razu człowiek mądrzejszy. 🙂 No, ale mam nadzieję, że jednak Jajo mi tego zaoszczędzi i tak jest zdechlakowate. 😉

  2. E-papierosy mają jedną podstawową wadę, którą sprzedawcy podają jako główną zaletę: można je palić (używać) wszędzie. „Palimy” w kinie, w domu, w sklepie – praktycznie nie wyjmujemy go z ust. i nagle okazuje się, że zamiast ograniczyć przyjmowanie nikotyny, przesuszanie gardła i jamy ustnej jest dokładnie na odwrót… Trzeba naprawdę uważać z tym produktem…

  3. Ja to nie wiem jak można cokolwiek palić. W dzieciństwie byłam biernym palaczem, bo mój tato nałogowiec, odpalał jednego od drugiego a kiedyś to się paliło wszędzie. Teraz to się niektórzy krępują e-papierosa zapalić w miejscu publicznym, a jeszcze całkiem niedawno jarali wszyscy i wszędzie, Lekarze w szpitalu, nauczyciele w pokoju nauczycielskim, w pracy palono normalnie przy biurku. Teraz to są wydzielane strefy dla palaczy a wtedy niepalący i tak palił bo się tego wszędzie nawdychał.
    Tyle nikotyny było wokół mnie w dzieciństwie, że wystarczy mi na całe życie 🙂
    A e-papierosy chyba więcej złego niż dobrego dają.

      1. O tym nie pomyślałam. Bardziej chodziło mi o takie społeczne przyzwolenie na palenie e-papierosów wszędzie i również przez młodzież bo ponoć nie szkodzi. Kiedyś nie myślano o skutkach palenia papierosów i pamiętam te kłęby dymu wszędzie.

        1. Kiedyś modne było palenie. Pamiętasz zdjęcia z lat trzydziestych? Kobiety zmysłowo trzymające papierosy w dłoniach. 🙂

        1. Choinka, no. Ja bym taki sobie teraz wybrała. Bez nikotynki, ale żeby sobie tak ciumnąć od czasu do czasu …. tęskno mi za nim, no i w … biodra poszło 🙂

          1. Ha, ha 🙂 Przyznaj otwarcie, że w dupsko. 😉 🙂 Nie bójmy się tego pięknego słowa! 🙂 🙂

    1. Gdyby to jakoś prawo uregulowało i traktowało jak zwykły papieros, to przynajmniej dzieciaki by nie kupowały. Bo tak jak piszesz, dzisiaj ludzie raczej palą tam gdzie jest to dozwolone, a tych miejsc coraz mniej. Inaczej jest jednak z tymi „ekologicznymi”.

  4. Co do młodzieży i tych papierosów masz rację.Będą je kupować,bo nikt im nic nie może za to zrobić.Jeśli jednak sprawa dotyczy nałogowych,dorosłych palaczy,to jestem jak najbardziej ZA.my z mężem nie palimy i nikt u nas w mieszkaniu nie pali.Teściu kiedyś kurzył,ale tylko raz się na to zgodziłam w domu i to był ostatni raz.Za każdym razem wyganiałam kulturalnie na balkon lub korytarz.Dawałam popielniczkę i można było palić.Znajomi kiedyś przyjechali,właśnie z e-papierosami,.Kiedy zapytali,czy mogą zapalić,już ich na balkon chciałam wygonić,a oni wyciągnęli te swoje bezzapachowe papierosy.Tak to sobie mogą u mnie w domu kurzyć,bo nic nie czuć.

  5. A skąd młodzież ma na te e-papierosy-przeciez to ponoć drogie.Ja dzięki Bogu nigdy się nie nauczyłam palić,więc nie musze się oduczać palić.Hehe -coś Ci powiem DZISIAJ OD RANA MAM CIEPŁE KALORYFERY.Niby zwykły kawał żelastwa a tyle radości…

    1. Ja też mam ciepełko. 🙂
      A pieniądze to myślę, że młodzież zawsze sobie wykombinuje. Przecież na tradycyjne papierosy też mieli. Sprzeda płytę, odłoży kieszonkowe, rodzice dołożą „do wycieczki” i już jest. A potem tylko te płyny się dokupuje, a one są raczej w cenie normalnej paczki papierosów. Może też zrzutki jakieś organizują. Młodzież jest zaradna i bardzo pomysłowa. 😉 🙂

