Frutarianie wszystkich krajów łączcie się!

Frutarianie wszystkich krajów łączcie się!

Temat diet o tej porze roku jakoś szczególnie wyostrza mój słuch. I tak przypadkiem usłyszałam przegląd prasy w porannej telewizji. Hasło „diety” ściągnęło mnie przed TV. Nie żeby zaraz na jaką przechodzić. O, nie. Chciałam jedynie posłuchać, co jest na topie, bo może kiedyś… Ale nie sądziłam, że ubawię się po pachy. Dowiedziałam się, żeWięcej oFrutarianie wszystkich krajów łączcie się![…]

Dobry uczynek

Dobry uczynek

Podobno dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Ciekawe, czy dobrymi uczynkami również. Zawsze uczyłam swoje Jajo,  że trzeba ludziom pomagać, uśmiechać się do nich i w ogóle dyplomacją człowiek więcej osiągnie niż awanturami i krzykiem. No, ostatnio więc nawet zrobiłam dobry uczynek. A potem w wyniku tego dopadł mnie lekki wkurw. Zagotowałam się. Zrobiłam się czerwonaWięcej oDobry uczynek[…]

Myślnik i Anka

Myślnik i Anka

Ostatnio same szalone dni. Ostre zakręty biorę. A wiadomo, na skrętach najlepiej, tak zamaszyście się życie do siebie zagarnia. Nawet szpagaty przy tym robię. Zdarzył mi się jeden podczas mycia podłogi. Wdepnęłam w to mokre. I tak jakoś mi się nogi rozjechały. O, żebyście widzieli ten ślizg. Z bólu, jaki rozszedł się przez moje krocze,Więcej oMyślnik i Anka[…]

Jak reagować na młodzieńcze fantazje?

Jak reagować na młodzieńcze fantazje?

Czasami rozważam różne metody wychowawcze i porównuję je z tymi, które stosowali na mnie rodzice. I jedno dość ciekawe zdarzenie mi się dzięki temu przypomniało. Kiedy miałam naście lat wymarzyłam sobie założenie zespołu rockowego. Plan był taki: nauczyć się grać na gitarze, napisać kilka dobrych tekstów, zebrać odpowiednią ekipę, założyć własne studio nagrań, kupić autobusWięcej oJak reagować na młodzieńcze fantazje?[…]

Otwarcie dachu

Otwarcie dachu

Wczoraj Szekspir skończyłby 450 lat! Chciałam upiec tort, zapalić świeczki… No, ale za późno się dowiedziałam. Następnym razem zapiszę sobie w kalendarzu i uczczę ten dzień odpowiednio. Z tej okazji w Gdańsku otwarto dach Teatru Szekspirowskiego. Niestety nie byłam i nie widziałam (ku mojej rozpaczy). A że jedno skrzydło dachu waży podobno 40 ton, toWięcej oOtwarcie dachu[…]

Bezglutkowe pieczywo

Bezglutkowe pieczywo

Od jakiegoś czasu ze względów zdrowotnych jestem na diecie bezglutenowej. Kilka razy już o tym pisałam. Dostałam sporo e-maili z pytaniami o wypróbowane przepisy na bezglutenowe dania, bo jakiś czas temu pochwaliłam się książką Williama Davisa Kuchnia bez pszenicy. Niestety, jak wiadomo, dopadł mnie w święta Leniusiołek, więc nie zdążyłam przeczytać całej książki, ale wypróbowałamWięcej oBezglutkowe pieczywo[…]

Dopadł mnie, gdy wyszłam z kuchni

Dopadł mnie, gdy wyszłam z kuchni

I po świętach. Nie wiem, jak u Was, ale do mnie w ciągu tych dwóch dni przyplątał się Leniusiołek. To odmiana stwora podobnego do Dusiołka, który dopadł we śnie Bajdałę (w wierszu Leśmiana). Niestety Leniusiołek atakuje w dzień (czasami też po zmroku). Bez żadnego ostrzeżenia. I jak dopadnie człowieka, to nie ma zmiłuj, siądzie naWięcej oDopadł mnie, gdy wyszłam z kuchni[…]

Jutro świętujemy!

Jutro świętujemy!

Święta już jutro, jajca pomalowane, czas ze święconką gnać, by ksiądz kropidłem nad nią pomachał. Z tego względu, że już jestem w ferworze świątecznych przygotowań, rodzice przyjechali i chcemy trochę okolicę im pokazać, już dzisiaj składam Wam życzenia. Odezwę się dopiero we wtorek, kiedy wszystkie jaja skonsumuję, mazurki i baby bezglutenowe pożrę ze smakiem. No,Więcej oJutro świętujemy![…]

O nieudanych próbach zostania śpiewarką

O nieudanych próbach zostania śpiewarką

Kiedyś pisałam o tym, jak odkryłam w sobie talent do tańca i gry na gitarze. I nawet narodził się w mojej rozczochranej plan, aby złożyć CV do filharmonii czy baletu. Ostatnio jednak odkryłam kolejny talent, który daje szansę na zawrotną karierę. Zostanę śpiewarką. Od razu wyjaśniam, że „śpiewarka” to zupełnie co innego niż śpiewaczka czyWięcej oO nieudanych próbach zostania śpiewarką[…]