Jadę na oparach z beczką prochu

Jadę na oparach z beczką prochu

Wiadomo wszystkim, że jestem w trakcie ogarniania swojego otoczenia. Aktualnie układam książki w biblioteczce, ale udało mi się Mężusia w niezłe maliny wpuścić. Zamawiałam wykładzinę na schody prowadzące na poddasze, by kurza stopa miała mięciutko, przyjemnie i ciepło. A Jajo mogło się po nich turlać bezpiecznie i więcej się nie łamało. Stres oczywiście był, boWięcej oJadę na oparach z beczką prochu[…]

Brawo ja!

Brawo ja!

Uroczyście ogłaszam, że remont został zakończony. Przynajmniej teoretycznie. Pożegnaliśmy ekipę remontową. I muszę przyznać, że prawie czapkę przed nimi ściągałam, bo można było według nich regulować zegarki. Punkt siódma już byli na posterunku, a opuszczali go o 16.30 (ani minuty wcześniej). A co najważniejsze, robili dokładnie i starannie. Chwała im za to! W dodatku zawszeWięcej oBrawo ja![…]

Światełko w tunelu i brudny róż

Światełko w tunelu i brudny róż

Światełko w tunelu! Wczoraj już z mężusiem przenieśliśmy się do nowej sypialni! Remont więc powoli dobiega końca. Co prawda śpimy na materacu bez łóżka, ot tak na podłodze, ale jest pięknie. Meble postanowiłam wymalować, żeby były jasne i nabrały lekkości. No… Tylko malowałam je w piwnicy, gdzie kiepskie światło i jak szafki przeniosłam na górę,Więcej oŚwiatełko w tunelu i brudny róż[…]

Systematyczność

Systematyczność

Nie wiem, czy zauważyliście, że na chwilę utknęłam w jakiejś czasoprzestrzeni. Posty publikuję w poniedziałki, w środy i w piątki. Systematycznie, bo systematyczność to podstawa. A dzisiaj uświadomiłam sobie, że jest piątek, więc jakim cudem wczoraj pojawił się post, a nie było go w środę? Hmm. Dziwna sprawa. A dlaczego systematyczność jest taka ważna? ToWięcej oSystematyczność[…]

Jajo dyrygent

Jajo dyrygent

Wczoraj miałam déjà vu. Scena sprzed kilkunastu lat stanęła mi przed oczyma. Jajo chodziło wtedy do żłobka. Miało niecałe trzy latka. Może z dwa i pół. Mniej więcej. Przychodzę po nie. Odzywam się do domofonu. Po chwili jednak wychodzi opiekunka. Sama. Ja zamieram, bo już czuję, że coś się dzieje. A kobieta pokazuje, że mamWięcej oJajo dyrygent[…]

Ogłoszenia blogowe

Ogłoszenia blogowe

Głosowanie trwa. Dziękuję wszystkim za oddane do tej pory głosy. Kłaniam się nisko i ściskam wirtualnie dalej w Mężusiowym gajerku, którego rękawy plączą mi się po klawiaturze. Niedługo będę musiała go zrzucić, bo remont się kończy i trzeba będzie chwycić za szmatę i wiadro. Ale powiem Wam, że piknie jest, aż nóżki same podrygują, byWięcej oOgłoszenia blogowe[…]

Znów po prośbie

Znów po prośbie

Dzisiaj niestety znów muszę się do Was zwrócić z prośbą o głosy. Taki chyba los współczesnego człowieka, który zajmuje się pisaniem. Ciągle cierpi na deficyt głosów i lajków, bo świat lajkami stoi. I tak od razu mi się przypomniało, jak mój tato trenował naszego psa. Też wołał: „Daj głos!” (na „daj lajka” nie wpadł, aWięcej oZnów po prośbie[…]

Jak czytać znaki?

Jak czytać znaki?

Szykuję się na wiedźmę. Coraz lepiej potrafię przepowiadać przyszłość. A tę tajemną wiedzę przekazuje mi Babcia. Niektóre znaki odczytuję już z palcem w…, a nawet bez palca w wiadomym miejscu: 1)      Jeżeli śnią się Wam Cyganie, to znaczy, że nie jedliście kolacji. Babcia nas ostrzegła, że jeść przed spaniem trzeba koniecznie, bo inaczej to zginiemyWięcej oJak czytać znaki?[…]

Moje córki krowy

Moje córki krowy

Trzeba było zrobić poprawkę z polskiej kinematografii. Poszliśmy więc z Mężusiem do kina na film „Moje córki krowy”  (reż. Kinga Dębska). I powiem Wam, że rewelacja. Serio. Szliśmy z lekkim drżeniem serca, bo baliśmy się, że znów ulegliśmy genialnemu marketingowi. Jednak nic bardziej mylnego. Obejrzeliśmy niezwykle mądry film o ważnych problemach, ale podany w bardzoWięcej oMoje córki krowy[…]

Dni wolne

Dni wolne

Nareszcie koniec świąt! Aż z radości podskoczyłam, a potem z przytupem sobie opadłam na ziemię. Refleksja mnie naszła. Bo prawda najprawdziwsza w świecie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Z mojej grzędy świat wygląda zupełnie inaczej niż zza katedry, gdzie przyszło mi stać przez kilkanaście lat. I pamiętam, że  kiedy robiło się na etacie,Więcej oDni wolne[…]