      1. Mój mąż ma kolegów w pracy co używali tego gadżetu. Stwierdzili jednoznacznie, że to wcale nie odzwyczaja od palenia, bo nie ma tego wyjścia na papieroska, bo można cały czas sobie wdychać. Po dwa powiedzieli, iż to raczej nie jest przyjemne tak jak zwykły papieros choć nieco tańsze. Żaden z nich nie wytrzymał z tym miesiąca po czym wracali do normalnych papierosów. Określili to jako gadżet dla szpanu. A żeby był dobry to też nie jest znowu taki tani. Ekologia ekologią, ale czy dzieciak np 13-toletni, a ja takich widywałam, to wygląda super? No raczej nie. Ja nie palę, mąż popala, czasem ktoś da spróbować i też jest za zwykłym papierosem, choć ja tego nie pochwalam.

        1. Mnie się też zdarzyło zapalić kilka papierosków w życiu, wiadomo jak jest. 😉 Dzieciaki też próbują, a jak widzą, że to legalne i można to palić wszędzie przy ogólnym zgorszeniu dorosłych, to im w to graj. 🙂 😉

          1. A tak z drugiej strony… Żyjemy w kraju coraz to większych absurdalnych podatków, zakazów i nakazów to czy tak wszystko zabierać i legalizować? Czasem zastanawiam się na czym polega wolność, gdy nie można wrócić ze sklepu z piwem, bo można dostać mandat za zamiar spożycia mimo, że browar głęboko w torbie…. Oczywiście teraz ironizuję 😀

          2. Masz rację, ale jeżeli chodzi o dzieciaki i używki, to tutaj prawo powinno być chyba bezwzględne (ale rozsądne). 🙂

  6. A ja dzięki e-papierosowi po 25 latach palenia wyszłam z nałogu! Trwało to rok.Nie palę już 2 lata .Jeśli chodzi o koszt to po zakupie e-papierosów za ok.200 zł.wydawałam miesięcznie ok. 20 zł. na dodatki potrzebne do ich użytkowania.Na swoim przykładzie mogę naprawdę z czystym sumieniem polecić ten sposób!:) A brak smrodku papierosów w mieszkaniu bezcenny!!

    1. Masz rację pewnie. Tylko w tym wszystkim potrzebny jest zdrowy rozsądek. A gimnazjaliści raczej nie rzucają, tylko się pięknie wciągają. 😉

  7. Pierwszego papierosa zapaliłęm w wieku 7-8 lat, i pomijając studia, nigdy więcej nie paliłem. Myślę, że jest to kwestia edukacji wszystkich stron.

  8. Ja tam nigdy nie paliłem i raczej już nie zacznę, ale przeraża mnie trochę ten cały boom na epapierosy, co to są uznane za do tego stopnia nieszkodliwe, że praktycznie już chyba prawie zdrowe. Najgorsze są w tym wszystkim właśnie dzieciaki, którym się wydaje, że edymek to już całkiem zdrowy… Jasne, że lepiej, żeby paliły sobie takie, niż „zwykłe”, ale jeszcze lepiej, żeby nie paliły w ogóle… A już na lekcji to jest całkiem porażką kultury jakiejkolwiek…

        1. I chwała im, jeżeli to robią. Jednak szkolne prawo pozostawia wiele do życzenia. Pewnie zdemoralizowanego gimnazjalisty ze szkoły niełatwo się pozbyć, a szkole brakuje narzędzi do „resocjalizowania” takich gagatków.

          1. Racja. Kiedy moja córka była w drugiej klasie SP na zebraniu powiadomiono nas, że złapano pierwszoklasistę z maryśką w kieszeni, handlował! Starszy brat go w to wkręcił. Ale przerażające jest to, że był na to popyt, toż to przecież była tylko podstawówka.

