Bursztynowy tampon

Bursztynowy tampon

Wczoraj rano jem śniadanie, piję herbatę i przeglądam poranną prasę. I nagle czytam tytuł, że „Gdańsk dał 10 tysięcy zł za… tampon”[1]. Temat od razu mnie zainteresował, bo przecież „gaciowy”, a w dodatku cena niewiarygodna. No, ale dawno tamponów nie kupowałam i może w tym czasie stały się towarem deficytowym, stąd ceny. Ale że Gdańsk?Więcej oBursztynowy tampon[…]