Po tatusia

Po tatusia

Dzisiaj będzie bardzo krótko, bo znów muszę wyruszyć w trasę. Tym razem samochodem. Jedziemy do Szczecina odebrać tatę ze szpitala. Krótko leżał, na szczęście. I tak a propos interesu z papierem – nie udał się, w szpitalnych toaletach go nie brakowało, więc tatuś wraca z całym zapasem do domu. Mamy dziś ponad 300 km doWięcej oPo tatusia[…]