Ściskam świątecznie

Ściskam świątecznie

Właśnie mija pół roku, od kiedy prowadzę blog. Wkroczyłam na ścieżkę blogowania ot tak, żeby zająć czymś czas. Nagle skończył się remont, w nowym miejscu zamieszkania nie miałam żadnych znajomych, brakowało kontaktu z ludźmi. A że zawsze lubiłam pisać, postanowiłam spróbować sił w blogowym świecie. Trwam tak do dzisiaj. Wciągnęło mnie na maksa. Dzięki temuWięcej oŚciskam świątecznie[…]

Co z ciebie wyrosło?

Co z ciebie wyrosło?

Jakiś czas temu moja przyjaciółka poprosiła mnie na chrzestną dla swojego synka. Oczywiście się zgodziłam, bo przecież dziecku się nie odmawia. Zawsze to jakieś wyróżnienie, przypieczętowanie przyjaźni… I jak zwał tak zwał, ale miałam być chrzestną. Wszystko przebiegało w należytym porządku. Jednak w kościele nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Nie tylko ja, bo mamaWięcej oCo z ciebie wyrosło?[…]

Mamusiu, tatusiu, czy ja chłopczyk, czy dziewczynka?

Mamusiu, tatusiu, czy ja chłopczyk, czy dziewczynka?

Czasami, jak patrzę w wieczorne „Fakty”, to się tak zastanawiam, czy świat normalny jeszcze jest, a ja się tak zestarzałam, że nie nadążam, czy może jednak świat zwariował. Właśnie pokazano sześcioletnią dziewczynkę walczącą o swoją płeć. Coy urodziła się jako chłopiec, ale jest dziewczynką. Skąd ona to wie w wieku sześciu lat, nie mam pojęcia.Więcej oMamusiu, tatusiu, czy ja chłopczyk, czy dziewczynka?[…]

Błaganie o pracę

Błaganie o pracę

Kolejna scena z transportu publicznego podsunęła mi temat. Pan siedzący w tramwaju za mną rozmawiał przez telefon. Wiem, że podsłuchiwanie to nieładna rzecz, ale w tramwaju, wiadomo, jak nic się nie dzieje, to człowiek słucha, o czym inni mówią. Czasami trudno się wyłączyć, jak właściciel telefonu prawie krzyczy do słuchawki, żeby szum cywilizacji przekrzyczeć. PanWięcej oBłaganie o pracę[…]

Jak sprowadziłam Miecia na drogę uczciwości i wierności małżeńskiej

Jak sprowadziłam Miecia na drogę uczciwości i wierności małżeńskiej

Niniejsze opowiadanie bierze udział w konkursie („Jak uratować związek?” www.jak-uratowac-zwiazek.blog.pl) organizowanym przez Blog.pl i Wydawnictwo Znak Literanova. Zdecydowałam się na opowiadanie, ponieważ temat kojarzy mi się tylko z tytułem rozdziału poradnika, a że ja daleka jestem od dawania rad i moralizowania, powstało opowiadanie (z przymrużeniem oka). W zasadzie jest to fragment innego mojego opowiadania (nigdzieWięcej oJak sprowadziłam Miecia na drogę uczciwości i wierności małżeńskiej[…]

Kieszonkowiec

Kieszonkowiec

Jazda tramwajem to skarbnica nowych tematów. Tak ostatnio stwierdziłam. Byłam świadkiem smutnego zdarzenia, jak to kieszonkowcy opróżnili pewnemu panu kieszenie. Co prawda nie widziałam kieszonkowców w akcji, a raczej skutki ich działania. Jedziemy sobie spokojnie tramwajem. Tłok. Ludzie się cisną, przepychają. Ja jak zwykle z ciężką torbą w garści i torebką na ramieniu (też dośćWięcej oKieszonkowiec[…]

Przecież ciepełko jest

Przecież ciepełko jest

Dobra, żarty się skończyły! Bardzo proszę przyznać się, kto zamówił dostawę śniegu?! No, przecież to człowieka szlag może trafić, jak wyjrzy przez okno. Ja już mięśnie mam, jak jakiś paker z siłowni, od tego machania szuflą. Wczoraj przed moim domem po kolana śniegu. W połowie marca, kiedy ptaszki już zaczynały śpiewać, słoneczko przygrzewać, nagle zimieWięcej oPrzecież ciepełko jest[…]

Najwyższy Chrystus

Najwyższy Chrystus

No, nie, skandal normalnie! Dotarła do mnie informacja, że nasz polski Chrystus ze Świebodzina nie jest już najwyższy na świecie! Peruwiańczycy nas przebili. No, kurczę! Żałobę narodową chyba trzeba by ogłosić! My, Polacy przecież nie możemy pozwolić na to, żeby jakieś tam Peru nas przebiło. Mam nadzieję, że proboszczowie ze wszystkich polskich parafii przebudzą sięWięcej oNajwyższy Chrystus[…]