Mniszkowo-sosnowe słodkości

Mniszkowo-sosnowe słodkości

W tym roku postanowiliśmy ze Sławkiem solidnie się przygotować do zimy. Po tej grypie, która nas dopadła w poprzednim sezonie, musimy zaopatrzyć się w odpowiednią broń. Skorzystaliśmy z doświadczeń poprzednich pokoleń i zmajstrowaliśmy syrop z mniszka lekarskiego, a syrop z pędów sosny jest w trakcie produkcji. Babcia nie może przeżyć, że nie da rady pojechaćWięcej oMniszkowo-sosnowe słodkości[…]

Za czy przeciw?

Za czy przeciw?

Po raz kolejny rozpoczęła się dyskusja na temat medycznej marihuany. Przyznam szczerze, że kiedyś byłam przeciwna jakiejkolwiek próbie legalizacji, bo zaraz miałam wizję kombinujących Polaków, napalonych małolatów itp. Kiedyś nawet dyskutowałam na ten temat ze swoimi uczniami. Wiadomo, że jak człowiek czegoś nie zna, to się tego boi, tym bardziej że pewne rzeczy są demonizowane.Więcej oZa czy przeciw?[…]

Recepta na długowieczność

Recepta na długowieczność

Ostatnio wpadła mi w oko rozmowa z pewnym dziewięćdziesięciolatkiem na temat długowieczności. Ktoś też podrzucił mi wywiad z panią, która obchodziła sto któreś urodziny. Każdy oczywiście ma swoją teorię na temat tego, jak żyć długo i zdrowo. Swoją teorię ma też moja seniorka. Postanowiłam więc wyjawić Wam tajemnicę długowieczności. Oczywiście po pierwsze trzeba łykać tabletki.Więcej oRecepta na długowieczność[…]

Uwaga na kleszcze!

Uwaga na kleszcze!

Wszystko w życiu jest w zasadzie wynikiem naszych decyzji, choć często powtarzamy, że coś musiało się zdarzyć, że musiało tak być, bo inaczej… Nigdy tego nie pisałam, ale przez ostatnie dwa lata mieliśmy rodzinny kłopot. Zauważyliśmy, że coś dziwnego dzieje się z moją mamą. Traciła pamięć, zapominała o prostych rzeczach, mówiła też czasami dziwne rzeczyWięcej oUwaga na kleszcze![…]

Pan kotek jest chory

Pan kotek jest chory

Dzisiaj znów o chorobach. Niestety. Teraz czas na Nutusia. Nasz kociak ma chore serduszko. W poniedziałek był u lekarza. Przez tydzień będzie dostawał zastrzyki, a potem przejdzie na tabletki. Oczywiście Nutuś jest obrażony. Jak można to robić kotu? Kłuć dupkę? Za co? Chodzi teraz takie sto nieszczęść i spogląda na nas spod byka. Nie maWięcej oPan kotek jest chory[…]

Ulga

Ulga

Druga połowa wczorajszego dnia wyglądała u mnie tak, że razem z Nutusiem leżeliśmy na łóżku i wpatrywaliśmy się w sufit. A sufit ci u nas piękny! Biały. Z lekkim załamaniem, bo ścięcie dachu się na nim zaczyna. Niestety cienie na nim nawet nie grały, więc Nutuś zasnął z tego wysiłku, a ja uparcie lampiłam sięWięcej oUlga[…]

W piątek trzynastego

W piątek trzynastego

Niestety ten tydzień zdominowały u mnie sprawy medyczne, bo rozczochrana nie jest w stanie skupić się na innych rzeczach. Musicie więc zrozumieć i wybaczyć. Dzisiaj pomykam do Gdyni na badania, więc kciuki wciąż wskazane. Ale co ja przeżyłam w tym tygodniu, to moje. Miałam się zarejestrować do lekarza, którego specjalności ze strachu wymieniać nie będę,Więcej oW piątek trzynastego[…]

Trzymajta kciuki!!!

Trzymajta kciuki!!!

Kiedy czytacie ten post, pewnie sobie leżę, śpię w najlepsze za sprawą „wspomagacza”. Specjalnie na dzisiaj zakupiłam prawie seksowną koszulkę bawełnianą w serduszka, coby pięknie się prezentować.  Podejrzewam, że i tak nikt na nią nie zwrócił uwagi, ale przynajmniej mam dobre samopoczucie, że wyglądam przyzwoicie. Ba! Nawet nogi ogoliłam (i nie tylko). Pełen makijaż zrobiłamWięcej oTrzymajta kciuki!!![…]

Leżę i trenuję kichawę

Leżę i trenuję kichawę

Stało się. Dopadło mnie, obezwładniło, powaliło. A niby taka złota polska jesień. Kurtka rozpięta, słońce świeci, szalik w szafie… A teraz szczękanie zębami, gorączka, ból gardła i gile po pachy. I totalny bezwład kończyn. Nic się nie chce. Jedyne co robię, to produkuję niezliczone stosy zużytych chusteczek higienicznych. Kiedy piszę post, mam lekko rozmazany obrazWięcej oLeżę i trenuję kichawę[…]