Po urodzinach

Po urodzinach

Dzisiaj bardzo króciutko. Jest niedziela, a w niedzielę z reguły robię sobie wolne. Dzisiaj jednak nie mogłam się powstrzymać, bo przecież muszę pochwalić się tortem przewiązanym wstążeczką. Włożyłam w niego jeszcze dwie świeczki z cyferkami. Mąż dmuchał. Tort wszystkich zachwycił. Przygotowałam także tartę. Chciałam napisać, że jestem mistrzem tart, bo ta myśl mi towarzyszyła, kiedyWięcej oPo urodzinach[…]

Wpis o lekki zabarwieniu erotycznym

Wpis o lekki zabarwieniu erotycznym

Dzisiaj z dumą mogę zaprezentować wynik swojej pracy: tort, rurki i pralinki. Teraz na nie patrzę i podziwiam, jeszcze nie zostały spróbowane. Dziękuję wszystkim za rady. Co kilka głów to nie jedna. Wyniki naszej pracy zespołowej prezentuję na zdjęciach. Udało mi się do rurek zrobić przepyszny krem dzięki radom blogerki „Bety-kobiety” (kremówka ubita z kajmakiem).Więcej oWpis o lekki zabarwieniu erotycznym[…]

Geniusz cukiernictwa ;)

Geniusz cukiernictwa ;)

Wczoraj zaszalałam kulinarnie. No, po prostu mnie poniosło. Lodówka pełna, zbyt pełna, więc chciałam wykorzystać to, co już za chwilę nadawałoby się do kosza. Pieczarki i tony żółtego sera, którego mój kochany mąż ciągle dokupuje. Miałam też trzydniowe bułki. Jak łatwo się domyślić, nie było już na nie amatorów. Przypomniało mi się z dzieciństwa, jakWięcej oGeniusz cukiernictwa 😉[…]

Wiek szatana

Wiek szatana

Moje spotkanie trzeciego stopnia zaczęło się po godzinie jazdy pociągiem. Usiadła koło mnie pewna pani w dojrzałym wieku. Rozmowę zagaiła prawie natychmiast. Była zdenerwowana, bo mąż, który odprowadzał ją do pociągu, nie zdążył wysiąść i niestety musiał jechać do następnej stacji, która na jego nieszczęście miała zdarzyć się za dwie i pół godziny. Nic dziwnego,Więcej oWiek szatana[…]

O sikaniu, siusianiu i oddawaniu moczu na czas

O sikaniu, siusianiu i oddawaniu moczu na czas

Od kilku dni mam przygotowany wpis na mój blog. Pracowałam nad nim kilkadziesiąt godzin, bo chciałam go dopieścić. Jednak nie mogę go wrzucić, bo na bieżąco jest tyle tematów, że nie nadążam. Noszę w torebce notesik i długopis, zapisuję sytuacje, których jestem świadkiem. I czasami myślę, że żyję w jakiejś absurdalnej rzeczywistości. Bareja by tegoWięcej oO sikaniu, siusianiu i oddawaniu moczu na czas[…]

Poloniści egzorcyści

Poloniści egzorcyści

Ostatnio przeglądałam komentarze pod wpisami różnych blogerów. Takie prywatne badanie socjologiczne przeprowadzałam. Moje zaskoczenie było ogromne. Nie spodziewałam się, że w sieci jest tylu polonistów. Co ja mówię, to nie są zwykli poloniści – to poloniści egzorcyści! Tylko zamiast Biblią grożą „Słownikiem poprawnej polszczyzny”. To istna krucjata w obronie czystości języka. Nie, żebym coś miałaWięcej oPoloniści egzorcyści[…]

Jakiś gad mnie toczy

Jakiś gad mnie toczy

Chyba zaczyna mnie dopadać jakieś paskudne choróbsko. Wczoraj rano miałam problem, by wstać z łóżka. Dzisiaj powtórka z rozrywki. Pewnie dotknął mnie Palec Boży. Tak kończą wszyscy szydercy. Czas się pokajać. Próbowałam dokonać egzorcyzmów za pomocą aspiryny i tabletek do ssania. Do tego hektolitry herbaty z miodem i cytryną. Oj, podejrzewam, że będę musiała wyciągnąćWięcej oJakiś gad mnie toczy[…]