Dobre wieści

Dobre wieści

Moi Kochani, sprawa wygląda następująco. Dowiedziałam się, że nakład mojej ukochanej „Żółtej tabletki” rozszedł się w całości! Ba! Teraz, jak kto mnie zapyta, to mogę powiedzieć, że w pierwszym wydaniu wszystko poszło. A ile to było egzemplarzy, to nieważne, ważne, że moi przyszli biografowie będą mogli śmiało napisać, że w ciągu dwóch miesięcy rozszedł sięWięcej oDobre wieści[…]