Koniec z nieestetycznymi gaciami powiewającymi na wietrze!

Koniec z nieestetycznymi gaciami powiewającymi na wietrze!

Na czytelników zawsze można liczyć. Nie dość, że przychodzą na moje spotkania autorskie, potrafią odpowiednio zmotywować, zarazić dobrą energią, to jeszcze podrzucają interesujące tematy. Kiedyś na moim blogu pojawiło się kilka tematów gaciowych i fajnie teraz do nich wrócić, bo nic tak nie resetuje mózgu jak coś absurdalnego. Ponadto sezon ogórkowy w pełni, więc czemuWięcej oKoniec z nieestetycznymi gaciami powiewającymi na wietrze![…]

Plener w Szczecinie

Plener w Szczecinie

I znów powróciłam. Chyba zmieniam się w bumerang. Pojawiam się i znikam. Muszę przyznać, że kocham Szczecin, a on próbował mnie wykończyć. W piątek był taki upał, że szło się udusić, dostać zawału i palpitacji serca. Wszystko oczywiście jednocześnie. Stoiska Pleneru Literackiego były w wielkim namiocie. Wyobraźcie sobie ponad trzydzieści stopni na dworze, a wWięcej oPlener w Szczecinie[…]

Jestem

Jestem

Jestem. Co prawda w kryzysie twórczym, ale jestem. „Serwisanci” się spisali. Czuję, jakbym wyjechała z salonu Mercedesa – taka obsługa. Przemyślałam też kilka rzeczy. Po pierwsze usunęłam blog recenzencki – przynajmniej teoretycznie, bo w praktyce to on zniknie w ciągu kilku dni. Oczywiście, nie mając wprawy w usuwaniu blogów, źle poklikałam i usunęłam jedynie konto,Więcej oJestem[…]

Zamach na Jajo

Zamach na Jajo

Ostatnio pomyślałam, że moje życie (jak pewnie każdego) przypomina grę w golfa. Od czasu do czasu zalicza się dołek. No… To tak sobie wczoraj w tym dołku posiedziałam. I trudno było znaleźć coś, co by cieszyło. Jedyne czynności, które wykonywałam sprawnie (ale to wyłącznie dzięki rutynie), to oddychanie, wchłanianie i wydalanie. Nic innego mi nieWięcej oZamach na Jajo[…]

Kapustka w przychodni

Kapustka w przychodni

Muszę Wam napisać w wielkim sekrecie, że jeszcze trochę, a do perfekcji opanuję sztukę medytacji, cierpliwość stanie się moją najmocniejszą stroną, a uśmiech zostanie przyklejony do mojej facjaty już na zawsze i żadna siła go nie zdejmie. Wczoraj miałam piękny dzień. Zaczęłam od urzędu i prawie miłość wyznałam urzędniczkom. Wystarczyło, że podałam dokument ze swoimWięcej oKapustka w przychodni[…]

Na pewno ci nie wyszło

Na pewno ci nie wyszło

Kiedy planowaliśmy wyjazd na południe, Babcia rozpaczała, że zostanie sama (bo dla niej Jajo się nie liczy). Zrobiłam jej takie zaopatrzenie, jakbyśmy wyjeżdżali na miesiąc. Na szczęście niedaleko nas jest sklepik, do którego Babcia lubi od czasu do czasu się przejść między innymi po swoje ukochane ciasteczka. Kiedy więc Jajo pytało, co jej potrzeba, odpowiedźWięcej oNa pewno ci nie wyszło[…]

Śląsk przywitał mnie chlebem i solą

Śląsk przywitał mnie chlebem i solą

Nadszedł czas, by opowiedzieć Wam o moim kilkudniowym pobycie na Śląsku. Sporo wrażeń się nazbierało. Zacznę więc od najważniejszej sprawy – od Festiwalu „Czas na książki”. Zaproszono tam około trzydziestu autorek. Dla mnie to było niesamowite przeżycie. W ubiegłym roku również dostałam zaproszenie, ale musiałam odmówić. Tym razem wiedziałam, że muszę tam być. Bardzo chciałamWięcej oŚląsk przywitał mnie chlebem i solą[…]

Melduję się!

Melduję się!

Kochani! Melduję tylko, że jestem cała, zdrowa i szczęśliwa, a bateryjki naładowane mam z czubkiem. W piątek napiszę, co robiłam, kogo spotkałam i co widziałam. Teraz oddycham pełną piersią i ogarniam pranie. Rzeczywistość wzywa. Ale jedną wiadomością muszę się podzielić na gorąco: podpisałam umowę na kolejną powieść! Ukaże się w październiku! Uściski dla wszystkich poWięcej oMelduję się![…]

Przerwa

Przerwa

Dzisiaj ogłaszam przerwę w interesie. W weekend będę na festiwalu literackim w Ząbkowicach Śląskich, a w poniedziałek mam spotkanie autorskie w Katowicach. Serdecznie zapraszam. Mam nadzieję, że dotrę tam cała i zdrowa i w takim samym stanie wrócę do domu. Następny post za tydzień w piątek. Odpoczywajcie ode mnie. Uściski dla wszystkich.