Podnieciła mnie stara dusza

Podnieciła mnie stara dusza

Ale miałam weekend! Odżyło we mnie coś, o czym zapomniałam. Mój wydawca chce wydać w czerwcu nową „Żółtą tabletkę”. Będzie w niej kilka nowych opowiadań, kilka też planuję wyrzucić. Takie nowe otwarcie. I czytam teraz te moje teksty, chichram się i przypominam sobie, ile radości było podczas pisania. Pod kopułą aż swędziało z rozkoszy, aWięcej oPodnieciła mnie stara dusza[…]

Gdy zabrzmi szept… – konkurs

Gdy zabrzmi szept… – konkurs

Muszę jakoś z gracją zakończyć ten nieszczęsny tydzień. I chciałabym z Wami podzielić się moim audiobookiem. Świeżynka! Bardzo mi zależało, żeby przede wszystkim „Szepty dzieciństwa” ukazały się w wersji audio, bo ta książka ma specyficzne brzmienie. I udało się. W zasadzie nie było z tym żadnych kłopotów, bo wydawca był bardzo chętny. Książkę czyta JoannaWięcej oGdy zabrzmi szept… – konkurs[…]

Seks, dragi i impreza!

Seks, dragi i impreza!

No dobra. Tytuł miał przyciągnąć uwagę. Jestem, żyję, przepraszam, że nie odbieram telefonów, ale potrzebowałam poukładać pewne rzeczy w głowie, a wtedy nie da się rozmawiać. Z dołka powoli się wyczołguję, ale powoli, nie ma co się spieszyć. Pewnie potrzebuję jeszcze kilka dni, potem do każdego oddzwonię. Przepraszam. A dzisiaj musiałam napisać, bo jest ważnaWięcej oSeks, dragi i impreza![…]

Jeden procent – tak niewiele, a jak dużo

Jeden procent – tak niewiele, a jak dużo

Czas chyba się zastanowić, komu przekazać 1% podatku. Wiecie już czy jeszcze się wahacie? Myślę, że obecnie każdy z nas zna przynajmniej jedną osobę, która zbiera dla siebie lub członka swojej rodziny te procenty. Smutne, bo wokół naprawdę wielu potrzebujących ludzi, a wszystkim nie da się pomóc, choćby bardzo się chciało. Ja wybrałam. Tak jakWięcej oJeden procent – tak niewiele, a jak dużo[…]

Za czy przeciw?

Za czy przeciw?

Po raz kolejny rozpoczęła się dyskusja na temat medycznej marihuany. Przyznam szczerze, że kiedyś byłam przeciwna jakiejkolwiek próbie legalizacji, bo zaraz miałam wizję kombinujących Polaków, napalonych małolatów itp. Kiedyś nawet dyskutowałam na ten temat ze swoimi uczniami. Wiadomo, że jak człowiek czegoś nie zna, to się tego boi, tym bardziej że pewne rzeczy są demonizowane.Więcej oZa czy przeciw?[…]

Panna cotta

Panna cotta

Ostatnio koleżanka narobiła mi smaku, więc zrobiłam deser – pannę cottę. Miałam ją podać z musem malinowym. Wstawiłam foremki do lodówki, by masa zastygła. Babcię oczywiście to bardzo zainteresowało, bo ona ciekawa wszystkiego. Kiedyś o mało co nie popróbowała soli do zmywarki. Wieczorem Babcia pyta oczywiście, co to jest to białe w foremkach. Wyjaśniam jejWięcej oPanna cotta[…]

I znów katar…

I znów katar…

Niestety chorowania ciąg dalszy. Nutusiowego… Dwa dni temu zauważyłam, że znalazł sobie nowe miejsce do spania. W łazience jest ogrzewanie podłogowe, więc kocur zaczął tam sypiać na dywaniku. W dupkę ciepło. A wczoraj w nocy obudziło mnie smarkanie. Kocie smarkanie w dodatku! Nie było wyjścia. Trzeba było pójść do weterynarza. Przy okazji przekonałam się, żeWięcej oI znów katar…[…]

Zima, zima, zima

Zima, zima, zima

Czas wrócić po długim weekendzie. Nie wiem, jak u Was, ale nas zasypało. Pisałam kiedyś, że zaklinamy pogodę, by spadł śnieg, by Jaja amerykański przyjaciel mógł zobaczyć na własne oczy biały puch. I tak wszyscy zaklinaliśmy i zaklinaliśmy, że wreszcie pogoda się zebrała i sypnęło (w ostatnim tygodniu pobytu chłopaka w Polsce). Tak nasypało, byśmyWięcej oZima, zima, zima[…]