Jak się ich pozbyć?

Jak się ich pozbyć?

Dzisiaj ogłaszam burzę mózgów. Nasze móżdżki nie dają rady, więc potrzebuję pomocy!!! Heeelp!!! Nasz dom opanowały małe wredne latające paskudztwa, zwane pospolicie muszkami owocówkami. Takie to małe, ale zawsze w ogromnym stadzie. Miałam na paterze wyłożone pomidorki koktajlowe z własnego ogródka, potem i krwią własną wyhodowane. I tak sobie leżały i leżały, bo obrodziło tegoWięcej oJak się ich pozbyć?[…]

Robię przerwy w blogowaniu

Robię przerwy w blogowaniu

Myślałam cały tydzień i doszłam do bardzo konstruktywnych wniosków. 05.10 miną dwa lata, odkąd prowadzę blog. Czas więc na zmiany. Trochę nie nadążam z przygotowywaniem notek codziennie i postanowiłam się ograniczyć. Moim zdaniem regularność w dodawaniu postów jest bardzo ważna, bo to uczy mnie systematyczności i obowiązkowości. Myślałam więc i myślałam. W końcu wymyśliłam, żeWięcej oRobię przerwy w blogowaniu[…]

Terapia a’la Witkacy

Terapia a’la Witkacy

W zeszłym tygodniu (18.09.) minęła 75 rocznica śmierci Witkacego. W radiowej „Dwójce” sporo jest audycji na temat kontrowersyjnego twórcy, który na drugi dzień po wkroczeniu Armii Czerwonej na tereny Polski popełnił samobójstwo. Słuchałam audycji z zainteresowaniem, ponieważ twórczość Witkacego była mi zawsze bardzo bliska. Jeden z gości radiowych powiedział, że Witkacy „działa jak zastrzyk zWięcej oTerapia a’la Witkacy[…]

Oczywiście

Oczywiście

Po wczorajszych osiołkach włączyliśmy z Mężusiem Discovery. I jakoś tak od osiołków przeszliśmy do działań typowo ludzkich, bo program był akurat o swingersach. Od wczoraj znam więc nowe słowo, bo nie wiedziałam, że swinging to określenie zbiorowego seksu. Program był oczywiście prawie naukowy. Wypowiadali się zainteresowani takimi praktykami, ale oczywiście również psychologowie i seksuologowie. NawetWięcej oOczywiście[…]

Cięła się z bólu

Cięła się z bólu

Przeczytałam smutną historię młodej dziewczyny, która chciała podzielić się ze światem swoimi przeżyciami i przestrzec niektórych dorosłych. Magda (imię zmienione) miała czternaście lat, kiedy jej rodzice zaczęli się coraz głośniej kłócić i przestawali zważać na to, czy dziecko jest świadkiem domowych awantur. Dziewczyna zamykała się w swoim pokoju i płakała. Głowę nakrywała poduszką i krzyczałaWięcej oCięła się z bólu[…]

W okopach

W okopach

Udzieliły mi się siatkarskie emocje. Po meczu z Brazylią obudziłam się spocona jak kot, bo miałam przerażający sen. Siedziałam w okopach. Nie wiem dlaczego, ale zaraz po przebudzeniu wiedziałam, że to były Okopy św. Trójcy, więc być może byłam Henrykiem z „Nie-Boskiej komedii” i broniłam się przed rewolucjonistami. Czort jeden wie, o co w tymWięcej oW okopach[…]

Bez ryczącej publiczności

Bez ryczącej publiczności

Pojechaliśmy w weekend na „(za)czytani w Gdańsku”. Można było spotkać się z autorami literatury dziecięcej, zakupić książki trójmiejskich wydawców. Świetna impreza mająca na celu oswajanie książek i zachęcanie do czytania. Plan miałam jasny: spotkać Andrzeja Grabowskiego i Pawła Beręsewicza. I nic nie mogło stanąć na przeszkodzie. Twórczy ludzie działają na mnie jak magnes. W domuWięcej oBez ryczącej publiczności[…]

Czy łatwo jest przegrywać?

Czy łatwo jest przegrywać?

Przegrywanie to trudna sprawa. Trzeba się tego uczyć od najmłodszych lat. Na takie refleksje wzięło mnie po obejrzanych ostatnio meczach Polska – Brazylia i Polska – Rosja. Zachowanie przegranych drużyn niestety zabijało sportowe emocje. Oczywiście fajnie się o tym pisze, patrząc na to z perspektywy kraju, który wygrał. Jednak nie przypominam sobie, żeby nasi poWięcej oCzy łatwo jest przegrywać?[…]

Kot czy lekarz?

Kot czy lekarz?

Mam obecnie w domu istny Armagedon. Remont z zewnątrz przeniósł się do środka i rozprzestrzenia się niczym zaraza. Już chyba przestałam nad tym panować. Wymknęło się spod kontroli, a Mężuś ciągle wpada na nowe pomysły. Nosi mi chłopa jak nic. W międzyczasie kursuję do lekarza z Jajem, leczenie ciągle trwa, nowe badania rozpisane. Ba! ŻebyWięcej oKot czy lekarz?[…]