Żółte gacie i święcona woda, czyli o odczynianiu uroków

Żółte gacie i święcona woda, czyli o odczynianiu uroków

Przez to, że Jajo ostatnio nam choruje, moja mama wspominała, jak to ze mną drzewiej bywało. Uśmiałam się, bo faktycznie mama przypomniała dziwną historię. Prawie o niej zapomniałam. Kiedyś też mocno chorowałam i lekarze nie wiedzieli co mi jest. Z pomocą przyszła jednak babcia, która wszem i wobec oznajmiła, że jak nic, tylko mnie ktośWięcej oŻółte gacie i święcona woda, czyli o odczynianiu uroków[…]