Polowanie na żaby

Polowanie na żaby

Co jest najlepszym sposobem na to, by nie myśleć? Oczywiście wysiłek fizyczny! Poszłam więc wczoraj wyżyć się na moim, pożal się Boże, trawniku. Chwyciłam za grabie i heja. Aż pot ciurkiem zasuwał po du… skroniach. A jak człowiek pracuje, to zawsze znajdzie się jakiś pomocnik. Mój wierny kot nie mógł sobie podarować takiego widoku iWięcej oPolowanie na żaby[…]

Kolorowych jaj!

Kolorowych jaj!

Święta już czają się za rogiem. Za chwilę na nas wyskoczą z jajami, wodą i witkami wierzbowymi. U nas od tygodnia Babcia chodzi jak króliczek z reklamy baterii. Nikt, patrząc na nią z boku, nie dałby jej 90 lat. Drzwi pomyte, podłogi wyszorowane, szafki wypucowane. Musiałam jednak zabronić mycia okien, tupnąć nogą i prawie przywiązaćWięcej oKolorowych jaj![…]

Wisielcuchy tańcują z diabłami

Wisielcuchy tańcują z diabłami

Ostatnio spędziłam kilka dni na czytaniu przesądów związanych ze śmiercią i samobójstwami (szczególnie mnie interesowali wisielcy). Włos na głowie mi się lekko zjeżył… ale spokojnie, znów jest odpowiednio skręcony. Jak przeczytałam o tym, że kiedy zmarłego trudno ubrać ze względu na zesztywnienie, to należy się do niego zwrócić i poprosić o rozluźnienie, to parsknęłam śmiechem.Więcej oWisielcuchy tańcują z diabłami[…]

Jak to jest w Ameryce?

Jak to jest w Ameryce?

Jak już wiecie, Jajo doleciało. Podejrzewam, że dopóki nie wróci, to od czasu do czasu będę pisać o amerykańskiej przygodzie Jaja. Na początek smutna dla nas wiadomość. Tam jest ciepło! Jak Jajo doleciało, to w nocy było 20 stopni! Taka niesprawiedliwość na tym świecie. Jajo jada śniadanka w krótkich spodenkach na tarasie. Pierwsze zdjęcie, jakieWięcej oJak to jest w Ameryce?[…]

Jajo wystartowało

Jajo wystartowało

Kiedy piszę dzisiejszy post, jeszcze nie wiem, czy Jajo zostało wpuszczone do Stanów. Około czwartej naszego czasu samolot wylądował w San Francisco. Teraz czekam na wieści. I wiadomo, jak to moje czekanie wygląda. Obgryzione pazury. Nie wiem, czym będę skrobać. Ale przyznam, że poniedziałek, kiedy Jajo szykowało się do startu z gniazda, wyglądał nerwowo. CoWięcej oJajo wystartowało[…]

Czy śni się Wam muzyka?

Czy śni się Wam muzyka?

Robiłam ostatnio zlecenie dotyczące tekstu o motywacji. Przyznam, że zaciekawił mnie bardzo. Też chcę zmienić kilka swoich nawyków. Próbuję, staram się, a wychodzi jak zawsze. Przeczytałam, że to jest jak z rzeką. Bardzo spodobało mi się to porównanie. Moje życie płynie sobie korytem kopanym przez lata. I nagle chcę puścić wodę innym nurtem, więc starannieWięcej oCzy śni się Wam muzyka?[…]

Czy to już TEN czas?

Czy to już TEN czas?

Wczoraj pojechałam z Jajem do Gdańska. Przed wylotem do Stanów musiało udać się do swojego pana profesora od ucha, żeby w razie „w”, przeżyło. Odpukać. Tfu, tfu. W wielkim mieście wielkie sprawy. Zawsze jakieś nowe doświadczenie. Ba! Nawet tramwajem sobie pojechałyśmy. I to dość daleko. Jak zwykle w głupawce, bo po godzinie z Jajem zawszeWięcej oCzy to już TEN czas?[…]

Pierwszy raz z pitami

Pierwszy raz z pitami

Pamiętacie swój pierwszy raz z… urzędem skarbowym? Ja pamiętam swoje pierwsze rozliczenie. Studentką wtedy byłam, pracowałam w szczecińskim czasopiśmie i musiałam rozliczyć przychód. To były niezapomniane wrażenia, bo oczywiście pomyliłam się i wezwano mnie, by wyjaśnić sprawę. A to był czas, kiedy chyba urzędnicy skarbówki mieli nagły przypływ sodówki i poczuli, że mają nieograniczoną władzę.Więcej oPierwszy raz z pitami[…]

Czego to kobiety nie wymyślą…

Czego to kobiety nie wymyślą…

Kobieta to jednak zadziwiająca istota. Takiego zaskakującego odkrycia dokonałam w czwartkowy wieczór. I szczerze, nie mam pojęcia, jak faceci za nami nadążają. W piątek zaplanowałam spotkanie autorskie. Miała je prowadzić moja koleżanka, która jest eteryczna, bardzo kobieca i zawsze elegancka. Postanowiłam więc na tę okazję kupić sobie coś ładnego, żeby nie wyglądać jak kura domowa,Więcej oCzego to kobiety nie wymyślą…[…]