  9. o ile się nie mylę, to trwa przygotowanie ustawy decyduje o sposobie pozyskiwania tego produktu. Nie wiem tylko czy to nie skończy się na nowym podatku nałożonym na e-papierosy. Boję się, że o zdrowiu nikt nie będzie pamiętać. Śmieszą mnie opinie, które mówią, że to nie szkodzi zdrowiu. Tak naprawdę wpływu na organizm jeszcze nie znamy:)

  10. Mówię nie i jeszcze raz nie e-papierosom!

    Nie podoba mi się, że mogą je palić wszyscy, dzieci także.

    Nie podoba mi się, że można je palić w autobusie, sklepie, biurze.

    Totalna porażka!

    Nie. Nie. Nie.

    1. Pewnie to zależy od siły woli. Jednym się udaje, innym nie. Tak chyba jest ze wszystkim. Nie ma jednej gotowej recepty dla każdego. 🙂

  11. Wolę zwykłego śmierdziela- tam wiadomo co jest i jak działa – gówno co zabija, ale tzw e-papieros? Że niby jest ok, że nie powoduje raka, nie działa źle na serce? hm, ja mu nie wierzę. Dym podobno tak samo truje. I chyba ten e-cik jeszcze bardziej uzależnia, bo wmawiają nam, ze jest bezpieczny. Ehe.
    To akurat wykażą to badania po paru latach.

    Zdrowe jest niepalenie i tyle :))))

    1. Racja. 🙂 Najzdrowiej nie palić, tylko jak to wytłumaczyć dzieciakom, którym wydaje się, że są nieśmiertelne? 😉 🙂

  12. ja tam się na paleniu nie znam, bo nigdy papierosa nie miałam w ustach, nawet takiego e, ale słyszałam co nieco. to niby takie przyjazne środowisku i niepozorne, ale bardzo łatwo przesadzić (bo i końca fajki nie ma), przedawkować. a wiadomo, jak to się kończy 🙂

  13. Heh tradycjne fajki jak weszły na rynek też reklamowano jako zdrowe, ba nawet lecznicze. Kolejne toksyczne gówno reklamują w ten sam sposób i aż ręce opadają, że lud znów na ten sam bajer leci. Poniekąd taki e papieros to w tym momencie dobre usprawiedliwienie dla nałogu , bo zdrowy 😛

    1. Zdrowy nie za bardzo. Chyba, że bez nikotyny. Usprawiedliwienie – jak najbardziej TAK. To oszukiwanie samego siebie, bo i tak w pewnym momencie pojawia się myśl: tyle nie paliłam to jednego papierosa mogę. I zaczyna się od nowa.

  14. O jejku! Mam nadzieję że to nie do mnie!
    Trzymam się dzielnie.
    Ale nie powiem dziś gdybym miała papierosa w zapasie to bym poległa!
    A z tymi e, to niestety uzależniają. I to fakt.

  15. Ja tam nie mam nic przeciw: palaczom, paleniu papierosów, e-papierosów, czy jeszcze innej zieleniny, ale „wolnoć Tomku w swoim domku”- czy jak to tam było. A! i dozwolone od 21 r.życia.

    1. Ja też pod warunkiem, że nie robią tego dzieciaki. 🙂 A i na przykład w pracy taki e to też budzi moją wątpliwość na temat dobrego wychowania palacza. 🙂

  16. Wkurzają mnie wszystkie papierosy a z tym dzieciakami i e to jakaś plaga. Nie do pomyślenia dla mnie. Niechże w końcu ktoś ruszy dupę i zrobi z tym porządek. Jak to luki w prawie się ślicznie tworzą

  17. Palę już ponad 20 lat , pierwszego papierosa zapaliłem jak miałem 7 lat 🙂 może nie zapaliłem tylko spróbowałem i mało co się nie udusiłem . Następny był jak miałem z 15 lat . Paliłem papierosy , przez jakiś czas paliłem cygara które najmilej wspominam . Dodam że to nie były te cygara które można u nas kupić , te to są najtańsze i daleko im do smaku prawdziwego cygara . Obecnie palę fajkę , oczywiście nigdy nie palę w mieszkaniu gdyż zdaję sobie sprawę że to śmierdzi i zapach wgryza się w zasłony i ściany . Mam też papieros elektroniczny którego nie używam . Uważam że opary płynów są gorsze od dymu papierosowego , oczywiście jeśli chodzi o palacza . Ja miałem ciągle kaszel , gryzło mnie gardło i czułem się jak bym miał lekką anginę . Wolę parę razy wyjść i zapalić fajkę niż móc w domu korzystać z e papierosa .

