Jak suka daje, każdy pies weźmie

Jak suka daje, każdy pies weźmie

Siedzę w poczekalni. Kolejka nieduża. Koło mnie siada pani w pięknym moherowym fioletowym bereciku. Uśmiecha się, wysyłając sygnał, że chce pogadać. Odwzajemniam uśmiech. Wyjątkowo pięknie się ten berecik prezentuje na jej łepetynie. Wygląda sympatycznie. Pyta, który raz do „doktorki”. Odpowiadam, że drugi, że dopiero „romans” z endokrynologiem zaczęłam, co później w kontekście rozmowy wydaje miWięcej oJak suka daje, każdy pies weźmie[…]