Targi i „Leniusiołki”

Targi i „Leniusiołki”

Wróciłam z Katowic. Jestem pod wielkim wrażeniem. Nie spodziewałam się, że targi w Katowicach cieszą się tak dużą popularnością. Dziękuję za kciuki! Znów zadziałały! Macie moc! Jechałam z ogromną tremą, bo jeszcze nie miałam okazji spotkać się z moim wydawcą książki dla dzieci, po drugie bo dzieci to nowi czytelnicy, i po trzecie bo nieWięcej oTargi i „Leniusiołki”[…]

Igła chciała nas zamordować

Igła chciała nas zamordować

Chyba znów potrzebuję Waszych kciuków. One mają moc! I zawsze się przydawały. Teraz przede mną wyzwanie. Przecież już w ten weekend premierę będzie miała moja pierwsza książka dla dzieci. A wiadomo, to trudny, wymagający czytelnik. Co to będzie? Co to będzie? Jestem już w bloku startowym, by wyruszyć do Katowic. Mam przygotowane leniusiołki. Dwadzieścia pięćWięcej oIgła chciała nas zamordować[…]

Zmiany, zmiany, zmiany

Zmiany, zmiany, zmiany

Myślę, że czas, bym pochwaliła się Wam zmianami, jakie wprowadziłam w swoim życiu (tym zawodowym). Długo dojrzewałam do tej decyzji, ale chyba już jest odpowiedni moment. Jak wiecie, do tej pory wydawałam swoje książki w wydawnictwie Szara Godzina. Zawsze byłam zadowolona, ceniłam sobie tę współpracę. A z właścicielem wydawnictwa miałam dobry kontakt. No właśnie… AleWięcej oZmiany, zmiany, zmiany[…]

Leniusiołki pojadą do Katowic

Leniusiołki pojadą do Katowic

Dzisiaj ogłaszam dobre wieści. Chyba dobre. Premiera „Leniusiołków” odbędzie się jednak w Katowicach podczas Śląskich Targów Książki w dniach 10-12 listopada. Książka będzie dostępna przez wszystkie dni, ja jednak będę w Katowicach w sobotę 11 listopada w godzinach: 12.00 – 13.00. Oczywiście będę się tam kręcić pewnie chwilę przed i po. To będzie moje pierwszaWięcej oLeniusiołki pojadą do Katowic[…]

Co bloger, vloger, instagramowicz wiedzieć powinien?

Co bloger, vloger, instagramowicz wiedzieć powinien?

Pamiętam, że kiedy zaczynałam blogować pięć lat temu, nic nie wiedziałam o wirtualnym świecie. Nie miałam konta na żadnym portalu społecznościowym, nie działałam w sieci, więc wszystko wydawało mi się obce. Przerażały mnie anglojęzyczne nazwy, nie bardzo też wiedziałam, jak jest ze ściąganiem zdjęć z internetu, nie miałam kompletnie pojęcia na temat prawa autorskiego. UczyłamWięcej oCo bloger, vloger, instagramowicz wiedzieć powinien?[…]

Kociewie w pakiecie

Kociewie w pakiecie

Pamiętam dzień, kiedy pierwszy raz przyjechałam do Starogardu Gdańskiego. Wszystko było obce i dziwne, takie nieoswojone. Wiedziałam jednak, że chcę tu zamieszkać, bo stąd pochodzi mój mąż. Dla mnie, jako osoby z województwa zachodniopomorskiego, było tu wiele rzeczy obcych i dziwnych, a czasami zabawnych. Po czasie jednak (po 5 latach) mogę chyba śmiało powiedzieć, żeWięcej oKociewie w pakiecie[…]

Jest! Jest! Jest!

Jest! Jest! Jest!

Dzisiaj wreszcie mogę się Wam pochwalić leniusiołkami, już nie takimi uszytymi, ale książką, która już za chwilę trafi w moje ręce. „Leniusiołki” to bajka dla dzieci w wieku 6-9 lat (mniej więcej). Powstała dzięki Joannie – bohaterce trylogii kociewskiej. Pamiętacie? Joanna pisała bajki dla fundacji, pomagała dzieciakom w hospicjum. I gdy już się to wszystkoWięcej oJest! Jest! Jest![…]

Na Kociewiu. Trylogia

Na Kociewiu. Trylogia

W tym tygodniu miałam bardzo mało czasu, więc post będzie krótki, w zasadzie podsumowujący to, co działo się u mnie na FB. Na mojej stronie autorskiej zrobiłam tydzień z powieścią „Już nie uciekam”. Nagrywałam filmiki, piekłam ciasta (ze śliwkami i czekoladowe z winem), smażyłam ruchanki i lepiłam knedle. Chciałam zrobić klimat z powieści i zaczarowaćWięcej oNa Kociewiu. Trylogia[…]

Top!

Top!

Muszę się Wam znów pochwalić, bo inaczej nie mogę. Tak się cieszę, że trudno milczeć. Moja „Złodziejka marzeń” doczekała się miana „top” na liście najlepiej się sprzedających książek obyczajowych na stronie Empik.com. Top to, inaczej mówiąc, bestseller. Cieszę się z tego bardzo, bo dla mnie, maluczkiego człowieczka to niebywały sukces, który zawdzięczam oczywiście Wam. KłaniamWięcej oTop![…]

Geriatryczne rozważania

Geriatryczne rozważania

Przepraszam, że nie było postu w środę. Tak myślałam, że w długi weekend raczej nie siedzieliście przed komputerami, więc zrobiłam sobie wolne. My ten czas spędzaliśmy aktywnie, ale też sporo się wydarzyło. Muszę przyznać, że ostatnie dni zmusiły mnie i Sławka do refleksji na temat starości i chorowania (od razu zaznaczam, że Babcia w doskonałymWięcej oGeriatryczne rozważania[…]