Rozmowy nocą

Rozmowy nocą

W niedzielę późnym wieczorem zawoziliśmy Jajo na miejsce zbiórki młodzieży jadącej na obóz. Wracaliśmy koło północy. Jedziemy sobie. Spać się chce. Mężuś włączył radio. I od razu otworzyliśmy oczy ze zdumienia. Najpierw audycja o książkach gejowskich. No, okej. Nic przeciwko gejom nie mam. Tolerancyjna jestem. Nawet fanka ze mnie Oskara Wilda. A jak wiadomo, gej.Więcej oRozmowy nocą[…]