Będzie powieść

Będzie powieść

Mogę już oficjalnie potwierdzić, że będzie druga książka! Tym razem powieść. Raczej adresowana do piękniejszej części naszego społeczeństwa. Książka będzie lekka, trochę wesoła, trochę poważna. Taka w sam raz na wakacje i odmóżdżenie. I podobno ukaże się jeszcze w tym kwartale roku, więc w sumie już niedługo. Nie mogę się doczekać. Tytuł jeszcze się wymyśla,Więcej oBędzie powieść[…]

Dramat w sypialni

Dramat w sypialni

Dzisiaj serwuję powtórkę z „Dziadów”. Dokładnie z trzeciej części. Pamiętacie, jak Mickiewicz dzielił tam niektóre sceny? Na prawą i lewą stronę. Z prawej pojawiały się dobre duchy, po lewej – złe ( w lekkim uproszczeniu). I tak mi się to skojarzyło podczas oglądania piątkowego meczu siatkówki Polska : Włochy. Dziwne skojarzenia? Absolutnie nie. Taki podziałWięcej oDramat w sypialni[…]

Szał nagich ciał

Szał nagich ciał

Widziałam już różne sztuki teatralne i byłam pewna, że niewiele mnie zaskoczy. Myliłam się jednak bardzo. Od jakiegoś czasu krytycy pochlebnie wypowiadają się o Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Korzystając więc z okazji, że była u nas Ulabrzydula, zakupiliśmy bilety na środę i pojechaliśmy na „Skąpca” w reżyserii Eweliny Marciniak. Wiedziałam, że jest to spektakl dlaWięcej oSzał nagich ciał[…]

Awaria

Awaria

Z powodu awarii postu dzisiaj nie będzie. Niestety przegrzaniu uległy styki w mojej rozczochranej. Ponadto spektakl, na którym byliśmy wczoraj, wywołał lawinę emocji. Teraz jakoś trzeba się poskładać w całość, pozbierać myśli. Podejrzewam, że awaria Kury zostanie do jutra usunięta i opiszę co, jak i gdzie się nam przydarzyło. Jednak, żeby nie trzymać nikogo wWięcej oAwaria[…]

Opanowałyśmy Gniew

Opanowałyśmy Gniew

Kolejny dzień spotkania z Ulą minął. Wczoraj było na spokojnie. Upał doskwierał, dałyśmy więc radę przejechać rowerami zaledwie sześć kilometrów, a potem przez godzinę chłodziłyśmy się w cieniu z kubkami mrożonej kawy. Udało się nam „opanować” Gniew, zwiedzić salę tortur, obejść wzgórze zamkowe. Potem miał być punkt widokowy gdzieś w gęstym lesie, ale odpuściliśmy, nieWięcej oOpanowałyśmy Gniew[…]

Dwuosobowy zjazd blogerek

Dwuosobowy zjazd blogerek

Gdański zjazd blogerek w toku. Dumnie prezentujemy z Uląbrzydulą całą blogosferę. Robimy zdjęcia gdzie się da. „Zaliczyłyśmy” wczoraj Trójmiasto – niestety wszystkiego nie dałam rady pokazać Uli, więc wybieraliśmy z Mężusiem to, co najważniejsze i co zachęci Ulę do tego, by tutaj powróciła. Najpierw rejs statkiem na Westerplatte i z powrotem. Lekko się podsmażyłyśmy naWięcej oDwuosobowy zjazd blogerek[…]

Mam Ulębrzydulę

Mam Ulębrzydulę

W niedzielę odebrałam z dworca Ulębrzudulę. Przyjechała zmęczona, ale uśmiechnięta. Uścisków było co niemiara. Wycałowałam ją za wszystkich, którzy o to prosili. Teraz Ula ledwo żyje, ale cóż, przyjechała, to niech ma. Nie wiadomo, kiedy znów się zobaczymy. Przywitaliśmy Ulę w naszych skromnych progach ciastem z truskawkami i galaretką oraz kompocikiem własnej produkcji (z rabarbaru).Więcej oMam Ulębrzydulę[…]

Dobre wieści

Dobre wieści

Moi Kochani, sprawa wygląda następująco. Dowiedziałam się, że nakład mojej ukochanej „Żółtej tabletki” rozszedł się w całości! Ba! Teraz, jak kto mnie zapyta, to mogę powiedzieć, że w pierwszym wydaniu wszystko poszło. A ile to było egzemplarzy, to nieważne, ważne, że moi przyszli biografowie będą mogli śmiało napisać, że w ciągu dwóch miesięcy rozszedł sięWięcej oDobre wieści[…]