Pięknie jest!

Pięknie jest!

Jajo postanowiło amerykańskiemu przyjacielowi pokazać trochę naszego Pomorza. W sobotę pojechaliśmy z nimi do Malborka, by pokazać potężne średniowieczne zamczysko, opowiedzieć o odwadze polskiego rycerstwa, o złych i okrutnych Krzyżakach, a przy okazji pokazać chłopakowi zbroje polskiej husarii. A niech wie, jaka to była potężna armia. Żadnej bitwy nie przegrała (tak zapewniał przewodnik). A co!Więcej oPięknie jest![…]

Sława aż za ocean

Sława aż za ocean

Jestem! Trudno było, bo droga daleka, ale Jajo dotransportowane do domu. Przywieźliśmy też jej amerykańskiego kolegę, więc ćwiczę angielski. Jeszcze ręce mnie nie bolą od mówienia, nie jest najgorzej. Od czasu do czasu spoglądam na Jajo, by pomogło, rzuciło jakieś słówko. A Jajo twardo, zmusza matkę do mówienia, nie ma pójścia na łatwiznę z tłumaczem.Więcej oSława aż za ocean[…]

Jajo wraca, Kura lata na miotle

Jajo wraca, Kura lata na miotle

Wiecie, co dzisiaj odkryłam? Że jestem niczym Demeter. Serio. I dzisiaj nastąpi koniec deszczowej pogody, przebije się słońce (bo tak się zapowiada). A wiecie dlaczego? Bo jutro jedziemy po Jajo!!! Po Jajo moje kochane, za którym się tak stęskniłam, że brak słów. Jajo wraca na kilka dni do domu. Oczywiście menu ustalone. Na pierwszym miejscuWięcej oJajo wraca, Kura lata na miotle[…]

Słowiańskie tajemnice

Słowiańskie tajemnice

Ostatnio wpadł mi w dłonie „Bestiariusz słowiański”. I muszę przyznać, że bawiłam się przy nim przednio. Jakoś tak się złożyło, że sporo w nim kurzych akcentów. Okazuje się, że kury i koguty musiały pobudzać wyobraźnię Słowian. Przy okazji wyczytałam kilka bardzo cennych rad i od razu pomyślałam, że nie mogę ich zachować wyłącznie dla siebie.Więcej oSłowiańskie tajemnice[…]

Gumę złapałam

Gumę złapałam

Ostatnio jakoś niewiele wychodzę z domu. Pracy dużo, odciski na dupsku już powoli się robią, skóra twardnieje, zwoje mózgowe skręcają się coraz bardziej. Ale wczoraj był mus. A mus to mus. Trzeba było udać się do laboratorium, by popuszczono mi trochę krwi. Poszłam więc jak na skazanie, bo nie lubię bardzo, jak ktoś przy moichWięcej oGumę złapałam[…]

Są zwycięzcy!

Są zwycięzcy!

Konkurs rozstrzygnięty! Normalnie jesteście rewelacyjni! I bardzo twórczy. Głowiliśmy się ze Sławkiem pół niedzieli. Wreszcie stanęło na tym, że wybraliśmy dwoje zwycięzców (dziś parytetowo): Bernadettę z hasłem „Głowa siwieje – krówka szaleje” i Damiana – „Komuuu krówkę?”. Wydały się nam bardzo pomysłowe. Gratulujemy inwencji twórczej i poczucia humoru. Proszę więc o kontakt na priv (anna.a72@wp.pl),Więcej oSą zwycięzcy![…]

Wybierzcie się do kina!

Wybierzcie się do kina!

Dawno nie byłam w kinie. I jak poszłam, to hurtem obejrzałam dwa filmy. Zrobiły na mnie takie wrażenie, że muszę się tym z Wami podzielić. Oba gorąco polecam. Pierwszy to „Ostatnia rodzina” o Beksińskich (reż. Jan P. Matuszyński). Naprawdę warto. Uwielbiam malarstwo Beksińskiego. Niezwykle mroczny i apokaliptyczny charakter jego obrazów potrafi we mnie obudzić niezwykłeWięcej oWybierzcie się do kina![…]

Konkurs z Niedomówieniami

Konkurs z Niedomówieniami

Jest! Jest książka! Wczoraj już przyczaiłam się od dziewiątej rano przy drzwiach. Żadnemu kurierowi nie zamierzałam przepuścić. I od razu poskutkowało! Przyszły „Niedomówienia”. Kurier nawet się nie zdziwił moją radością, bo już chyba wie, kiedy ja tak reaguję. Uśmiechał się już od furtki. Powieść miała lekką obsuwę w drukarni. Pewnie kilka dni minie, zanim trafiWięcej oKonkurs z Niedomówieniami[…]

Człowieku, dlaczego nie brzmisz dumnie?

Człowieku, dlaczego nie brzmisz dumnie?

Dzisiaj miał być konkurs. Liczyłam na to, że w piątek przyjdą książki, zrobię piękne zdjęcia i ogłoszę niezwykle ciekawą zabawę z odjazdowymi nagrodami. No… Tylko że książki nie przyszły. Muszę więc odłożyć konkurs – być może do środy, wtedy chyba już powinnam mieć jakieś egzemplarze w domu. Coś to idzie jak po grudzie, bo zawszeWięcej oCzłowieku, dlaczego nie brzmisz dumnie?[…]