    1. Kiedyś (w czasach dziennikarskich) robiłam wywiad z prezesem jakiegoś klubu fajkarzy. Miał w domu niesamowitą ilość bardzo wyszukanych, pięknych fajek. Zapalał przy mnie różne tytonie, ładnie pachniały. A przy tym to była jego pasja, startował też w zawodach. Słuchało się go super. 🙂 🙂 Miło to wspominam. 🙂

  18. Wracając do palenia e papierosów przez dzieci , jestem za tym by był bezwzględny zakaz palenia w miejscach publicznych dla dzieci jak i dorosłych . Dziś oprócz piwa bezalkoholowego można kupić też wino . Wyobrażanie sobie co by było jak dzieci na przerwie pili by takie piwo lub wino ? Zakaz bezwzględny dla dzieci by nie uzależniać ich do określonego zachowania , tylko kto by ten zakaz egzekwował ? Jedynym chyba rozwiązaniem była by cena zaporowa .

    1. Nie wiem, czy cena powstrzyma. Może solidne kary dla sprzedawców, którzy łamią prawo i sprzedają dzieciakom fajki i alkohol? Chociaż wtedy może też coś wykombinują, starszego kolegę poproszą i już.

  19. Ponoć tego typu wyroby są zakazane w Australii i paru innych krajach, ponieważ co do bezpieczeństwa wdychania czystej nikotyny nie ma zbyt wielu przesłanek. Na dobrą sprawę wielu myśli że to bezpieczne jednak trzeba pamiętać że nikotyna jest trucizną porównywalną do arszeniku i podczas zimnej wojny była wykorzystywana do likwidowania agentów obcego wywiadu. Po za tym myślę że jest to zbyt nowy wyrób by można było mu zaufać. W końcu nie raz już coś miało być mega dobre a okazywało się że prowadzi jeszcze szybciej do śmierci, np. szczepionki na raka dla kobiet po których, zaszczepione w młodym wieku dziewczyny, jako kobiety bardzo chorowały, albo doskonały materiał budowlany stosowany w latach 70 eternit (na bazie azbestu), jest ognioodporny itd. ale wątpię by ktoś świadomy mógł spać spokojnie pod dachem z takiego cudeńka. Podsumowując ludzie boją się końca świata, a w rzeczywistości nie potrzebujemy go, sami się unicestwimy.

    1. Ja sobie śpię raczej spokojnie pod dachem takiego cudeńka. 😉 Ale po prostu na razie kaski nie ma, by się go pozbyć. Może w przyszłym roku się uda? 🙂

  20. Co do eternitu to też bym spał spokojnie , dużo szumu o nic . Gorsze są żarówki energooszczędne , zwłaszcza jak się ją stłucze . Opary rtęci w niej zawarte szybciej mogą wywołać raka niż ten eternit na dachu .

    1. Co prawda my z tym dachem tylko rok mieszkamy, ale z czasem mamy zamiar go wymienić. Może też warunki dopłat będę lepsze, by zachęcić ludzi do pozbycia się eternitu. Na razie i tak kasy nie mamy. 🙂

  21. Jestem bardzo wrażliwa na zapachy. Do tej pory miałam dwa problemy zapachowe w komunikacji. Smród brudasów i zapach perfum. Jak menel w autobusie siedzi, to może być w drugim końcu, trudno nie jadę, nie mogę. Do łez doprowadzają mnie też perfumy, którymi ludzie są po prostu oblani, bo nie dociera, że perfuma to intymna rzecz i powinna być wyczuwalna, dla osób, które chcemy tak blisko do siebie dopuścić. Teraz mam trzeci powód do narzekań – ludzi popalających to e-gówno, szczególnie to zapachowe. nie wytrzymuje tego rodzaju zapachu, robi mi się nie dobrze 🙁 Ja na prawdę nie wiem dlaczego ludzie uważają, że to taki gadżet, z którego można korzystać wszędzie i ciągle, przecież papierosów nie pali się wszędzie, a dym i smród wydziela się tak samo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *