Jajo wróciło!

Jajo wróciło!

Pamiętacie, jak niedawno stękałam, że Jajo wylatuje, że będę tęsknić itp.? Kto by pomyślał, że miesiąc minie tak szybko. Wczoraj późnym wieczorem odebraliśmy Jajo z lotniska. Całe, zdrowe, uśmiechnięte od ucha do ucha, stęsknione i zmęczone! Nutuś przeżył szok, jak zobaczył Jajo, a już zapowiadało się, że przejmie pokój, lecz nic z tego nie wyszło.Więcej oJajo wróciło![…]