Niekontrolowany atak śmiechu

Niekontrolowany atak śmiechu

Ostatnio zmagam się ze służbą zdrowia, więc nerwy napięte do granic możliwości czasami puszczają i ulegam jakimś skrajnym emocjom. Dzisiaj będę przeżywać ciąg dalszy cyrku z polską służbą zdrowia, tylko małpy trochę inne. A że mamy weekend, nie będę marudzić i psuć nastrój, więc dzisiaj będzie troszkę weselej niż wczoraj. Jednak zanim wrócę do humorzasto-groteskowo-absurdalnejWięcej oNiekontrolowany atak śmiechu[…]

Dzień świstaka o 18.10

Dzień świstaka o 18.10

Czasami zastanawiam się, czy ja żyję w realnym świecie, czy może jestem bohaterką jakiegoś filmu Barei. Chociaż może na film to nie wygląda, bo film musi mieć jakąś logikę i fabułę składającą się w całość. A to, czego ostatnio jestem świadkiem, nijak ma się do rozsądku. No, chyba że do snu wariata. Od dwóch miesięcyWięcej oDzień świstaka o 18.10[…]

Do czego ma prawo bloger?

Do czego ma prawo bloger?

Tak mnie refleksja naszła. Pobudzona do myślenia zostałam przez Anię z blogu „Calm down”. A mianowicie chodzi o aferę, w jaką wmieszał się pewien vloger Ogiński. Prowadzi vloga kucharskiego. Zajrzałam do niego, jak przeczytałam wpis Ani, by zobaczyć, o co chodzi. Podobno gostek robi między innymi testy różnych produktów. I tak się złożyło, że marnieWięcej oDo czego ma prawo bloger?[…]

Kilka słów o podręcznikach i oświacie

Kilka słów o podręcznikach i oświacie

W ciągu ostatnich 15 lat w naszym pięknym kraju mlekiem i miodem płynącym przeprowadzono co najmniej kilka reform oświaty. Reformowano wszystko, począwszy od organizacji poszczególnych etapów kształcenia, przez podstawę programową, egzaminy, wiek rozpoczęcia obowiązku szkolnego… I może dałoby się spokojnie wymienić jeszcze kilka elementów, ale to, co najbardziej obchodzi rodzica, to podręczniki. Edukacja podobno jestWięcej oKilka słów o podręcznikach i oświacie[…]

Wyimaginowane problemy z nazwami

Wyimaginowane problemy z nazwami

Ostatnio wpadł mi w ręce ciekawy artykuł na temat pewnej wsi w Zachodniopomorskiem. Nazwa dość pospolita – Zielnowo. To podobno rodzinna wieś nieżyjącego Andrzeja Leppera. Zwróciłam na to uwagę z kilku powodów. Co prawda na swoim blogu nie mam najmniejszego zamiaru zajmować się polityką, ale muszę tutaj niestety wspomnieć o byłym wicepremierze. Jednak absolutnie nieWięcej oWyimaginowane problemy z nazwami[…]

Zbawienny wpływ sierściucha

Zbawienny wpływ sierściucha

Stwierdzam, że mój Mężuś jednak mnie kocha. Wczoraj zafundował mi romantyczny rejs po Motławie. Zaskoczył mnie bardzo, bo nie spodziewałam się, że będzie miał dla mnie w piątek aż połowę dnia, bo ostatnio zapracowany bardzo. Najpierw zaprosił mnie na sushi, a potem na stateczek. I tak „Małgorzatą” popłynęliśmy zupełnie spacerowo na Westerplatte i z powrotem.Więcej oZbawienny wpływ sierściucha[…]

Od seksu do refleksji mola książkowego

Od seksu do refleksji mola książkowego

Wczoraj było o seksie i napalonej kobicie. Ale wiadomo nie samym seksem człowiek żyje i przydałoby się od czasu do czasu bardziej intelektualne rozmowy toczyć, a i zaszpanować, że człowiek oczytany, kilka książek w domu ma i nawet do nich zajrzał. Tak więc dzisiaj się pomądrzę o książkach, bo mnie refleksje naszły. A jak człowiekaWięcej oOd seksu do refleksji mola książkowego[…]

Głowa siwieje, dupa szaleje

Głowa siwieje, dupa szaleje

Stare powiedzonka kryją w sobie zawsze jakąś mądrość, nie tylko ludową. Ostatnio podobno pewna kobitka zmotywowana chyba zbyt rozbujaną chucią uwięziła w pokoju dwóch mężczyzn. Swojego współlokatora i jego kolegę. Powód uwięzienia zdumiał mnie niesłychanie. Nie chodziło o skazanie panów na „karnego jeżyka”. O, nie. Panowie podobno grzeczni byli. I w tym szkopuł cały, boWięcej oGłowa siwieje, dupa szaleje[…]

Franek wyleciał

Franek wyleciał

Że my z Mężusiem nie do końca normalni jesteśmy, to już jakiś czas temu stwierdziliśmy. Choć nie ukrywam, że jakoś tak nieśmiało i z lekkim oporem doszliśmy do tak odkrywczego wniosku. Mieliśmy ostatnio taką głupawkę, że aż brzuchy nas bolały i zasnąć nie było można od tej trzęsawki, która nas dopadła. A zaczęło się bardzoWięcej oFranek wyleciał[…]