Trzeba mieć waginę, nie jaja

Trzeba mieć waginę, nie jaja

Wiadomo, że wszystko, co dotyczy kur, mnie interesuje. Zwłaszcza tych udomowionych, chodzących na dwóch zgrabnych kobiecych nóżkach. Przeczytałam więc książkę Nataszy Sochy „Rosół z kury domowej” (recenzja TUTAJ). Pamiętacie, że nieraz chciałam zrobić jajecznicę z Jaja, ale rosołu z Kury w planach nie miałam jeszcze nigdy. Książka pobudziła mnie do refleksji na temat „ukurzania”. StaliWięcej oTrzeba mieć waginę, nie jaja[…]