Opanowałyśmy Gniew

Opanowałyśmy Gniew

Kolejny dzień spotkania z Ulą minął. Wczoraj było na spokojnie. Upał doskwierał, dałyśmy więc radę przejechać rowerami zaledwie sześć kilometrów, a potem przez godzinę chłodziłyśmy się w cieniu z kubkami mrożonej kawy. Udało się nam „opanować” Gniew, zwiedzić salę tortur, obejść wzgórze zamkowe. Potem miał być punkt widokowy gdzieś w gęstym lesie, ale odpuściliśmy, nieWięcej oOpanowałyśmy Gniew[…]