Słodkości

Słodkości

Nie napisałam jeszcze o przepysznym serniku, który piekłam w święta. Przepis jak zwykle wygrzebałam w „Moich wypiekach”. Ciacho można znaleźć w zakładce „Serniki pieczone”, jest na orzechowym spodzie. Naprawdę przepyszne. Zachwyciło szczególnie mojego tatę. Przepis oczywiście lekko zmodyfikowałam, dopasowałam do składników, które posiadałam. Nie wiedziałam, jak będzie smakować połączenie sera z orzechami, ale okazało się,Więcej oSłodkości[…]

Supermarket

Supermarket

Wczoraj spędziłyśmy z moim jajem prawie cały dzień w galerii handlowej. Zaczął się okres wyprzedaży, a jajo nagromadziło w święta trochę gotówki, więc musiało je wydać. Przeżyłyśmy istny horror, nie tego się spodziewałyśmy. Tłumy ludzi oczekujące do przymierzalni, do kasy, wyrywający sobie ubrania niemalże z rąk. Nie było szans, by coś przymierzyć. Mnie udało sięWięcej oSupermarket[…]

Mikołaj nie istnieje

Mikołaj nie istnieje

Mikołaj nie istnieje. Z tym faktem musiałam kilka lat temu zapoznać moje jajo. Pamiętam. Chodziła wtedy do drugiej klasy szkoły podstawowej. Najpierw śmiała się z kolegów, że nic nie dostaną pod choinkę, bo nie wierzą, a potem z takim mądrym, wpatrzonym we mnie wzrokiem zapytała o Mikołaja. Stwierdziłam, że czas powiedzieć prawdę, dość oszukiwania. Przyznałam,Więcej oMikołaj nie istnieje[…]

I po świętach…

I po świętach…

Święta, święta i po świętach. Najpierw były porządki przed świętami, a teraz po. Dzisiaj postawiłam sobie bardzo ambitne zadanie: wyprać dywanik z kuchni. W zasadzie można zapytać, po co dywanik w takim miejscu. Odpowiedź prosta: pełni bardzo odpowiedzialne zadanie. Maskuje i ukrywa. Po kupieniu domu nie zbijaliśmy terakoty w kuchni. Nie była najgorsza, a ponadtoWięcej oI po świętach…[…]

Dziewczyna w niebieskiej sukience

Dziewczyna w niebieskiej sukience

W końcu udało mi się przeczytać „Dziewczynę w niebieskiej sukience”. Trochę długo to trwało, ale ostatnio cierpię na brak czasu. Książka opowiada o małżeństwie Dickensów, chociaż bohaterowie występują pod zmienionymi nazwiskami. Autorka w posłowiu wyraźnie zaznacza, że korzystała z biografii angielskiego pisarza. Trudno jednak było jej dotrzeć do źródeł, które dokładnie opisywałyby emocje żony pisarza,Więcej oDziewczyna w niebieskiej sukience[…]

WESOŁYCH…

WESOŁYCH…

Czas przygotowań powoli się kończy. Dziś większość z nas zasiądzie do kolacji wigilijnej, by rozpocząć czas świętowania. Chciałabym oczywiście wszystkim, którzy tutaj do mnie zaglądają (i nie tylko) złożyć życzenia. Ale jak tu życzyć, żeby nie było banalnie? Nie da się. Obojętnie jak składałoby się słowa i tak wychodzi banał. A że w życiu najbardziejWięcej oWESOŁYCH…[…]

Ciasteczka

Ciasteczka

Upiekłam z moim kochanym jajem całe stado ciasteczek. Nie licząc owsianych, o których już pisałam, powstały cytrynowe, orzechowe i korzenne. Cytrynowe i korzenne „na oko”, orzechowe wg przepisu Zagubionej. „Na oko” to znaczy pół kostki masła, jedno jajo i jedno żółtko, cukier (ok. ¾ szklanki), mąki dałam tyle, by ciasto dobrze się kleiło, nie byłoWięcej oCiasteczka[…]

Owsiane

Owsiane

Upiekłam dzisiaj owsiane ciasteczka. Zagniotłam też ciasta na ciasteczka cytrynowe, orzechowe i korzenne. Na razie czekają w lodówce, chłodzą się. A owsiane już na talerzu i częściowo w brzuszkach mojej rodzinki. Pięknie pachnie w domu. Muszę takie ciastka robić częściej. Nie są trudne do wykonania. Przepis jak zwykle wygrzebany z „Moich wypieków” („Ciastka z żurawinami,Więcej oOwsiane[…]

Podkładki

Podkładki

Emocje trochę opadły. Cieszę się dalej, ale już spokojniej. Będę musiała przypomnieć sobie niemiecki, bo może się przyda w Szwajcarii. Trzeba będzie też poprawić kondycję, bo jak pójdziemy w góry, to wstyd będzie sapać, jeżeli się okaże, że pojechałam z samymi dwudziestolatkami. Mam pół roku do czerwca, więc jest czas na zrealizowanie planu. Oby zapałWięcej oPodkładki[…]